RECENZJA: "Obce ciało" [ZWIASTUN]

    RECENZJA: "Obce ciało" [ZWIASTUN]

    Dariusz Pawłowski

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Weronika Rosati (z lewej) i Agnieszka Grochowska - bliskość, która jest nieustanną wojną podjazdową
    1/2
    przejdź do galerii

    Weronika Rosati (z lewej) i Agnieszka Grochowska - bliskość, która jest nieustanną wojną podjazdową ©Kino Świat

    Krzysztof Zanussi w swoim nowym filmie "Obce ciało" domaga się wartości w zapracowanej korporacyjnej codzienności.
    Zimno, niespiesznie i precyzyjnie - czyli jak to u Zanussiego. Polski reżyser zrobił film w charakterystycznym dla siebie stylu, w bliskiej jemu narracji. I z przekonaniem, że po czasie w życiu na zadawanie pytań, musi przyjść moment na posiadanie odpowiedzi.

    Zanussiemu zawsze było bliżej do filozofii niż fabuły i realizmu. Istotniejszy był problem niż psychologia i szczegóły rzeczywistości, w której był on osadzony. Reżyser zastanawiał się raczej nad Prawdą, niż poszukiwał prawdy elementów świata przedstawianego na ekranie. Tak jest i tym razem.

    Film wychodzi z zawsze radosnych na ekranie Włoch, by zajrzeć do Polski ściśniętej bezwzględnym kapitalizmem i nieustannie wschodniej w myśleniu i mentalności Rosji. Tak to widzi Zanussi, przeciwstawia sobie poszczególne krajobrazy i mówi o swojej niezgodzie na łatwe godzenie się z tym, co niesie ze sobą nowe. Mamy tu ziemską miłość, która musi ustąpić wobec tego, co ludzie wierzący uważają za przekraczające doczesność; mamy bezduszny świat korporacji; mamy skorumpowaną i okrutną Moskwę; mam w końcu wszechogarniające zagubienie i samotność w świecie odrzucającym punkty odniesienia. Zanussiemu zdaje się nie zależeć na oddawaniu jeden do jednego rzeczywistości, nie koncentruje się na ścisłym pokazaniu realiów funkcjonowania korporacji. Stosuje uproszczenia, sięga po przerysowania, sprowadza poszczególne elementy swojego filmu do symbolu, do zjawiska, które ma uzasadnić jego tezę, jego interpretację choroby trawiącej dzisiejsze pokolenia. Identycznie czyni z postaciami - nie wyjątkowości ich historii szuka, nie psychologicznym niuansowaniem się zajmuje, ale używa jako nosicieli idei, których konfrontacją - według Zanussiego - jest dzisiejsza codzienność. Znaczy się postępuje jak artysta.



    Oczywiście, można się zżymać na pójście na skróty, na jednoznaczną, twardą i nieprzejednaną postawę, która nie daje pola do urozmaiconych interpretacji, na dostrzeganie jasności i "nocy ciemnej" gdzie indziej, niż jego adwersarze, ale jednak jest to jakaś propozycja. Podparta warsztatem doświadczonego filmowca. Lepiej jest mieć z czym polemizować, niż cieszyć się formą bez treści, byciem zawsze tam, gdzie większość czy nieustannym powtarzaniem tych samych fraz.

    Zanussi smaga pejczem nowe, które chce wolności bez zobowiązań, niczym główna bohaterka filmu swoich wynajętych kochanków. Stawia nienaruszalne ramy, ale już czułością pozwala je wypełniać aktorom. Bardzo dobra (choć chyba nie w pełni przekonana do tej roli) Agnieszka Grochowska broni swoją postać stłamszonym bólem, bo przecież nic - także pustka - nie bierze się z niczego. Świetny epizod ma Sławomir Orzechowski, a wspaniały Stanisława Celińska, która obdarza nas najcieplejszym i najbardziej szczerym uśmiechem, jaki widziałem w polskim kinie. Rzetelność prezentują Weronika Rosati, Agata Buzek i Riccardo Leonelli, ucieszył dawno nie widziany Tadeusz Bradecki, którego brak jest wielką stratą dla polskiego teatru i kina.

    To prawda, że Krzysztof Zanussi zrobił lepsze filmy. Ale przynajmniej o coś walczy i w coś wierzy. Nie bawi się nowym tylko dlatego, że jest nowe. Jeśli nawet dla płynących stadnie w głównym nurcie jest to wstecznictwo i pozostawanie na brzegu, jest to "jakieś". A pamiętajmy, że każda, nawet najbardziej żywa i "nowoczesna" rzeka, musi mieć swój brzeg. Bo wtedy dopiero staje się rzeką.

    Ocena 3/6
    Obce ciało,
    Polska, dramat,
    reż. Krzysztof Zanussi,
    wyst. Agnieszka Grochowska, Riccardo Leonelli


    Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ta recenzja to nieporozumienie

      Alek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Doskonaly film.Dla niektorych poprostu niewygodny.Szczerze polecam!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Korpo wg TVN i Polsat

      facet (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      Te prace w korporacjach, widok wieczorów ich pracowników, etc. to reżyser i scenarzysta znali chyba tylko z TVN'owskich seriali i filmów o tym temacie. Gdzie wszystko przepiękne, świecące, wszyscy...rozwiń całość

      Te prace w korporacjach, widok wieczorów ich pracowników, etc. to reżyser i scenarzysta znali chyba tylko z TVN'owskich seriali i filmów o tym temacie. Gdzie wszystko przepiękne, świecące, wszyscy mają kasę na wszystko nie robiąc prawie nic (bo zajmują się intrygami), a przed każdym miejscem docelowym czeka na nich puste miejsce parkingowe i brak jakichkolwiek utrudnień jak choćby korki.
      Znów, jakby to było realne to by film nie był taki wymuskany i jednocześnie prawie nikt by na niego nie poszedł. Bo idziemy po złudę, nie realność. Po bajkę. A że mam wybór, to nad to Ciało Obce wybiorę nowego Hobbita. Równie realny, a za tą samą cenę biletu oferowana jest przynajmniej lepsza przygoda. Która nie udaje, że oddaje to, jak wygląda życie i próbuje wciskać pseudofilozofię do "rozmyślań".zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      :)

      ae (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      świetna recenzja ...

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama