Filmowy klan Wichłaczów zawita w czwartek do Muzeum...

    Filmowy klan Wichłaczów zawita w czwartek do Muzeum Kinematografii

    Łukasz Kaczyński

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Po rodzinie Koprowiczów, którą w lutym przybliżył cykl "Niezapomniany Świat Łodzi Filmowej", przyszła czas na kolejny filmowy klan. W czwartek (19 marca) gośćmi Muzeum Kinematografii w Łodzi będą Zofia, Zbigniew, Mateusz Wichłaczowie.
    Zofia Wichłacz na planie "Miasta 44" w Widzewskiej Manufakturze

    Zofia Wichłacz na planie "Miasta 44" w Widzewskiej Manufakturze ©Paweł Łacheta

    Najmłodsza, 20-letnia Zofia Wichłacz, do kina weszła przebojem dzięki roli Biedronki w filmie Jana Komasy "Miasto 44". Superprodukcja ukazująca hekatombę Powstania Warszawskiego pokazała, że kamera kocha Zofię Wichłacz, a przełom roku przyniósł młodej aktorce-amatorce najważniejsze polskie laury filmowe: Złote Lwy Gdynia Film Festival 2014 za główną rolę kobiecą, nominację w tej samej kategorii do Polskiej Nagrody Filmowej "Orzeł 2015" i Orła w kategorii Odkrycie Roku.

    W roku 2013 otrzymała ona wyróżnienie na Festiwalu Teatru Polskiego Radia i Teatru TV "Dwa Teatry" za rolę Meli w "Moralności pani Dulskiej" w reż. Marcina Wrony. Do Teatru TV wróciła rok później w "Karskim" o urodzonym w Łodzi emisariuszu Państwa Podziemnego.


    Tak pięknie zaczynająca karierę aktorka jest córką scenografki i dekoratorki wnętrz Anny Seitz-Wichłacz (pracującej m.in. przy "Legendzie Tatr" Wojciecha Solarza i "Szczurze" Jana Łomnickiego) i Zbigniewa Wichłacza, absolwenta Wydziału Operatorskiego "filmówki", w latach 2005-08 dziekana tego wydziału, do dziś wykładowcę uczelni. Jest on autorem zdjęć do około 130 produkcji: filmów fabularnych (m.in. "Stary człowiek i pies", "Requiem"), dokumentalnych ("Witajcie w mroku" Henryka Dederki) i spektakli Teatru TV ("Tanga" w reż. Jerzego Jarockiego, "Braci Karamazow" Janusza Opryńskiego).

    Nad własnym dorobkiem od kilku lat pracuje jego syn, Mateusz, który w 2010 roku ukończył "filmówkę", autor zdjęć i operator (ostatnio pracował przy "Disco polo" Macieja Bochniaka i "Jacku Strongu" Władysława Pasikowskiego).

    Początek spotkania w czwartek o godz. 18. W programie pokaz filmów i etiud ojca i syna. Cykl organizują Muzeum Kinematografii i działające przy nim Stowarzyszenie Miłośników off-Kultury "SMoK".


    Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Porażka

      Anionim (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Dla M.Bomanowskiej, która w dalszym ciągu nie ma pomysłu na Muzeum i nie ma pojęcia - jak sama się przyznaje - do prowadzenia takiej placówki najważniejsza jest IDA. Wystawa ma być podobno do...rozwiń całość

      Dla M.Bomanowskiej, która w dalszym ciągu nie ma pomysłu na Muzeum i nie ma pojęcia - jak sama się przyznaje - do prowadzenia takiej placówki najważniejsza jest IDA. Wystawa ma być podobno do czerwca ... a potem może jeszcze dłużej, bo jak jej nie będzie... to instytucję można zamknąć na patyk i nikt się nie zorientuje. To jest dopiero żenada. Kot Kajtek byłby lepszym dyrektorem.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jest źle jak było.

      Moi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      A przecież miało być tak pięknie!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nepotyzm

      Adam (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      ojciec dziekan, syn student

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bomanowska z muzeum robi miejsce spotkań u Cioci na imieninach!

      żenada (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

      Tu wychodzi brak kompetencji muzealniczych tej paniusi byłej redaktorki GW, bez wykształcenia muzealniczego, artystycznego, krytyczno-artystycznego.
      Nominację dostała po znajomości. Program tej...rozwiń całość

      Tu wychodzi brak kompetencji muzealniczych tej paniusi byłej redaktorki GW, bez wykształcenia muzealniczego, artystycznego, krytyczno-artystycznego.
      Nominację dostała po znajomości. Program tej paniusi został utajniony więc będziemy pewnie zaskakiwani różnymi głupotami.
      Bomanowska degraduje Muzeum Kinematografii.zwiń

      Polecamy

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Gry On Line - Zagraj Reklama