Adam, Henning, łzy i opaska - sportowy alfabet 2014 roku

    Adam, Henning, łzy i opaska - sportowy alfabet 2014 roku

    Hubert Zdankiewicz

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    A jak Adam
    Nawałka. Jeszcze latem mówiło się, że praca z reprezentacją go przerasta, a nominację zawdzięcza tylko przyjaźni z prezesem PZPN Zbigniewem Bońkiem.
    1/6

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©PAWEŁ RELIKOWSKI / GAZETA WROCLAWSKA

    B jak Bereszyński
    Wygrać dwumecz (z Celtikiem) 6:1 i odpaść z Ligi Mistrzów to chyba jeszcze większy obciach, niż wylecieć z partii Ryanairem, jak złośliwie określano w internecie wycieczkę do Madrytu byłego już rzecznika PiS. Działaczom Legii Warszawa życzymy na przyszłość mniej gadania o fair play, za to uważniejszego czytania przepisów UEFA, zwłaszcza tych traktujących o karach za żółte i czerwone kartki. Pechowemu piłkarzowi życzymy zdrowia, bo miniony rok był dla niego pod tym względem wyjątkowo pechowy.

    C jak CBA
    Czyli krótka droga od bohatera do zera, jaką przeszedł prezes PZPS. Najpierw były pochwały za znakomicie zorganizowane w Polsce mistrzostwa świata, zwieńczone w dodatku złotym medalem zespołu Stéphane'a Antigi (patrz też pod "J"). A później szok, gdy Mirosław P. został zatrzymany przez CBA i oskarżony o branie łapówek.

    E jak Egzotyka
    Prawnik, dwóch policjantów, bibliotekarz, pracownicy banków - tak wygląda reprezentacja Gibraltaru, pierwszy rywal Polaków w eliminacjach ME. Wynik 7:0 kibice przyjęli z mieszanymi uczuciami, bo co to niby za sztuka wygrać z takim zespołem. No, ale przynajmniej Lewandowski sobie postrzelał.

    F jak Fotografowanie
    Zwierząt. Hobby Mariusza Wlazłego - podobno potrafi godzinami chodzić po lesie z aparatem. Całe szczęście, że w przerwach pomiędzy wycieczkami znalazł w końcu czas na grę w reprezentacji, bo bez niego marzenia o mistrzostwie świata znów trzeba by było odłożyć w bliżej nieokreśloną przyszłość.

    G jak Gigantyczna kasa
    60 mln dol. dla Marcina Gortata za pięć lat gry w Washington Wizards. 55 mln euro (nie licząc premii za sam podpis na umowie) dla Roberta Lewandowskiego za pięć lat w Bayernie Monachium... Do Kobe'a Bryanta i Cristiano Ronaldo trochę im jeszcze brakuje, ale z drugiej strony jeszcze nie tak znowu dawno temu sportowcy rodem znad Wisły mogli tylko marzyć o takich zarobkach. Zestawmy je zresztą z premiami (też niemałymi), jakie otrzymali nasi złoci medaliści z Soczi. Przepaść...

    I jak Ibrahimović
    To właśnie do niego porównywany był ostatnio w Holandii Arkadiusz Milik i bynajmniej nie tylko dlatego, że Szwed też grał kiedyś w Ajaksie. Polakowi życzymy jednak, by dorównał Zlatanowi wyłącznie w strzeleckich dokonaniach na boisku. Do łosi niech lepiej nie strzela, chyba że aparatem, jak Wlazły.

    K jak Konsultant
    Trener konsultant. Wiadomość o tym, że do sztabu Agnieszki Radwańskiej dołączy słynna Martina Navratilova, była szeroko komentowana nie tylko w Polsce. Mamy nadzieję, że równie szeroko będą komentowane sukcesy tego duetu.

    L jak Legenda
    Na razie kandydat na legendę, ale jeśli Miroslav Radović zostanie w Legii Warszawa do końca kariery (w listopadzie przedłużył kontrakt do 2018 roku) i pogra jeszcze kilka lat na takim poziomie jak obecnie, to naprawdę będzie można go wymieniać w jednym szeregu z największymi legendami z Łazienkowskiej.

    Ł jak Łzy
    Agnieszki Radwańskiej po finale w Indian Wells. Postawilibyśmy duże pieniądze, że w pełni zdrowa Polka poradziłaby sobie z Włoszką Flavią Pennettą. Niestety czasem tak bywa, że organizm mówi stop w najmniej odpowiednim momencie i takie porażki bolą najbardziej. Dobrze przynajmniej, że Agnieszka powetowała to sobie pół roku później w Montrealu.

    M jak: Mila/Majka
    Sebastian i Rafał. Można by dodać jeszcze: Milik i MVP (Wlazły), ale te dwa przypadki omówiliśmy w innych miejscach. Nie będziemy przesądzać, kto bardziej zasłużył na wyróżnienie: niedoceniany i skreślony już przez niemal wszystkich piłkarz - jeden z bohaterów meczu z Niemcami i w ogóle jeden z bohaterów jesiennych eliminacji Euro 2016, czy może kolarz - pierwszy po 21 latach polski zwycięzca etapu w wyścigu Tour de France, a nawet dwóch etapów, a na koniec triumfator klasyfikacji górskiej. W przypadku Majki była jeszcze wisienka na torcie w postaci zwycięstwa w Tour de Pologne.

    N jak: "No jedź...
    ...nie oglądaj się! Wygrał!" - tak mniej więcej (wersja ocenzurowana) komentowała zwycięski finisz Michała Kwiatkowskiego w Ponferradzie nasza redakcyjna specjalistka od kolarstwa. Ekspresja uzasadniona, bo zawodowego mistrza świata jeszcze w tym sporcie nie mieliśmy.

    O jak Opaska
    Kapitańska, czyli kolejny kamyczek do ogródka już i tak dostatecznie napiętych relacji pomiędzy Lewandowskim a Błaszczykowskim. Gdy po kontuzji (patrz pod "W") Kuby opaskę przejął Robert, początkowo miało być to tylko zastępstwo. Nowy kapitan tak dobrze poczuł się jednak w swojej roli, że selekcjoner zmienił zdanie. Pytanie tylko, co będzie, gdy do kadry wróci kiedyś stary...

    P jak Prima aprilis
    A ściślej jego hiszpański odpowiednik, przypadający na 28 grudnia. Tego dnia media (nie tylko polskie) obiegła sensacyjna informacja o przejściu Grzegorza Krychowiaka do klubu z angielskiej Premier League. Pomocnik Sevilli sam poinformował o tym na Twitterze. Później przyznał, że żartował, ale wiele osób dało się nabrać. Częściowo tłumaczy ich to, że Polak świetnie radził sobie jesienią zarówno w kadrze, jak i w klubie.

    R jak Reforma
    Rozgrywek piłkarskiej ekstraklasy. W założeniu dodatkowa runda finałowa miała uatrakcyjnić rywalizację. W praktyce wychodzi na to, że jesienią niektórym zespołom nie chciało się chwilami wysilać. Zwłaszcza Legii - chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że miałaby na koncie aż tyle (dziwnych, bo z ligowymi słabeuszami) wpadek, gdyby nie świadomość, że wiosną i tak zdobyte punkty podzielą się na pół, a cała zabawa zacznie niemal od początku.

    S jak Stanozolol
    Na tę literę zaczyna się również słowo "szopa", czyli miejsce, gdzie - przynajmniej zdaniem Jerzego Janowicza - najczęściej trenują polscy sportowcy. Nie będziemy się już jednak pastwić nad impulsywnym tenisistą, bo - szczerze mówiąc - bardziej zbulwersowała nas informacja o dopingowej wpadce piłkarza Dawida Nowaka (swego czasu kandydata na gwiazdę reprezentacji Polski), u którego wykryto właśnie stanozolol. Dodajmy, że ten zwiększający siłę mięśni steryd stosują zazwyczaj... lekkoatleci i ciężarowcy.

    U jak Upokorzenie
    Tak można jednym słowem podsumować dokonania polskich bokserów w 2014 r. Nie wszystkich na szczęście, niemniej kibice zapamiętają głównie wrześniową porażkę Krzysztofa Włodarczyka z Grigorijem Drozdem, w efekcie której "Diablo" stracił mistrzowski pas federacji WBC wagi junior ciężkiej, a my straciliśmy ostatniego zawodowego mistrza świata. Niechlubny rekord pobił też Paweł Głażewski, który walcząc o pas WBA wagi półciężkiej, utrzymał się na nogach zaledwie 43 sekundy, poprawiając o całe dziewięć "osiągnięcie" Andrzeja Gołoty z 2005 r. Marne pocieszenie, że to nie rekord świata...

    Z jak Złoto
    Medali w tym kolorze mieliśmy w 2014 r. wyjątkowo dużo. Najpierw były rekordowe dla polskiego sportu zimowe igrzyska olimpijskie w Soczi, gdzie na najwyższym stopniu podium stawali Kamil Stoch (dwa razy), Justyna Kowalczyk i Zbigniew Bródka. Złote krążki przywieźli też z letnich mistrzostw Europy w lekkoatletyce Anita Włodarczyk i Adam Kszczot. Dodajmy siatkarzy, Kwiatkowskiego, Kawęckiego, Czerniaka...

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Polecamy

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Gmina na Szóstkę

      Gmina na Szóstkę