Polska wzmacnia obronę terytorialną. Skrzypczak: Najlepiej...

    Polska wzmacnia obronę terytorialną. Skrzypczak: Najlepiej odstrasza armia uzbrojona po zęby

    Krzysztof Marczyk, Damian Dragański AIP

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Polska wzmacnia obronę terytorialną. Skrzypczak: Najlepiej odstrasza armia uzbrojona po zęby

    ©Jakub Kolodziej

    W świetle sytuacji na Ukrainie poczucie bezpieczeństwa Polaków zostało zachwiane. Przeszkolenie wojskowe dla chętnych obywateli oraz współpraca resortu obrony z organizacjami pro-obronnymi może przywrócić je na właściwe miejsce. - Najlepszym elementem odstraszania potencjalnego przeciwnika jest armia uzbrojona po zęby i wyedukowane społeczeństwo - stwierdził gen. Waldemar Skrzypczak w rozmowie z dziennikarzem Agencji Informacyjnej Polska Press.
    Polska wzmacnia obronę terytorialną. Skrzypczak: Najlepiej odstrasza armia uzbrojona po zęby

    ©Jakub Kolodziej

    - Tu nie chodzi o to, by budzić strach czy lęk. Jednak jeśli nie chcemy, by ktoś nas zaatakował, to musimy być przygotowani na obronę naszego kraju - powiedział poseł Jarosław Zieliński z PiS w rozmowie z dziennikarzem Agencji Informacyjnej Polska Press. - Wśród naszych sąsiadów mamy państwa o polityce imperialnej. Nie chcę nikogo straszyć, po prostu powinniśmy robić swoje - dodał zastępca przewodniczącego sejmowej komisji spraw wewnętrznych.


    Sytuacja na Ukrainie budzi niepokój Europy i całego świata, więc nic dziwnego, że obaw nie brakuje także wśród Polaków. Poczucie bezpieczeństwa może jednak wkrótce wzrosnąć dzięki działaniom MON, który uruchomił coś w rodzaju ochotniczej służby wojskowej. Chętni w wieku 18-50 lat, którzy nie byli w wojsku mogą się zgłosić, by odbyć szkolenie wojskowe. Oferta skierowana jest zarówno do mężczyzn jak i kobiet. Przedział wiekowy dla tych, którzy odbyli służbę wojskową, a teraz chcieliby szkolić się w ramach ćwiczeń rezerwy wynosi 18-60 lat.

    W ciągu pierwszych kilku dni marca do Wojskowych Komend Uzupełnień zgłosiło się ponad 1000 osób. Na razie przyjmowane są jednak tylko zgłoszenia. Szkolenia rozpoczną się dopiero w maju. - Otwierając możliwość takiej rejestracji, chcemy się dowiedzieć, ilu obywateli chciałoby przejść takie przeszkolenie. Dzięki temu będziemy wiedzieli, jakim potencjałem dysponuje państwo polskie i będzie można przygotować właściwą ofertę, która będzie zależeć od liczby chętnych i przede wszystkim od potrzeb armii - tłumaczył gen. Bogusław Pacek, pełnomocnik ministra obrony narodowej ds. społecznych inicjatyw pro-obronnych.

    Sama idea szkoleń spotkała się z bardzo pozytywną reakcją wśród społeczeństwa, jednak jej wdrażanie już tak dobrze nie wygląda. - Obecne działania mają charakter niemrawy. A to przecież proces wieloletni. Powinniśmy go przeprowadzić z dużym rozmachem i zwielokrotnić nasze działania. Sytuacja jest bowiem bardzo groźna - stwierdził gen. Waldemar Skrzypczak w rozmowie z AIP. - Obywatele w ogóle nie są edukowani. Jeśli wybuchnie wojna nie będą wiedzieli jak się zachować, co robić. Musimy pamiętać, że podczas konfliktu zbrojnego wyedukowane społeczeństwo jest bardziej bezpieczne i ponosi małe straty - tłumaczył były dowódca Wojsk Lądowych.

    W edukowaniu społeczeństwa pomagają organizacje, promujące postawy obronne jak Liga Obrony Kraju czy Związek Strzelecki Strzelec. Mają jednak one charakter stricte militarny, a nie zapominajmy o organizacjach pro-obronnych jak Polski Czerwony Krzyż czy Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze, które upowszechniają szkolenia z udzielania pierwszej pomocy oraz uczą terenoznawstwa, czyli posługiwania się mapą i kompasem. W Polsce działa około 70 takich grup i stowarzyszeń. Nie są jednak w żaden sposób ze sobą skonsolidowane. - Przed wojną istniała Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny, która zrzeszała tego typu organizacje - wyjaśnił gen. Waldemar Skrzypczak. - Podlegała wówczas pod odpowiednik dzisiejszego MON-u i stanowiła realne wzmocnienie obrony terytorialnej. Musimy do tego wrócić. Wszystkie organizacje typu Liga Obrony Kraju powinny zostać skonsolidowane i podlegać pod jedno dowództwo. Część osób może zostać żołnierzami rezerwy, a część po prostu pomagać społeczeństwu w takich kwestiach jak ratownictwo czy dostarczanie wody - dodał Skrzypczak w rozmowie z AIP.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      oszuści z kat."D"

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Dużo poborowych kupiło swego czasu kategorię wojskową D unikając w ten sposób służby wojskowej.Pomocni w tym patologicznym procederze byli skorumpowani lekarze i wojskowi.Niby "chorzy"uważali się...rozwiń całość

      Dużo poborowych kupiło swego czasu kategorię wojskową D unikając w ten sposób służby wojskowej.Pomocni w tym patologicznym procederze byli skorumpowani lekarze i wojskowi.Niby "chorzy"uważali się za "mających łeb na karku"lub "zaradnymi".Ogromny procent oszustów pochodził z dużych miast.Najprawdopodobniej dlatego,że istniała tam rozległa sieć znajomości i układów.Nikt od tamtego czasu nie zweryfikował tych niby chorób,nikt z tym nic nie zrobił bo taka jest jakość tego państwa.Stworzono w ten sposób niejako piątą kolumnę -takich nieprzydatnych lalusiów w razie konfliktu zbrojnego.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kategoria D

      kamil (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Ja mam kat.D i chcialem isc do wojska lecza na ilosc moich tatuazy ktore mam lekarz wojskowy stwierdzil ze sie nie nadaje w czasie pokoju ale w czasie wojny tak wiec jak to jest?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kategoria D

      kamil (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Ja mam kat.D i chcialem isc do wojska lecza na ilosc moich tatuazy ktore mam lekarz wojskowy stwierdzil ze sie nie nadaje w czasie pokoju ale w czasie wojny tak wiec jak to jest?

      Zdjęcie autora komentarza
      O Ukrainie.

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Cyt; (6 marca 2015)
      „Rada Najwyższa Ukrainy uczciła minutą ciszy jednego z największych ludobójców czasów II wojny, kata Polaków Romana Szuchewycza. Poinformowała o tym ukraińska stacja Espreso...rozwiń całość

      Cyt; (6 marca 2015)
      „Rada Najwyższa Ukrainy uczciła minutą ciszy jednego z największych ludobójców czasów II wojny, kata Polaków Romana Szuchewycza. Poinformowała o tym ukraińska stacja Espreso TV. Polskie media mainstreamowe nawet nie zająknęły się na ten temat.
      Ukraiński parlament – na wniosek Ihora Mosijczuka, deputowanego z Partii Radykalnej Oleha Liaszki – oddał w czwartek cześć Romanowi Szuchewyczowi w 65 rocznicę jego śmierci.
      To on zaakceptował rozkaz ludobójstwa na ludności polskiej na Wołyniu w latach 1943-44. Potem jako Główny Komendant UPA kierował ludobójstwem na Polakach w Małopolsce Wschodniej.
      Więcej;
      http://kresy24.pl/65069/tej-hanby-zadna-wojna-z-rosja-nie-usprawiedliwia-ukrainski-parlament-uczcil-minuta-ciszy-kata-polakow/

      Oczywiście nie wszyscy Ukraińcy to banderowcy.
      W Polsce też mamy swoich oszołomów, Michników, Palikotów, Niesiołowskich, Tusków, etc.
      Tylko, jak w obecnej sytuacji zrozumieć taka postawę członków Rady Najwyższej Ukrainy ?
      zwiń

      Zdjęcie autora komentarza
      Odnoszę wrażenie, że najbardziej srają w gacie ci, którzy maja najwiecej do stracenia,

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      Czyli właściciele III Bananowej RP.
      Towarzyszom z Pałacu pod żyrandolem, nagle wróciła pomroczność jasna i przypomnieli
      sobie iż, cyt; ... najlepszym elementem odstraszania potencjalnego...rozwiń całość

      Czyli właściciele III Bananowej RP.
      Towarzyszom z Pałacu pod żyrandolem, nagle wróciła pomroczność jasna i przypomnieli
      sobie iż, cyt; ... najlepszym elementem odstraszania potencjalnego przeciwnika jest armia uzbrojona po zęby i wyedukowane społeczeństwo".
      Jak widać, wróciło nawet słowo "edukacja". Będą "edukować" i dzięki temu "wyedukowaniu"
      pospolite ruszenie armatniego mięsa obroni im stołki i uratuje żyrandole.
      Coś mi się wydaje, że Putin mocno obraził się na "swoich ludzi w Warszawie", stąd tyle smrodu
      w ich gaciach.
      zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama