Wirtualne 315 mld euro. Unia Europejska nie wierzy w plan...

    Wirtualne 315 mld euro. Unia Europejska nie wierzy w plan ratunkowy Junckera

    Charles Bremner

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Wirtualne 315 mld euro. Unia Europejska nie wierzy w plan ratunkowy Junckera
    1/2
    przejdź do galerii
    Nowy szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker podejmuje próbę odwrócenia sytuacji gospodarczej Unii Europejskiej. Chodzi o plan mobilizacji gigantycznej sumy 315 miliardów euro na inwestycje w krajach Wspólnoty Europejskiej. Projekt ma na celu stymulację wciąż dyszącej europejskiej gospodarki i zwiększenie morale mieszkańców Starego Kontynentu w obliczu coraz bardziej widocznych w całej Europie przejawów rewolty społecznej.
    Dzień po tym, gdy papież Franciszek powiedział w Strasburgu, że Europa szkodzi własnym mieszkańcom, Juncker starał się łagodzić wątpliwości dotyczące tego, czy rzeczywiście jego wielki zależny od przyciągnięcia prywatnych inwestycji plan może liczącemu 28 krajów blokowi przynieść coś więcej niż [kolejne] "nowe łady" czy "plany Marshalla".

    Były konserwatywny premier Luksemburga sam siebie określa mianem szefa komisji "ostatniej szansy" i człowieka, dzierżącego klucze do odzyskania zaufania w gospodarkę, która od 2008 r. znajduję się w stagnacji i stoi w obliczu "straconej dekady" deflacji oraz bezrobocia.

    Zdaniem Junckera plan ma przeciwdziałać fali wzrostu poparcia dla partii populistycznych i antyeuropejskich, które w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego zyskały aż jedną czwartą głosów, a w przyszłych wyborach może ich poparcie być jeszcze większe.

    Zresztą sam sposób wyboru Jeana-Claude'a Junckera uosabia trudną sytuacje Unii Europejskiej. Wybrano go i zatwierdzono na stanowisko dzięki międzypartyjnemu paktowi centrolewicy głównego nurtu z dominującymi w Parlamencie Europejskim blokami prawicowymi. To właśnie te od dawna działające partie, w wielu krajach tracą w ostatnim czasie sporo swoich wyborców. Ci zaś swoimi głosami przyczyniają się do wzrostu popularności ugrupowań skrajnych od prawa do lewa.

    Jednak na szacie Junckera jako zbawcy Europy już pojawiły się pierwsze plamy, gdy wyszło na jaw, że za czasów jego trwającego 18 lat premierostwa Luksemburg zawarł ponad 400 umów z międzynarodowymi korporacjami minimalizującymi płacone przez nie podatki. Juncker zapewniał, że nie doszło do naruszeń prawa, ale wątpliwości pozostały.

    Podczas niedawnego posiedzenia Parlamentu Europejskiego w Strasburgu brytyjska Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) zwarła szyki z liderką francuskiego Frontu Narodowego Marine Le Pen i szefem włoskiego Ruchu Pięciu Gwiazdek (M5S) Beppem Grillo. Wszystkie trzy partie zażądały natychmiastowego ustąpienia Junckera.

    Jego zapewnienia, że będzie kierować transparentną nową komisją, są - zdaniem Le Pen - równie wiarygodne co wybór Al Capone'a na szefa komisji bezpieczeństwa i etyki. Dodała, że francuscy podatnicy ze zgrozą dowiedzieli się, iż płacą więcej z powodu zorganizowanego przez Luksemburg procesu masowego unikania [płacenia] podatków.

    Przebieg dyskusji wprawił w zakłopotanie blok centrolewicowy. Jednak to jego głosy zadecydują, czy zapowiedziane wotum nieufności upadnie.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama