Do biura rzeczy znalezionych przy MPK w Łodzi trafiają...

    Do biura rzeczy znalezionych przy MPK w Łodzi trafiają walizki, portfele, a nawet szaty liturgiczne

    Matylda Witkowska, Beata Dobrzyńska

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Do biura rzeczy znalezionych przy MPK w Łodzi trafiają walizki, portfele, a nawet szaty liturgiczne
    1/4
    przejdź do galerii

    ©Łukasz Kasprzak

    Do biur rzeczy znalezionych w naszym regionie trafiają najdziwniejsze przedmioty. Biura mają obowiązek przechowywać je co najmniej dwa lata. Potem sporządza się protokół i zguby są sprzedawane lub niszczone.
    W tomaszowskim biurze rzeczy znalezionych, które znajduje się w Starostwie Powiatowym, od grudnia czeka na właściciela gitara elektryczna, którą wiosną znaleziono w mieście. - Gitara trafiła do nas z policji, jak zresztą większość rzeczy, które znajdują się w naszym biurze - mówi Dorota Borysławska, która zajmuje się tomaszowskim biurem. - Kiedy trafia do nas jakaś zguba, staramy się znaleźć jej właściciela.
    W przypadku gitary dzwoniliśmy do wszystkich ośrodków kultury w mieście i szkoły muzycznej, ale na razie bez rezultatu. Wcześniej udało nam się np. znaleźć właścicieli kilku telefonów - próbujemy je uruchomić i przez listę kontaktów trafić do właściciela.

    W Tomaszowie na właścicieli czekają też m.in. pieniądze (ale nie są to zbyt duże sumy), wędki, zestaw narzędzi, plecak i osiem rowerów, lada dzień trafi ich z policji kolejnych sześć.

    Ponad 50 rowerów, blisko 40 telefonów komórkowych i wielkie pudło kluczy czekają na swoich właścicieli w biurze rzeczy znalezionych przy łódzkim magistracie.

    - Wiele osób dzwoni w poszukiwaniu zgubionych rzeczy. Ale wiele przedmiotów nie znajduje właściciela - mówi Anna Kryształowicz, kierująca łódzkim biurem.

    Znalazcy rzadko przynoszą przedmioty osobiście. - Najczęściej przynoszą je do nas strażnicy miejscy lub policja - mówi Anna Kryształowicz. - Co jakiś czas poczta przesyła nam puste portele. Ludzie znajdują je na ulicy i wrzucają do skrzynek pocztowych - dodaje.

    Ludzie gubią dosłownie wszystko. Rok temu do biura rzeczy znalezionych łódzkiego MPK trafiła kościelna szata liturgiczna. Została szybko odebrana. Pojawiły się też: proteza zębowa, laptop i kilka walizek.

    - Aktualnie w biurze są: plecaki, dokumenty, portfele, książki, telefony, saszetki, parasolki - wylicza Sebastian Grochala, rzecznik prasowy łódzkiego MPK.

    Dorota Borysławska przyznaje, że największy kłopot jest z przechowywaniem rzeczy, tym bardziej że zgodnie z przepisami dopiero po dwóch latach można wystąpić do sądu, by uznał przejście zguby na rzecz Skarbu Państwa.

    - Na właściciela czeka żagiel i maszt do deski surfingowej, znalezione nad Zalewem Sulejowskim. Właśnie mamy decyzję sądu, że będzie można go sprzedać. Czas ten jest za długi, bo wiele rzeczy, jak choćby telefony, znacznie tracą po tym czasie na wartości - mówi Dorota Borysławska.

    Zobacz również:

    Źródło: X-news

    Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      sklep

      poszukiwacz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      powinni zorganizować parę dużych aukcji rzeczy porzuconych i uprzątnie się magazyn z towaru na przykład zawartość plecaków oraz bagażów z rzeczy

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Szaty liturgiczne?

      zorientowany (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

      Rzeczy gubi się najczęściej w stanie upojenia alkoholowego.


      Zdjęcie autora komentarza
      Wiadomo.

      Dariusz Zając

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 6

      Ksiądz też człowiek. Popił sobie, zaliczył numerek i zapomniał się ubrać.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Q

      Q (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      A gdzie wtedy była twoja matka?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Filozof

      Maciek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 5

      Nie mierz wszystkich swoją miarą :P


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Hehe

      zorientowany (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      ja się w kiecki nie przebieram.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama