Łódzcy kierowcy stali się bardziej uprzejmi

    Łódzcy kierowcy stali się bardziej uprzejmi

    Jerzy Witaszczyk

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    W czwartek wędrowałem po Łodzi. Te kilka kilometrów per pedes nastroiło mnie optymistycznie, przynajmniej w jednej dziedzinie: kierowcy coraz większą uwagę zwracają na pieszych.
    Jerzy Witaszczyk

    Jerzy Witaszczyk ©Grzegorz Gałasiński

    Kilka razy, gdy stałem przed przejściem dla pieszych, zatrzymywali pojazdy, by mnie przepuścić. Inni przechodnie też doświadczali takich uprzejmości. Jeszcze niedawno trzeba było cierpliwie czekać aż wszystkie auta przejadą i wtedy postępować tak, jak w dawnych czasach uczyli w przedszkolu: spojrzeć w lewo, potem w prawo, jeszcze raz w lewo i dopiero wtedy przechodzić pod warunkiem, że nic nie jedzie.

    Niestety, są kierowcy, którym zawsze się śpieszy; tacy się nie zatrzymują, pędzą przed siebie, jak strażacy do pożaru. Miejmy nadzieję, że i oni kiedyś zrozumieją, że pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł, nie na jezdni. Ale nie potępiajmy ich w czambuł. Bywa, że piesi też nie są bez grzechu. Spotyka sąsiad sąsiada, a ponieważ nie widzieli się od dłuższego czasu, czyli od kilku godzin, więc stają akurat przy przejściu dla pieszych i tam sobie gadają, gadają.... Ludzie! Gadajcie do woli, ale kilka metrów dalej!

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Polecamy

    Akcja

    Akcja "Dzieci Dzieciom" w Galerii Łódzkiej - zakończona! [VIDEO]

    Człowiek Roku 2017. Trwa głosowanie!

    Człowiek Roku 2017. Trwa głosowanie!

    Nasza Historia - prenumerata cyfrowa z książką w prezencie [SPRAWDŹ]

    Nasza Historia - prenumerata cyfrowa z książką w prezencie [SPRAWDŹ]

    Nasza akcja charytatywna

    Nasza akcja charytatywna