Śląsk - Legia 1:3. Mistrz Polski umocnił się na pierwszym...

    Śląsk - Legia 1:3. Mistrz Polski umocnił się na pierwszym miejscu w tabeli [ZDJĘCIA]

    Tomasz Dębek

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Śląsk - Legia 1:3
    1/25
    przejdź do galerii

    Śląsk - Legia 1:3 ©fot. Paweł Relikowski

    Zespół Henninga Berga wygrał we Wrocławiu 3:1, dzięki czemu ma już pięć punktów przewagi nad drugim w tabeli ekstraklasy Lechem Poznań.


    Zagramy najlepszą możliwą jedenastką. Zobaczymy, jak będzie wyglądała. Składa się na to wiele czynników, na przykład zmęczenie czy drobne kontuzje. Prawdopodobnie wystawię wielu piłkarzy, którzy grali w czwartek, może pojawią się nowe twarze. Nie będę zdradzać szczegółów, żeby nie ułatwiać życia rywalom - zapowiadał przed niedzielnym meczem trener Legii Henning Berg.

    Po odpadnięciu z Ligi Europy rotacji miało być mniej, Norweg zdecydował się jednak na osiem zmian w porównaniu z czwartkowym ćwierćfinałem Pucharu Polski (również ze Śląskiem, legioniści awansowali po rzutach karnych). Dla porównania Tadeusz Pawłowski wymienił tylko dwóch zawodników - pauzującego za kartki Mateusza Machaja i kontuzjowanego Dudu Paraibę.

    W drużynie gości po przymusowych absencjach do gry wrócili Ivica Vrdoljak i Jakub Rzeźniczak. Obaj pomogli warszawskiemu zespołowi w najbardziej przekonującym zwycięstwie nad Śląskiem za kadencji Berga. W czterech wcześniejszych spotkaniach trzykrotnie padał remis 1:1, a raz Legia wygrała 4:3.

    Tym razem skończyło się na 3:1. Kluczowe okazały się stałe fragmenty gry. Dwie pierwsze bramki dla gości padły po rzutach rożnych wykonywanych przez Tomasza Brzys-kiego. W pierwszym przypadku umiejętnościami rodem z filmów kung-fu popisał się Rzeźniczak. W ekwilibrystyczny sposób zdobył już czwartą bramkę w tym sezonie. Jeszcze bardziej imponująco wygląda jego kolekcja żółtych kartek - ze Śląskiem dostał już 13. Na 2:0 podwyższył w 32. minucie Tomasz Jodłowiec.

    Przed przerwą Marco Paixao strzelił kontaktowego gola (kolejny stały fragment gry, tym razem po dośrodkowaniu z rzutu wolnego), ale Śląska nie było stać na więcej. Zespół Pawłowskiego dłużej posiadał piłkę (55 proc.), oddał więcej strzałów (10:9), w tym celnych (6:5), jednak to legioniści byli skuteczniejsi. W końcówce spotkania zostało im też więcej sił.

    Wykorzystali to w 73. minucie, po znakomitym prostopadłym podaniu Ondreja Dudy i asyście Michała Żyry do pustej bramki wpakował piłkę Michał Kucharczyk. Parafrazując hasło wyborcze Billa Clintona: "Rotacja, głupcze!", mógłby odpowiedzieć licznym krytykom jego koncepcji trener Berg.

    Trafną decyzją Norwega okazało się też postawienie (trzeci raz w tej rundzie) na Arkadiusza Malarza. Zastępca Dušana Kuciaka w bramce Legii kolejny raz pokazał się z dobrej strony, obronił m.in. groźne strzały Petera Grajciara i Roberta Picha. Słowak, który w ostatnich spotkaniach popełniał błędy, może zacząć obawiać się o miejsce w podstawowym składzie. Tym bardziej że jego 34-letni konkurent nie ma zamiaru zadowalać się rolą rezerwowego [rozmowa z Malarzem poniżej - red.].

    - Jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa. To był nasz ósmy mecz w ciągu 24 dni. Po takim maratonie przewaga pięciu punktów nad drugim w tabeli Lechem jest dobrym wynikiem. Teraz po raz pierwszy od maja zeszłego roku mamy cały tydzień na przygotowanie się do następnego meczu. Do tej pory graliśmy co trzy dni. To bardzo duże obciążenie nie tylko dla piłkarzy, ale też sztabu szkoleniowego i wszystkich pracowników klubu - podkreślił po meczu Berg.

    Eksperci i kibice krytykowali sędziego Bartosza Frankowskiego, który podjął kilka kontrowersyjnych decyzji. - Nasze mecze ze Śląskiem zawsze są bardzo fizyczne, sędzia ma w nich trudną robotę. Moim zdaniem obu zespołom należały się rzuty karne. Nam - za zagranie ręką, im - za faul na Paixao. Pracę arbitra oceniam jednak pozytywnie - bronił sędziego trener Legii. - To śmieszne. Nie widział faulu, po którym Pawelcowi wypadła żuchwa. Nie będę jednak zwalać na niego, przegraliśmy przez własne błędy. W całej Polsce są problemy z sędziami. Ale co ja mam z tym zrobić? Pójść z nimi na wojnę? - pytał retorycznie szkoleniowiec Śląska.

    Dzięki wpadkom rywali (oprócz Śląska przegrała też Jagiellonia) legioniści odskoczyli wiceliderowi z Poznania na pięć punktów. Jaga traci do nich już siedem, a wrocławianie osiem. Jeśli utrzymają formę, reszcie stawki trudno będzie włączyć się do walki o mistrzostwo. Nawet po podziale na punktów na pół przed ostatnią fazą sezonu.

    W następnej kolejce obrońcy tytułu podejmą Wisłę Kraków. Zespół Franciszka Smudy wiosną prezentuje się równie mizernie jak garda Tymoteusza Świątka. W czterech ligowych spotkaniach wiślacy zdobyli tylko jeden punkt (remis z Pogonią), a przegrywali z Zawiszą, Bełchatowem i Lechią. Jeżeli Franz w przeciwieństwie do zawodnika MMA nie uważa się za nieśmiertelnego, powinien zacząć działać. W Warszawie będzie sobie jednak musiał radzić bez kapitana drużyny Arkadiusza Głowackiego, który z Zawiszą dostał ósmą żółtą kartkę w sezonie i czeka go przymusowa przerwa.

    Legia będzie mogła zagrać w najsilniejszym składzie, chociaż Berg z pewnością przygotuje kilka niespodzianek. Tydzień po Wiśle zagra na wyjeździe z Lechem. Zwycięstwo bardzo zbliżyłoby jego zespół do kolejnego tytułu.

    Wygraj bilety na Legię!
    Weź udział w konkursie. Do wygrania jest pięć podwójnych zaproszeń na mecz koszykarskiej drużyny Legii Warszawa. 14 marca (sobota) o godz. 17 legioniści podejmą GTK Gliwice w 24. kolejce I ligi. Więcej informacji na: polskatimes.pl.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Polecamy

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Gry On Line - Zagraj Reklama