Recesja dotyka Rosję, ale picie wódki będzie tańsze

    Recesja dotyka Rosję, ale picie wódki będzie tańsze

    Helen Womack

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Noworoczna niespodzianka dla Rosjan: Władimir Putin obniża cenę wódki, aby pomóc rodakom zapić smutki związane ze słabnącym rublem i recesją w kraju
    Świadom tego, że polityka alkoholowa jest tym, co tak naprawdę osłabia lub wzmacnia przywódcę kremlowskiego, Władimir Putin postanowił ograniczyć cenę wódki, zapewniając Rosjanom, że będą w stanie zapić smutki związane z pogrążaniem się gospodarki w recesji.

    Dane opublikowane w dniu dzisiejszym pokazują, że gospodarka skurczyła się w listopadzie po raz pierwszy od czasu globalnego kryzysu finansowego sprzed pięciu lat, a rubel, który odbił się w górę w zeszłym tygodniu, znów zniżkuje do niepokojącego poziomu dla zwykłych rosyjskich pracowników etatowych.


    Zmuszony do wprowadzenia nowych ceł na ziarno eksportowane, które mają zapewnić obywatelom chleb, prezydent Putin wezwał do ograniczenia wzrostu cen wódki na święta Bożego Narodzenia. Powołał się przy tym na względy zdrowotne, wyjaśniając, że droższa wódka spowoduje przestawienie się konsumentów na niebezpieczny i nielegalny bimber.

    W obliczu inflacji sięgającej obecnie 10 proc. cena wódki, także Putinki, nazwanej tak na cześć prezydenta, zaczęła rosnąć. Regulowana przez rząd cena minimalna za pół litra wzrosła w ciągu ostatniego roku o 30 proc., do 220 rubli (2,50 funta brytyjskiego według dzisiejszego kursu).

    Także wino drożeje, lecz nie dotyczą go obecne regulacje cen i wkrótce stanie się ono towarem luksusowym. "Ostatnia butelka czerwonego za 400 rubli, odtąd będzie kosztować 800 rubli", powiedział w czasie weekendu pewien sprzedawca z supermarketu. W dobrych czasach kupował on swojej ukochanej do picia importowane wino francuskie. "Teraz będę musiał zacisnąć pasa i wrócić do napojów, którymi raczyli się moi dziadkowie", zażartował.

    Rosjanie nie wylewają za kołnierz i są zdolni wypić na śniadanie pełną szklankę wódki. 25 proc. Rosjan umiera przed 50. rokiem życia, w dużej części z powodu nadużycia alkoholu. Lecz wódka jest rosyjską świętą krową.

    Ostatnim przywódcą na Kremlu, który próbował ograniczyć jej konsumpcję, był Michaił Gorbaczow i prezydent Putin ma świadomość, jak skończył się ten eksperyment. Mimo ogłoszenia Gorbaczowa na Zachodzie "ojcem pierestrojki" pozostaje on w Rosji osobą znienawidzoną z powodu restrykcji nałożonych na alkohol.

    Obecnie, a zwłaszcza w nadchodzącym roku, dla niektórych Rosjan picie będzie sposobem na odreagowanie kryzysu, który skutkuje tym, że wartość ich zarobków skurczyła się niemal o połowę.
    Kurs dolara wynosił wczoraj 56 rubli, co oznacza poprawę w stosunku do 80 rubli, które trzeba było za niego zapłacić w "czarny wtorek" 16 grudnia, lecz daleko mu do przelicznika z początku tego roku, kiedy za dolara płaciło się 30 rubli.

    Podając te dane do wiadomości, ministerstwo gospodarki oznajmiło, że produkt krajowy brutto rok do roku zmniejszył się w listopadzie o 0,5 pkt i był to pierwszy spadek produktu krajowego od października 2009 roku.

    Przy spadającej cenie ropy oraz utrzymujących się zachodnich sankcjach związanych z Ukrainą Rosja została zmuszona do przekonstruowania swojego budżetu. Oczekuje się, że gospodarka skurczy się o 4 procent w nadchodzącym roku, a deficyt budżetowy osiągnie 3 proc. PKB.
    Tłumaczenie: Krzysztof Lewandowski

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama