"Ogórkowy" PR, ofensywa bronkobusów, wolontariusze...

    "Ogórkowy" PR, ofensywa bronkobusów, wolontariusze Mikkego... Strategie kampanii prezydenckiej 2015

    Dorota Kowalska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Magdalena Ogórek i Leszek Miller (po prawej)
    1/2
    przejdź do galerii

    Magdalena Ogórek i Leszek Miller (po prawej) ©Bartek Syta

    Poszczególne partie przyjęły różne strategie prowadzenia kampanii. Niektórzy wynajęli firmy piarowskie, inni liczą na swoje pomysły i burzę mózgów. Pieniądze też są różne. Najwięksi mogą wydać na swoich kandydatów miliony, sztabowcy Korwin-Mikkego zbierają pieniądze w internecie.
    Kampania w pełni, kandydaci na prezydenta jeżdżą po kraju i przekonują do siebie Polaków, w ich sztabach wyborczych praca wre od rana do wieczora. Trzeba się spinać. Konkurencja spora i nic do końca nie jest przesądzone.

    Sztaby pracują swoim własnym rytmem, każdy przyjął własny sposób działania. Janusz Korwin-Mikke wie o tym niewiele. - Ja się na tym zupełnie nie znam. Niech pani dzwoni do posła Wiplera, on kieruje moim sztabem - przyznaje bez ogródek.


    Rzeczywiście poseł Przemysław Wipler jest w centrum dowodzenia, mocno podekscytowany.

    CZYTAJ TAKŻE: Matthew Tyrmand: W Polsce nadal obowiązuje ostra cenzura. Represje są bardziej ukierunkowane

    - W sztabie jest kilkanaście osób, dokładnie czternaście. Spotykamy się codziennie i pracujemy od rana do wieczora, jak w wielkiej korporacji - opowiada. - Nie zatrudniamy firmy piarowskiej, ale mamy bardzo wielu sympatyków, także piarowców pracujących w agencjach reklamowych, którzy podsuwają nam różne pomysły i propozycje. Za darmo, po prostu chcą, żeby wygrał te wybory nasz kandydat - tłumaczy.

    Mocno poszli w internet i tą drogą próbują dotrzeć do wyborców, chociaż Janusz Korwin-Mikke też mocno się udziela. Pieniądze na kampanię mają od sympatyków. - Zbieramy je w ramach mikropłatności - uściśla poseł Wipler. W ciągu miesiąca zebrali 150 tys. zł, ludzie różnie wpłacają: ktoś przelał na ich konto jeden grosz, ktoś inny - 5 tys. zł.

    Kampanię podzielili na etapy. Na razie zakończyli pierwszy: najszybciej zebrali 200 tys. podpisów. Ale oficjalnie startują z kampanią w sobotę - konwencją w Kłobucku. Dlaczego właśnie w Kłobucku?

    - Bo w ciągu niecałych czterech lat Janusz Korowin-Mikke pięciokrotnie poprawił tam wynik - cierpliwie tłumaczy poseł Wipler. I odsyła na stronę w internecie, tam jest wszystko czarno na białym, jest też instrukcja, jak wpłacać pieniądze na kampanię człowieka z muszką.

    Paweł Kukiz też zalatany, nie ma czasu rozmawiać. - Mnie kampanię robią wolontariusze. Na co dzień wykonują różne zawody, po godzinach pomagając w kampanii - tłumaczy kandydat, z całkiem niemałym, bo 4-proc. sondażowym poparciem Polaków.

    CZYTAJ TAKŻE: Wybory 2015: Uczniowie z Mogilna także zostali wykorzystani w kampanii Bronisława Komorowskiego?

    Ciekawie sytuacja wygląda w sztabie Magdaleny Ogórek. Sztabem formalnie dowodzi Leszek Aleksandrzak, wiceprzewodniczącym Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który kieruje strukturami tej partii w województwie wielkopolskim. - W sztabie jest 11 osób, w poszczególnych województwach kampanię koordynują przewodniczący rad wojewódzkich, w większości powiatów działają grupy wsparcia - tłumaczy poseł Aleksandrzak. Spotykają się raz w tygodniu, jeśli trzeba częściej. Odbywają się też doraźne spotkania w grupach odpowiedzialnych za takie czy inne kwestie kampanii. - Nie wiemy jeszcze, ile dokładnie przeznaczymy na kampanię. Na razie mamy 500 tys. zł plus wpłaty od naszych sympatyków - opowiada Leszek Aleksandrzak.

    Ale jak mówi nam jeden z polityków Sojuszu, sztab swoje, a Magdalena Ogórek - swoje. - Zatrudniła firmę piarowską, która przygotowała jej kampanię: tezy, konspekt, wszystko współgra z tym, co głosi Sojusz. Ślepo się ich słucha. To oni wymyślili, że w pierwszym etapie nie będzie rozmawiać z dziennikarzami, w drugim etapie mamy zbierać podpisy, a ona ma rozmawiać z Polakami, czyli wyborcami, w trzecim - po 26 marca ma zabrać głos i jak każdy kandydat odpowiadać na pytania mediów - opowiada nasz rozmówca. Piarowcy wymyślili, że w ten sposób ludzie będą Ogórek ciekawi, zwłaszcza media. I rzeczywiście ich kandydatka jest rozpoznawalna, przy małych pieniądzach, jakie mają na kampanię, została zauważona, obok Dudy i Komorowskiego chyba najczęściej pojawia się na szklanym ekranie.
    1 3 4 »

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Geremek, oblicze zdrady żydowskiej w Polsce.: http://youtu.be/whWCsn9hiIE

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Geremek, oblicze zdrady żydowskiej w Polsce.: http://youtu.be/whWCsn9hiIE

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bronkobus idzie ostro ... w dół , chyba poszły hamulce

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

      " Sondaż TNS Polska dla "Wiadomości" TVP1 pokazuje, że w ciągu miesiąca Komorowski stracił aż 8 proc. "

      Polecamy

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Gry On Line - Zagraj Reklama