MPK Łódź wybrało najlepszych pracowników prowadzących...

    MPK Łódź wybrało najlepszych pracowników prowadzących pojazdy komunikacji miejskiej [ZDJĘCIA]

    Agnieszka Magnuszewska

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Adam Krawczyk uratował życie pasażerce linii nr 2
    1/10

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Krzysztof Szymczak

    Motorniczowie najbardziej zasłużyli się pasażerom w ubiegłym roku. Dwójce z nich uratowali życie, innych uchronili przed popełnieniem błędu.
    Bezkonkurencyjni okazali się motorniczowie. To oni zdominowali konkurs na najlepszego prowadzącego MPK w 2014 r., otrzymując najwięcej pochwał od pasażerów i kierowników zajezdni. Ratowali życie pasażerom, zatrzymali pijanego kierowcę osobówki czy odnaleźli skradziony... tramwaj.

    W ostatnim kwartale ubiegłego roku najbardziej zasłużył się Artur Patura, motorniczy od 5 lat. Zatrzymał pijanego kierowcę osobówki 15 listopada.

    - Jechałem "trzynastką" ulicą Narutowicza w stronę Szczecińskiej. Gdy dojechałem do skrzyżowania z Żeromskiego, przejazd zatarasował mi źle zaparkowany samochód. Gdy jego kierowca wrócił do auta, był pod wpływem alkoholu - podkreśla Artur Patura. - Zataczał się i upuścił kluczyki. Zabrałem mu je razem z pasażerką tramwaju i wytłumaczyliśmy, że może wyrządzić krzywdę, jak odjedzie samochodem. Potem wezwaliśmy policję.

    Z kolei jako pierwszą w ubiegłym roku doceniono Elżbietę Leśniak, motorniczą od czterech lat. To ona "odnalazła" tramwaj skradziony z zajezdni Telefoniczna tuż przed prima aprilis.

    - Miałam akurat poranny kurs i zdziwiło mnie, że o tak wczesnej porze na Żabieńcu stoi tramwaj i to bez żadnych tablic ani świateł. Myślałam, że może się popsuł, ale gdy robiłam kolejny kurs tramwaj nadal stał na Żabieńcu.

    Zaczęłam się obawiać, że motorniczy zasłabł, więc zadzwoniłam do centrali, z którą nie mogłam się porozumieć, bo radio źle łączyło - wspomina motornicza. - Zadzwoniłam też na zajezdnię, gdzie byli kompletnie zaskoczeni, że taki tramwaj w ogóle wyjechał i do męża, który też jest motorniczym. Chciałam by połączył się z centralą. Potem okazało się, że tramwaj został uprowadzony.

    Pani Elżbieta podkreśla, że nie oczekiwała żadnej nagrody od firmy, zachowała się tak, jak uważała za słuszne. Podobnie było z Adamem Krawczykiem, który we wrześniu wspólnie z maturzystą uratował życie 56- letniej pasażerce "dwójki".

    - Pani jechała w drugim wagonie do pracy w sklepie i straciła przytomność. Młody człowiek, tegoroczny maturzysta, zaciągnął hamulec ręczny. Gdy dotarłem do drugiego wagonu, życie z pani Oli już uleciało. Podjęliśmy z młodym, ale dojrzałym człowiekiem decyzję, że będziemy reanimować pasażerkę do przyjazdu pogotowia - wspomina pan Adam. - Gdy już zaczynała wracać do życia, znowu je traciła. Brakowało defibrylatora. Całe szczęście, pogotowie przyjechał bardzo szybko, bo zatrzymałem tramwaj w pobliżu ul. Wareckiej.

    Pasażerka nie dostała zawału. Lekarze po zdarzeniu w tramwaju wykryli u niej wadę serca, o której wcześniej nie wiedziała.

    - To był cud, że ona przeżyła - podkreśla motorniczy z 25 -letnim stażem, który pierwszy raz ratował pasażera. - Lekarze stwierdzili, że gdyby nie reanimacja przez pierwsze cztery minuty, to z panią Olą mogłoby być różnie.

    Ale ostatecznie pasażerce udało się pomóc. Życie uratowała też Sylwia Rosińska, motornicza z 6-letnim stażem. W Dniu Ojca wspólnie z pasażerką linii nr 11 reanimowała mężczyznę w średnim wieku, który dostał zawału. - Przeżył, ale nie na długo. Ostatnio dowiedziałam się od pasażerki, która pomagała mi przy reanimacji, że trzy dni później pasażer miał drugi zawał. Zmarł w szpitalu - mówi Rosińska.

    Biorąc pod uwagę statystkę pochwał od pasażerów, najbardziej zasłużył się im Stanisław Sot. Od maja do czerwca zebrał aż trzy pochwały za kulturalne zachowanie podczas prowadzenia tramwaju czy pomoc w dostaniu się do celu podróży. Z kolei Paweł Kaźmierczak został doceniony za aktywność podczas "Nocy Muzeów" czy obsługę Tramwajowej Linii Turystycznej.

    W tym roku MPK chce zmienić formę konkursu na najlepszego prowadzącego.

    - Do tej pory kapituła konkursu składająca się z kierowników zajezdni, nominowała osoby do konkursu. Nadal chcemy to zachować, ale już nie w cyklu kwartalnym - mówi Zbigniew Papierski, prezes MPK. - Nowością ma być to, że co roku chcemy organizować konkursy dla wszystkich kierowców i motorniczych żebyśmy mogli wyłonić reprezentację do konkursu ogólnopolskiego, organizowanego przez Izbę Gospodarczą Komunikacji Miejskiej. Sprawdzalibyśmy wiedzę teoretyczną i praktyczną, jak znajomość topografii czy udzielanie pierwszej pomocy.

    Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      patury

      patury (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 8

      Patury to niech sobie przypomni zasady jeżdżenia pod zwrotnice a nie

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      król julian

      JULIAN (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

      FERDEK NA PREZYDENTA

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rodziny pracowników MPK nie płacą za korzystanie z usług łódzkiego MPK !

      Rodziny pracowników MPK nie płacą za korzystanie z usług łódzkiego MPK ! (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 24

      Rodziny pracowników MPK nie płacą za korzystanie z usług łódzkiego MPK !
      Łodzianie ze swoich podatków fundują im ten wart wiele milionów rocznie przywilej !
      Nawet 9 tys. osób może za darmo...rozwiń całość

      Rodziny pracowników MPK nie płacą za korzystanie z usług łódzkiego MPK !
      Łodzianie ze swoich podatków fundują im ten wart wiele milionów rocznie przywilej !
      Nawet 9 tys. osób może za darmo korzystać z usług Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Łodzi. Takiej szczodrości nie wytrzymałaby żadna firma. Chyba że - jak MPK - co roku dostawałaby od miasta 316 mln złzwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama