Ważne
    Widzew wciąż szuka stadionu. Gdzie wiosną będą grać...

    Widzew wciąż szuka stadionu. Gdzie wiosną będą grać łodzianie?

    Paweł Hochstim

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Widzew wciąż szuka stadionu. Gdzie wiosną będą grać łodzianie?

    ©Paweł Łacheta

    7 marca piłkarze Widzewa mają rozegrać pierwszy mecz rundy wiosennej z Sandecją Nowy Sącz, a wciąż nie wiadomo, gdzie będą gościć swoich rywali w najbliższej rundzie. W województwie łódzkim jest tylko jeden obiekt, który spełnia wymagania Polskiego Związku Piłki Nożnej. To GIEKSA Arena w Bełchatowie.
    Widzew wciąż szuka stadionu. Gdzie wiosną będą grać łodzianie?

    ©Paweł Łacheta

    Przez kilka miesięcy wydawało się, że problemu nie będzie, bo Widzew zgłosił się do władz Piotrkowa Trybunalskiego, które dysponują niezłej klasy stadionem i w dodatku chciały przyjąć widzewiaków. Niestety, ponieważ szefowie Widzewa nie chcieli wziąć odpowiedzialności za ewentualne zniszczenia - co dla wszystkich najemców, bez względu na to, czy wynajmuje się samochód, mieszkanie, czy stadion powinno być oczywiste - rozmowy upadły. A Widzew zaczął szukać dalej, wskazując m.in. lokalizacje, które nie miały żadnych szans, by uzyskać zgodę PZPN. Jak choćby boisko z trybunką na 500 osób w Byczynie koło Poddębic.

    Sytuacja zaczyna robić się poważna, bo przecież pierwszy mecz ma odbyć się już za 6 tygodni. Na razie wiadomo, że na grę Widzewa w swoich miastach nie zgodziły się władze Kutna i Łowicza, a i w Aleksandrowie Łódzkim nikt entuzjastycznie na to nie zareagował. I trudno się dziwić, skoro w ostatnim czasie do zachowania kibiców Widzewa można było mieć duże zastrzeżenia, a prezes klubu nie chce zgodzić się na ponoszenie odpowiedzialności za zniszczenia. Poza tym każdy z tych stadionów wymagałby inwestycji kilkuset tysięcy złotych, by spełniać pierwszoligowe wymagania.

    Jeśli Widzew nie wynajmie stadionu w ciągu dwóch tygodni, zostaną mu właściwie tylko jedno wyjście - poproszenie o wynajęcie stadionu GKS Bełchatów. Kilka lat temu obiekt ten wynajmował ŁKS, który grał tam mecze ekstraklasy. Stadion spełnia wszystkie wymogi, ale jest pewne, że nikt w Bełchatowie nie zgodziłby się, by spotkania Widzewa były imprezami masowymi. Łodzianie musieliby więc poprosić PZPN o zgodę, by grać bez kibiców. To by generowało na pewno duże straty wizerunkowe, ale może okazać się, że nie będzie innego wyjścia...


    Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Do św. Alberta

      Pajda (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      bezdomne, daj daje - łapy wyciągać i skamleć o wynajęcie stadionu. Teraz wam się przypomniał Ł.K.S ??????. Dogracie rozgrywki tmrf-em w A klasie......

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      anty fidzef

      xyz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      Ha ha, ale potęga. Dalej jazda na kartoflisko do bedonia. W Belchatowie już na was czekają żeby podziękować za podloznie się Podbeskidziu sprzedawczyki

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rolnicze Towarzystwo Spadkowe

      JANEK.T (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

      A może wynająć kartoflisko od sołtysa i tam zagrajcie pastuchy

      Polecamy

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Gry On Line - Zagraj Reklama