Tradycyjna łódzka kuchnia w hotelu Holiday Inn...

    Tradycyjna łódzka kuchnia w hotelu Holiday Inn [ZDJĘCIA+FILM]

    Agnieszka Magnuszewska

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Tradycyjna łódzka kuchnia w hotelu Holiday Inn [ZDJĘCIA+FILM]
    1/15

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Maciej Stanik

    Pierwszy hotel w mieście, wprowadza za kilka dni oddzielną kartę dań z tradycyjną łódzką kuchnią, nawiązującą do wielokulturowej historii Łodzi.
    Po wydaniu książki "Fifka i żulik" Anny Wojciechowskiej tradycyjna łódzka kuchnia wróciła do łask. Setki osób wzięły jesienią udział w warsztatach kulinarnych, żeby lepiej poznać smak dudków, zalewajki czy lepioszków. Natomiast od kwietnia tradycyjne łódzkie menu wprowadzi hotel Holiday Inn.

    - Coraz więcej partnerów z branży kulinarnej, z którymi współpracujemy, jest zainteresowanych książką Anny Wojciechowskiej, bo turystyka kulinarna jest bardzo popularna w dzisiejszych czasach - mówi Monika Karolczak, zastępca dyrektora Biura Promocji, Turystyki i Współpracy z Zagranicą UMŁ. - Teraz, dzięki wprowadzeniu łódzkiego menu w restauracji hotelu Holiday Inn, turyści będą mieli okazję poznać naszą lokalną kuchnię.

    Menu składa się z czterech potraw odnoszących się do wielokulturowej tradycji miasta.

    - Jesteśmy jedynym hotelem, który wprowadza kartę z łódzkim menu. Do kuchni żydowskiej nawiązuje śledź na trzy sposoby, z kolei sznycel to tradycja austriacko - niemiecka, a zalewajka serwowana na wędzonce to polski element menu. Do tego sernik marchewkowy, który jest połączeniem kuchni tradycyjnej i nowości - mówi Maciej Szałek, operations manager w Holiday Inn. - Poza tym w okresie świątecznym goście hotelowej restauracji będą mogli zjeść gęś z kaszą pęczak przygotowaną na redukcji z kwasu chlebowego. Do tego marynowane owoce i skorzonera (roślina z rodziny astrowatych).

    Zalewajka serwowana przez hotel to wariacja tradycyjnego przepisu.

    - Podawana jest z ziemniaczanym chipsem, na wykonanie którego nie zawsze mamy w domu czas, ale to doskonały pomysł - przyznaje Anna Wojciechowska. - Nigdy nie myślałam, że hotele będą wykorzystywać moje przepisy ani że książka stanie się tak popularna. Warto było poświęcić czas, żeby ja napisać.




    Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nic nowego

    Łodzianka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

    Nic nowego. Łódzkiej kuchni i to bardzo dobrej można spróbować już od września zeszłego roku w restauracji Piwnica Łódzka na Sienkiewicza .

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    bzdura TO MIASTO

    ma (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

    Tyle kuchennych rewolucji to wioska w pcimie dolnym.Daleko do Trojmiasta Pidkarpacia.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    znam powiazania

    PodpisRado (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

    i z** ze ksiazka jest promowana za moje podatki! a moze ta p.karolczak ma w tym interes? juz nic mnie nie zdzIwi.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pomysl fajny

    karin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    ale po co mieszacie w artykule w to UML? przeciez ta wicedyrektorka nie ma z tym nic wspolnego.Bierze kase co miesiaci tyle.Pizdro hotelarz

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo