Z czym do ludzi, miasto Łódź?

    Z czym do ludzi, miasto Łódź?

    Łukasz Kaczyński

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Jeśli wierzyć w cuda na kiju, a takim jest tzw. ekwiwalent reklamowy, czyli medialne echo wydarzeń mierzone w złotówkach (wyobrażonych, bo nie można ich wydać), wtedy nie można by nawet na chwilę zapomnieć o wymianie ciosów między dyrektorem a pracownikami Teatru Wielkiego.
    Łukasz Kaczyński

    Łukasz Kaczyński ©Grzegorz Gałasiński

    Ten zaogniający się konflikt przysporzył bowiem operze (a oddzielnie i dyrektorowi Wojciechowi Nowickiemu) takiego ekwiwalentu, jakiego pewnie nie dało nawet zaangażowanie Krystyny Jandy i jej przyzwoita, ale nic więcej, realizacja "Strasznego dworu".

    Wszystko to ma wspólny mianownik: jak nas widzą, tak nas piszą. Dlatego ciekawość budziła lista wydarzeń promujących kulturę polską za granicą, które przedłożono ministerstwu kultury do oceny (i dofinansowania). Przy nikłej aktywności instytucji kultury (poza teatrami: "Pinokio", który pojedzie ze spektaklami do Szkocji i "Powszechnym", którego wnioski za nisko oceniono), do Aten z komiksami pojedzie Stowarzyszenie "Contur" (to od Festiwalu Komiksu).

    Co Łódź chciała dać światu? Ktoś uznałby, że może coś ze swej tradycji, np. awangardowej. Zwłaszcza po tak odświeżającym projekcie jak "Awangarda i socrealizm" zrealizowanym w Łodzi w 2014 r. Nie do końca. Fundacja Urban Forms chciała promować murale w Europie i Ameryce Południowej (skąd pochodzi część zapraszanych do Łodzi twórców), ale dostała niską notę. A "Contur" nie. Czy dlatego, że murale rozpleniają się szybko w wielu krajach, a o dobry Festiwal Komiksu już nie tak łatwo?

    Nie znając szczegółów projektu FUF, ale znając jej dorobek (wcale nie tak jednoznaczny, by wspomnieć polemiki Anny Nawrot na portalu MiejMiejsce.pl) budzi się skojarzenie z zeszłoroczną kampanią Biura Promocji UMŁ, które jeździło od festynu do festiwalu z namiotami promującymi właśnie m.in. murale. Byle pokazać, że jesteśmy już tacy jak inni, że nadążamy za modą, "ciuchy" leżą na nas tak samo dobrze, a kto z tym nie zgadza się, ten pewnie nie kocha Łodzi. A pytanie cui bono? - promujących czy promowanych - pewnie pozostanie bez jasnej odpowiedzi.


    Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Polecamy

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Gry On Line - Zagraj Reklama