Ważne
    Napad z bronią na biznesmena, handlującego w Tuszynie i...

    Napad z bronią na biznesmena, handlującego w Tuszynie i Głuchowie. Podejrzany na ławie oskarżonych

    Wiesław Pierzchała

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Napad z bronią na biznesmena, handlującego w Tuszynie i Głuchowie. Podejrzany na ławie oskarżonych

    ©Grzegorz Gałasiński

    Na ławie oskarżonych zasiądzie 57-letni Wiesław W. Prokuratura zarzuca mu, że w październiku 1999 roku wziął udział w napadzie z bronią na biznesmena Mariana W. z Konstantynowa, który handlował odzieżą na targowiskach w Tuszynie i Głuchowie.
    Napad z bronią na biznesmena, handlującego w Tuszynie i Głuchowie. Podejrzany na ławie oskarżonych

    ©Grzegorz Gałasiński

    Po napadzie Wiesław W. uciekł, podjął pracę w Wielkiej Brytanii i dopiero 6 sierpnia 2014 roku zgłosił się do prokuratury. Akt oskarżenia w jego sprawie trafił do Sądu Okręgowego w Łodzi. W napadzie uczestniczyli jeszcze dwaj bandyci, których sprawy wyłączono do osobnego rozpoznania.

    Z ustaleń Prokuratury Okręgowej w Łodzi wynika, że Marian W. do swoich stoisk handlowych na bazarach w Tuszynie i Głuchowie dojeżdżał hyundaiem z domu w Konstantynowie.
    W drodze na bazar biznesmen z niepokojem zauważył, że jest śledzony przez podejrzanych mężczyzn. Swoimi obawami podzielił się z handlującą na tym samym targowisku Krystyną P. Kobieta mu jednak nie uwierzyła. Obawy Mariana W. okazały się jednak uzasadnione.

    Według śledczych, Jacek Sz. poinformował Marka P. o biznesmenie z dużą gotówką, którego można napaść i obrabować. Markowi P. spodobał się ten pomysł. Skontaktował się ze Zdzisławem M. i wspomnianym oskarżonym Wiesławem W. Bandyci zaczęli śledzić przedsiębiorcę, zaś w październiku 1999 roku zdecydowali się na napad.

    Do napadu doszło na trasie Tuszyn - Łódź. Bandyci posłużyli się bmw. Kierował Wiesław W., obok niego siedział Zdzisław M. z pistoletem z tłumikiem, a z tyłu Marek P. Bandyci przez pewien czas jechali za hyundaiem, a gdy stwierdzili, że w pobliżu nie ma innych samochodów, zrównali się z nim i wtedy Zdzisław M. strzelił z browninga, celując w koło. Biznesmen zatrzymał się, ale na szczęście nie został obrabowany, bo nadjechała Krystyna P. i spłoszyła bandytów, którzy odjechali.

    Podczas przesłuchania Wiesław W. nie przyznał się do winy. Utrzymywał, że był tylko pasażerem bmw i nie miał pojęcia o szykowanym napadzie z bronią w ręku.


    Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      po 16 latach

      to przciez zalosne (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      szkoda czasu prokuratury i sadow...

      Polecamy

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Gry On Line - Zagraj Reklama