Kamil Durczok pozywa "Wprost". Były szef "Faktów" chce 2 mln...

    Kamil Durczok pozywa "Wprost". Były szef "Faktów" chce 2 mln zł odszkodowania

    Tomasz Dereszyński, Damian Dragański AIP

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Były szef "Faktów" Kamil Durczok żąda od tygodnika "Wprost" w złożonym pozwie 2 milionów złotych - podało w piątek Radio Zet. Według stacji w przyszłym tygodniu w sądzie zostanie złożony kolejny pozew, ale dotyczący innego artykułu "Wprost". Ma być związany z naruszeniem dóbr osobistych.
    Kamil Durczok

    Kamil Durczok ©Fot. Tomasz Hołod

    Kamil Durczok rozstał się z TVN. Szef "Faktów" był oskarżany o mobbing i molestowanie seksualne podwładnych. Telewizja rozwiązała z Durczokiem umowę za porozumieniem stron.

    Czytaj także: Kamil Durczok odchodzi z TVN. Komisja: Trzy osoby zostały "narażone na niepożądane zachowania"

    Niezależna komisja badająca w TVN przesłuchała 37 osób, w tym Kamila Durczoka, który zeznawał na końcu. Sprawa dotyczyła dopuszczenia się przez szefa "Faktów" mobbingu i molestowania seksualnego na podwładnych. O rzekomych naruszeniach poinformował tygodnik "Wprost".

    Komisja przedstawiła wyniki śledztwa Markusowi Tellenbachowi, prezesowi zarządu i dyrektorowi generalnemu TVN, który skonsultował dokument z zarządem telewizji. Podczas posiedzenia zarząd przyjął decyzję o rozwiązaniu umowy Durczoka ze spółką TVN za porozumieniem stron.

    Czytaj także: "Wprost”: Mobbing i oferty seksualne. Kamil Durczok molestował seksualnie swoje podwładne

    Według członków komisji trzy osoby zostały "narażone na niepożądane zachowania". W ramach rekompensaty zaproponowano im sześciokrotność miesięcznej pensji. Efektem pracy komisji jest także decyzja o wzmocnieniu procedur zapobiegających podobnym przypadkom. Pracownicy stacji dostaną także wytyczne, jak reagować, kiedy będą ofiarami lub świadkami mobbingu czy molestowania.

    Do decyzji specjalnej komisji odniósł się mecenas Kamila Durczoka, Jacek Dubois. - Mój klient ma ograniczone możliwości komentowania tej sprawy publicznie. Natomiast będzie bronił swojego dobrego imienia oraz dochodził swoich praw na drodze sądowej wobec wydawcy tygodnika "Wprost", jego autorów oraz ewentualnych innych osób - zapowiedział kilka dni temu mecenas Dubois.

    Sprawa rzekomego molestowania i mobbingu wyszła na jaw za sprawą śledztwa tygodnika "Wprost". Dziennikarze tygodnika dotarli do osób, pracownic stacji, które zostały pokrzywdzone przez szefa "Faktów". W swoich pierwszym publikacjach autorzy jedynie sugerowali, że za wykroczeniami stoi Durczok.

    Czytaj także: Ciemna strona Kamila Durczoka? Gałązka: Trzeba zastanowić się, komu mogą służyć insynuacje "Wprost"

    W międzyczasie opisali także historię mężczyzny, który wynajmował mieszkanie przyjaciółce dziennikarza. Według relacji policji w trakcie, kiedy przebywał tam Durczok, w środku znaleziono narkotyki i twardą pornografię. W końcu "Wprost" otwarcie napisał, że osobą oskarżaną o mobbing jest szef "Faktów".

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama