Nieślubne dzieci pogrążyły Janusza Korwin-Mikkego? W partii...

    Nieślubne dzieci pogrążyły Janusza Korwin-Mikkego? W partii narastało oburzenie

    Tomasz Skłodowski (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Janusz Korwin-Mikke
    1/2
    przejdź do galerii

    Janusz Korwin-Mikke ©Fot. Malgorzata Genca / Polskapresse

    - Problemy z życia osobistego doprowadziły do odwołania Janusz Korwina-Mikkego ze stanowiska prezesa Kongresu Nowej Prawicy - informuje "Rzeczpospolita". Nowym liderem partii został europoseł Michał Marusik.
    Oburzenie
    Nowy prezes oficjalnie tłumaczy, że powodem zmian był zbyt duży natłok obowiązków parlamentarnych, publicystycznych i rodzinnych Korwin-Mikkego. Zwolennicy odwołanego prezesa nie wierzą jednak w te tłumaczenia.

    Jak dowiedziała się "Rzeczpospolita", do obalenia Korwin-Mikkego posłużył jednak skrywany przez niego problem z życia osobistego.
    W partii narastało oburzenie po tym, gdy wyszło na jaw, że niedawno urodziła mu się dwójka nieślubnych dzieci. Nowego związku nie akceptuje jego rodzina, a cała sytuacja nie spodobała się też partyjnej opozycji, która uważa, że może to wpłynąć na wyborców KNP. Niektórzy nie akceptują też zachowania Korwin-Mikkego ze względów ideowych. Robert Maurer, który złożył wniosek o odwołanie prezesa, podobnie jak Marusik, uważany jest za katolickiego fundamentalistę i otwarcie zapowiedział, że nie zaangażuje się w kampanię byłego lidera.

    Mikke bagatelizuje sprawę
    Sam Korwin-Mikke jest przekonany, że sekrety z jego życia osobistego nie wpłyną na wyborców i nie były powodem zmian. - Gdyby tak było, nie popieraliby mnie w wyborach prezydenckich - mówi "Rzeczpospolitej". A samą sprawę bagatelizuje. - Wszystkie moje dzieci są nieślubne, więc to żadna rewelacja - mówi były prezes KNP. I dodaje, że spraw spraw rodzinnych nie komentuje. - Ale żadnych swoich dzieci nie zostawiam, jak Ryszard Kalisz - zastrzega były prezes KNP.

    Mimo to jego zwolennicy są przekonani, że to właśnie obyczajowe sekrety mogły zaważyć na decyzji partyjnej starszyzny. - Choć spory były ideowe, to właśnie te kwestie przesądziły- mówi jeden z nich.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Zdjęcie autora komentarza
      Eh...

      Jakub Hubert

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 8

      Po pierwsze - a co ma to do Łodzi? Czemu to jest na Dzienniku-Łódzkim ?
      Po drugie - tak jak nie lubie tego czlowieka, tak sprawy osobiste powinny pozostac osobistymi - szczegolnie jesli nie ida w...rozwiń całość

      Po pierwsze - a co ma to do Łodzi? Czemu to jest na Dzienniku-Łódzkim ?
      Po drugie - tak jak nie lubie tego czlowieka, tak sprawy osobiste powinny pozostac osobistymi - szczegolnie jesli nie ida w poprzek prezentowanym publicznie pogladom czlowieka jako polityka. Ten akurat ma gdzies normy spoleczne, wiec nie bardzo rozumiem czemu ktokolwiek mialby sie dziwic takim rewelacjom? A nawet jakby nie mial gdzies - to jego prywatne zycie. Jakbym chcial ogladnac telenowele, to bym wlaczyl telewizor.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama