Piast Gliwice - PGE GKS Bełchatów. Po falstarcie czas na...

    Piast Gliwice - PGE GKS Bełchatów. Po falstarcie czas na sukces

    Paweł Hochstim

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Piast Gliwice - PGE GKS Bełchatów. Po falstarcie czas na sukces
    1/2
    przejdź do galerii

    ©Dariusz Śmigielski/archiwum Dziennika Łódzkiego

    Piast Gliwice będzie w poniedziałek (23 lutego) rywalem piłkarzy PGE GKS Bełchatów. Spotkanie, które zakończy 21. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy rozpocznie się o godz. 18 na stadionie w Gliwicach.
    Bełchatowianie na Śląsk wyjechali już w niedzielę. Piłkarze i trener Kamil Kiereś nie ukrywają, że po porażce z Podbeskidziem Bielsko-Biała chcą sobie poprawić humory i zdobyć trzy punkty. Szanse na to z pewnością mają, bo Piast niczym szczególnym nie imponuje, a w pierwszym wiosennym meczu przegrał w Chorzowie z Ruchem 0:2.

    W obu zespołach są problemy zdrowotne - w PGE GKS na pewno nie zagrają Bartosz Ślusarski, Damian Szymański i Alexis Norambuena, a z kolei w drużynie z Gliwic zagrożony jest występ bramkarza Jakuba Szmatuły i Dobrivoja Rusova.
    Obaj gracze Piasta w ostatnich dniach mieli problemy żołądkowe. - Do tego Tomasz Mokwa, Armando Nieves i Piotr Brożek są osłabieni treningami na sztucznej murawie, więc mam pewien dyskomfort - mówi trener gliwickiej drużyny Angel Garcia Perez. Kłopoty żołądkowe ma także najlepszy napastnik gliwickiej drużyny Kamil Wilczek, ale prawdopodobnie będzie gotowy do gry. Tak samo jak Szmatuła i Brożek. Hiszpan zapowiada jednak, że, w porównaniu do meczu z Ruchem, będą zmiany w składzie.

    Takich spodziewać się można także w zespole z Bełchatowa. Szansę na grę od pierwszej minuty mają Sebastian Olszar, który powinien zastąpić Ślusarskiego, a także Damian Zbozień. Ten ostatni piłkarz kilka dni temu został wypożyczony do PGE GKS z rosyjskiego Amkara Perm, a w wyjściowym składzie może zastąpić Adriana Bastę, który doznał urazu w spotkaniu z Podbeskidziem.

    Co ciekawe, zarówno Olszar, jak i Zbozień w przeszłości byli piłkarzami Piasta. Ba, Olszar w marcu 2009 roku strzelił nawet jedynego gola w spotkaniu gliwickiej drużyny z zespołem z Bełchatowa. W kadrze trenera Kieresia jest także bramkarz Dariusz Trela, który w przeszłości, w barwach Piasta, był czołową postacią ekstraklasy. W PGE GKS na razie jest zmiennikiem Emilijusa Zubasa i dzisiaj najpewniej również usiądzie na ławce rezerwowych. Trela trafił do Bełchatowa kilka dni przed rozpoczęciem rundy wiosennej i na razie musi walczyć o miejsce w składzie.

    Bełchatowianie dwa ostatnie ligowe spotkania w Gliwicach wygrali, zapisując na swoim koncie zwycięstwa 2:1 w marcu 2010 roku oraz 3:2 w czerwcu 2013 roku. Tego drugiego spotkania nie będą jednak dobrze wspominać, bo mimo iż zwyciężyli, to właśnie po nim zostali zdegradowani do pierwszej ligi i przez rok grali na zapleczu ekstraklasy.

    Ale jest jeszcze jeden mecz, który na pewno mocno siedzi w głowach piłkarzy PGE GKS. Jesienią obie drużyny zagrały w Gliwicach w spotkaniu 1/8 finału Pucharu Polski, a Piast wygrał wtedy aż 5:0 po dwóch golach Gerarda Badii, dwóch Dawida Janczyka i jednym Konstantina Vassiljeva. Bełchatowianie w tym spotkaniu zaprezentowali się fatalnie, a wielu graczy to spotkanie doskonale pamięta. Dzisiaj będzie doskonała okazja do rewanżu i jeśli PGE GKS wygra, to nikt nie będzie pamięcią wracał do tamtej sromotnej porażki.

    Wiadomo, że cel obie drużyny mają ten sam - utrzymanie w lidze - ale bełchatowianie zimą budowali zespół z myślą o grze w grupie mistrzowskiej. Jeśli dzisiaj wygrają, awansują w tabeli na ósme miejsce, bo wyprzedzą Pogoń Szczecin, która zremisowała w Krakowie z Wisłą. Już teraz widać, że walka o miejsce w czołowej ósemce T-Mobile Ekstraklasy będzie bardzo zacięta i długa.

    Dzisiejsze spotkanie Piasta Gliwice z PGE GKS Bełchatów, które rozpocznie się o godz. 18 transmitować będą telewizje Canal+ Family i nSport+.

    PRAWDOPODOBNE SKŁADY
    Piast: Szmatuła - Klepczyński, Osyra, Hebert, Brożek - Szeliga, Vassiljev, Murawski, Hanzel, Badia - Wilczek. Trener: Angel Garcia Perez.
    PGE GKS: Zubas - Zbozień, Baranowski, Telichowski, Mójta - Michał Mak, Baran, Komołow, Małkowski - Piech, Olszar. Trener: Kamil Kiereś.
    Sędziuje Szymon Marciniak (Płock)

    Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama