Łódź. Naprawiają zabytkowe auta. Zna ich cały świat

    Łódź. Naprawiają zabytkowe auta. Zna ich cały świat

    Paulina Szczerkowska

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Łódź. Naprawiają zabytkowe auta. Zna ich cały świat
    1/6
    przejdź do galerii

    ©Grzegorz Gałasiński

    Łączyć pracę z pasją, to marzenie wielu. Niewielu ma jednak odwagę, aby wziąć los w swoje ręce i zacząć robić to, co się kocha. Ta sztuka udała się łodzianom Arturowi Marciniakowi i Jakubowi Nowickiemu z firmy Custom Factory. Pomysł, który wziął się z zamiłowania do starej motoryzacji okazał się dużym sukcesem. Nie tylko biznesowym, ale także telewizyjnym.
    - Ludzie są zmęczeni dzisiejszą motoryzacją, bo każdy produkowany pojazd wygląda identycznie - twierdzą założyciele Custom Factory. - Żeby zakochać się w klasycznym samochodzie wystarczy raz przejechać się nim po mieście. Przechodnie odwracają głowy, uśmiechają się, machają.

    Renowacji można poddać każdy pojazd. Od tych pochodzących z dawnego bloku wschodniego, po zachodnie mercedesy i amerykańskie jaguary.
    Najtrudniejsze do przerobienia są jednak polskie samochody. Dzieje się tak ze względu na słabą jakość rodzimych produkcji, ale także problem z dostępnością części. Najpopularniejsze polskie marki w branży to syreny, duże fiaty, maluchy i polonezy.

    Łódzki warsztat miał swój udział w sukcesie nagrodzonej Oscarem "Idy". - Samochód do filmu został znaleziony na ostatnią chwilę. Był w bardzo złym stanie technicznym i zaczął psuć się na planie. Filmowcy zgłosili się do nas, żebyśmy naprawili auto. Skończyło się tak, że kilka razy wracali do warsztatu, bo co chwilę psuło się coś innego. Ostatniego dnia zdjęciowego musieliśmy nawet pojechać z ekipą do Lublina, aby na bieżąco naprawiać usterki - tłumaczą właściciele Custom Factory.

    Prawdziwą próbą sił i jednocześnie największym sukcesem było jednak nagranie specjalnego programu dla telewizji Discovery. Artur Marciniak i Jakub Nowicki sami wymyślili całą formułę i nakręcili 12-minutowe nagranie, które rozesłali do kilku stacji telewizyjnych.

    Odzew był natychmiastowy. dwanaście odcinków "Retroreanimacji" musiało powstać w sześć miesięcy. - Realizowanie projektu było uciążliwe dla naszych pracowników. Na sygnał: "Uwaga! Proszę o ciszę, będzie ujęcie" cały warsztat musiał wstrzymać pracę. Kiedy mieliśmy napięty terminarz potrafiliśmy pracować nawet 72 godziny bez przerwy. Przeciągały się także "pozaprogramowe" zlecenia. W końcu z czegoś trzeba żyć i opłacić halę - mówią.

    Kompleksowa renowacja jednego auta zajmuje około pół roku. Dlatego nie ma możliwości przyjęcia wszystkich klientów. Po emisji programu właściciele Custom Factory przez 3 tygodnie odpisywali na e-maile klientów z prośbami o renowacje. Sami przyznają jednak, że nie jest to zajęcie dla każdego.

    - Pełne renowacje zazwyczaj zajmują od 500 godzin roboczych w górę. To bardzo dużo pracy i z tego też wynikają koszty. Nasza robocizna jest tylko ułamkiem. Trzeba doliczyć ceny części, materiałów i innych usług. Kwota rzeczywiście robi się duża. Za renowację syrenki można zapłacić od 40 do 100 tysięcy złotych. - mówią.


    Źródło x-news: Tu samochody dostają szansę na drugie życie. Kańczuga - mekka Saaba

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      JAGUAR amerykański samochód??

      Bart (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      HA,HA kolejna niedouczona redaktorzyna !!!!
      Może warto przed napisaniem artykułu douczyć się z marek samochodów.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama