Dziennik Łódzki » Wiadomości » Teatr Powszechny: Nasza Klasa nie na ''piątkę"

Teatr Powszechny: Nasza Klasa nie na ''piątkę"

Data dodania: 2011-03-08 06:00:45 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-03-08 07:03:29

Dziennik Łódzki

Dariusz Pawłowski

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Teatr Powszechny: Nasza Klasa nie na ''piątkę"

''Nasza klasa'' - teatr ważny, ale ''tylko'' publicystyczny. (© Teatr Na Woli)

Pokazana na inaugurację XVII Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi, organizowanego przez Teatr Powszechny, ''Nasza klasa'' Tadeusza Słobodzianka pozostawia z nieprzyjemnym problemem. To bowiem przedstawienie ważne, poruszające tematem, odnoszące się do faktów, z którymi się nie dyskutuje. Jednak literacka, a i teatralna, droga do roztrząsania przyczyn owych faktów, mocno rozczarowuje.

Można odnieść wrażenie, że Słobodzianek, niczym Wyspiański w ''Weselu'', postanowił rozdrapać narodowe rany i kazać przejrzeć nam się w krwawym lustrze, by przeżyć rodzaj oczyszczenia. Zamierzenie słuszne i niewątpliwie potrzebne, ale nie każdy jest Wyspiańskim... Właśnie jedynie narodowościowe i ideologiczne potraktowanie podjętego tematu, moim zdaniem, najbardziej osłabiło siłę rażenia tekstu Słobodzianka.

''Nasza klasa'', jak odkrywa intencje sam autor, ma pomóc w zrozumieniu takich wydarzeń jak Jedwabne.
∨ Czytaj dalej
Czy jednak pomaga?

Przedstawienie posługuje się narodowościowymi schematami i miast je rozwiewać, sankcjonuje je. To na poziomie Polak-Żyd, a nie Jakub-Zygmunt, rozgrywają się wszystkie zdarzenia i konfrontacje widowiska. I skoro wszystko jest kwestią przynależności narodowościowej oraz wpływu dwudziestowiecznych ideologii w połączeniu z religią, to oglądamy przesuwane po scenie figury, pasujące do postawionych przez autora tez, a nie żywych bohaterów z mnogością ludzkich doznań, odczuć, motywacji, wyborów.

Słobodzianek i reżyser Ondrej Spisak dotykają psychologii, ale prześlizgują się po niej bardzo powierzchownie, stawiając trywialne diagnozy. Nie ma tu złożoności problemu, nie ma wielowarstwowości kryjącej się za po-twornymi wydarzeniami, tym bardziej koniecznej, jeśli autorzy rozpisują opowieść o przyczynach i skutkach na kilkadziesiąt lat i podnoszą ją do narodowych uogólnień i traum. I choć Słobodzianek zastrzega, że stawia tylko pytania, to jednak są one skonstruowane tak, by podpowiadać jedynie słuszne odpowiedzi.

Wydaje mi się, że opuszczalibyśmy teatr mocniej poruszeni, gdyby Słobodzianek i Spisak zdecydowali się bardziej ''pogmerać'' w swoich postaciach i nie kończyli na stawianiu ich przed wydarzeniami i historią, ale zobaczyli, co się dzieje w ich wnętrzach. Tymczasem w efekcie mamy do czynienia z wymowną, ale ''tylko'' płaską publicystyką.

Tekst próbują ''nieść'' teatralne rozwiązania, lecz jedynie wyostrzają jego jednomyślność. Najlepszym pomysłem zdaje się ubranie aktorów od pierwszej sceny w kostiumy, w których kończą swój sceniczny żywot. Dzięki temu kostiumy zaczynają ''grać'', dodawać konteksty kolejnym sytuacjom. Jednak to za mało, ani na chwilę nie dostajemy wątpliwości, odstępstwa od precyzyjnie wyznaczonej już na początku spektaklu linii. Słobodzianek wziął na ''warsztat'' całą naszą różnorodną klasę, ale niestety nie przepytał z prac domowych wszystkich jej uczniów.

9 i 10 marca kolejne przedstawienia XVII Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych. Na scenie Teatru Powszechnego wystąpią gospodarze. Zobaczymy ''Boga mordu'' Yasminy Rezy w reż. Katarzyny Kalwat. Występują: Ewa Sonnenburg, Jacek Łuczak, Ma-sza Bogucka i Jan W. Poradowski.


Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Szanowny Panie Redaktorze...

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Tomek Kona (gość), 19.03.11, 23:48:25

Wyszedłem z żoną i przyjaciółmi po spektaklu bardzo głęboko poruszony, wręcz wstrząśnięty siłą tego tekstu, zwięzłością środków wyrazu i wspaniałą grą dziesięciu aktorów...
Sugeruje Pan, że: " gdyby Słobodzianek i Spisak zdecydowali się bardziej ''pogmerać'' w swoich postaciach opuszczalibyśmy teatr mocniej poruszeni.."
Pozwolę sobie całkowicie się z Panem nie zgodzić !!!
To jeden z najsilniejszych, swoją powagą i swoistą ascezą, spektakl zaprezentowany kiedykolwiek na łódzkich scenach.
Gdyby "pogmerano" powstałby galimatias, w którym utonęłaby klarowna spójność przekazu.
Maestria wszystkich współtwórców spektaklu, jest wręcz porażająca..
Wydaje mi się, głównie dlatego, iż nie wchodzono w te wszystkie dylematy i kwestie, tak bardzo intrygujące i których zdaniem Pana Redaktora spektaklowi brakuje..."Słobodzianek i reżyser Ondrej Spisak dotykają psychologii, ale prześlizgują się po niej bardzo powierzchownie, stawiając trywialne diagnozy "
Nic bardziej mylnego...Trzeba było posłuchać, co po spektaklu wyznawali aktorzy.
Otóż, przyznawali się, że przez wiele godzin, wręcz jeszcze następnego dnia po każdym przedstawieniu, nie potrafią pozbyć się pozostałości postaci, które w dalszym ciągu w nich tkwią.. To były spontaniczne i szczere wyznania...

Wyszliśmy z Teatru głęboko poruszeni i usatysfakcjonowani faktem nienarzucenia nam przez Twórców ważnego dzieła sztuki, żadnych gotowych a zarazem cudzych przemyśleń i refleksji.
Jeszcze długo po spektaklu trwaliśmy w wielkiej i głębokiej zadumie nad tym wstrząsającym opisem naszej koszmarnej, pogmatwanej historii.
Dziękujemy za to

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Zobacz także:

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.