Happening "Gdzie jest rzeka?" na skrzyżowaniu marszałków...

    Happening "Gdzie jest rzeka?" na skrzyżowaniu marszałków [ZDJĘCIA]

    Matylda Witkowska

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Happening "Gdzie jest rzeka?" na skrzyżowaniu marszałków [ZDJĘCIA]
    1/4
    przejdź do galerii

    ©Grzegorz Gałasiński

    Dziesięć kajaków wraz z załogami pojawiło się we wtorek w południe na skrzyżowaniu marszałków w Łodzi. Szukali na skrzyżowaniu rzeki. W ten sposób chcieli zaprotestować przeciwko planom budowy podwieszanego wiaduktu.
    Happening pod nazwą „Gdzie jest rzeka?” zorganizowali zwolennicy inicjatywy „Nie dla budowy estakady na skrzyżowaniu marszałków”.

    W ten żartobliwy sposób chcemy pokazać, że budowa wiaduktu za 100 mln zł jest niepotrzebna – mówi Paweł Bąk, organizator happeningu. - Wiadukt nie zmniejszy korków. Zachęci tylko kolejnych łodzian do korzystania z samochodu, przez co korki tworzyć się będą na sąsiednich skrzyżowaniach, m.in. na Niciarnianej i Kilińskiego – tłumaczy.

    Zdaniem Bąka lepiej jest zainwestować 100 mln zł w rozwój transportu publicznego, np. przedłużając linię tramwajową wzdłuż Kopcińskiego między Narutowicza a Pomorską.

    - To pozwoliłoby mieszkańcom Widzewa dojechać tramwajem do Ronda Solidarności. Nie musieliby korzystać z samochodów i korki na skrzyżowaniu marszałków byłyby mniejsze – mówi organizator happeningu.

    Czytaj także

      Komentarze (47)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pętaki

      żałość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      smutek

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Słaby Kowalski, słaby Fenomen, słaba akcja

      Realisty (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 9

      Co miały pokazać kajaki po środku miasta? Chyba tylko głupotę organizatorów i chęć wypromowania się "zawodowych działaczy" takich jak P. Kowalski który według netu jest ekspertem od wszystkiego i...rozwiń całość

      Co miały pokazać kajaki po środku miasta? Chyba tylko głupotę organizatorów i chęć wypromowania się "zawodowych działaczy" takich jak P. Kowalski który według netu jest ekspertem od wszystkiego i działa w 15 organizacjach. Jednym słowem zwykły nieudacznik. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a teraz dowcip, który rozgrzejew Was w ten nie najcieplejszy wieczór

      (powtarzajcie) ho ho ho (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

      Choć nikt nie mówi tego głośno, to już wiadomo, że najważniejsze łódzkie inwestycje – dworzec Łódź Fabryczna i trasa W-Z – nie zostaną zakończone w terminach, w jakich obiecywano, czyli 30 września...rozwiń całość

      Choć nikt nie mówi tego głośno, to już wiadomo, że najważniejsze łódzkie inwestycje – dworzec Łódź Fabryczna i trasa W-Z – nie zostaną zakończone w terminach, w jakich obiecywano, czyli 30 września 2015 r. Bukmacherzy już mogą zacząć przyjmować zakłady, czy dworzec będzie uwzględniony w przyszłorocznym rozkładzie jazdy pociągów oraz czy trasa W-Z zostanie otwarta dla aut i tramwajów na całej długości do końca roku.

      Co nie oznacza jednak, że wtedy zostanie ona oddana do użytku – odbiory techniczne i usuwanie ewentualnych usterek mogą potrwać około miesiąca. Czyli w praktyce nową drogą można będzie jeździć nie z końcem września, a z początkiem 2016 roku. Opóźniają się także prace przy przystanku przesiadkowym przy Centralu. Jeszcze rok temu urzędnicy mówili, że powinien być gotowy w maju tego roku, obecnie – że dopiero po wakacjach.

      Czytaj więcej: http://www.expressilustrowany.pl/artykul/3785665,opoznione-dworzec-lodz-fabryczna-i-trasa-wz-a-mialo-byc-tak-pieknie,id,t.htmlzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      i kolejna MALKONTANTKA. Co powinna zrobić? Oczywiście SPADAĆ :) tak jej napiszcie trolle z magistrat

      hihihaha i joł (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

      Burza jaka rozpętała się wokół potencjalnego wiaduktu nad skrzyżowaniem marszałków, jak na dłoni ujawnia, że pani prezydent Hanna Zdanowska, która konsekwentnie, od kliku lat, buduje swoje poparcie...rozwiń całość

      Burza jaka rozpętała się wokół potencjalnego wiaduktu nad skrzyżowaniem marszałków, jak na dłoni ujawnia, że pani prezydent Hanna Zdanowska, która konsekwentnie, od kliku lat, buduje swoje poparcie na haśle partycypacji
      i włączania łodzian w procesy decyzyjne, de facto czyni w tej dziedzinie więcej szkody niż pożytku. Dlaczego? Bo polityka jaką prowadzi dewaluuje i wypacza kluczowe, z punktu widzenia budowania społeczeństwa obywatelskiego, pojęcia. W Łodzi partycypacji mylona jest z PR-em, budżet obywatelski jest fałszywie obywatelski, a konsultacje społeczne są wyłącznie fasadowe.
      ....
      organizacje pozarządowe dostały od pani prezydent na przygotowanie i przedstawienie swojej koncepcji termin 2 tygodni – bo tyle mają trwać konsultacje (do 29 kwietnia). No cóż, to znacząco mniej niż otrzymał na to samo zadanie ZDiT. Nie wspominając o tym, że za dwa tygodnie konsultacje się już kończą, więc realnie, społecznicy muszą przygotować swoje propozycje w tydzień – tak, aby zdążyć je jeszcze zaprezentować łodzianom i spróbować przekonać ich do swoich racji, zanim ci zdążą się wypowiedzieć w konsultacjach. Czyli my, przedstawiciele organizacji pozarządowych, mamy teraz natychmiast rzucić wszystkie swoje projekty – pracę w NGO, pracę zawodową, życie rodzinne – i zabrać się do tworzenia kontr-koncepcji, po raz kolejnych udowadniających, że łódzki ZDiT to szkodnik.
      I mamy na to dwa tygodnie, bo jak nie, to będzie świetny dowód na to, że jesteśmy niepoważni, nieprzygotowani do merytorycznej rozmowy i potrafimy tylko krzyczeć. Komuś się chyba wydaje, że łódzki sektor pozarządowy funkcjonuje wyłącznie po to, aby robić darmowe ekspertyzy na potrzeby UMŁ, a działalność społeczna, którą prowadzi jest jedynie miłym dodatkiem. Może dla niektórych będzie to zaskoczenie, ale nie, łódzcy społecznicy nie są sztabem wolontariuszy, czekającym na zlecenia pani prezydent.
      ....
      To tanie efekciarstwo, jakie kryje się za pro-społecznymi deklaracjami władz Łodzi, ma jeszcze jeden poważny skutek: sabotuje wysiłki organizacji pozarządowych. Trudno jest społecznikom przekonywać łodzian, że coś się zmienia i że warto włączyć się w życie miasta, jeśli władze szybko udowadniają że to nie jest na serio i nie jest naprawdę. Nie wspominając o taniej manipulacji, jaką jest alternatywa korki albo wiadukt – bo właśnie taki, z gruntu fałszywy wybór proponuje się łodzianom w obecnych konsultacjach. Działania władz podważają zaufanie mieszkańców do bardzo ważnych słów: obywatelskość, partycypacja, deliberacja, konsultacje społeczne. Coraz więcej osób widzi, że w ustach włodarzy miasta, one nic nie znaczą. Są wypaczane, fasadowe, że szafuje się nimi wyłącznie z nadzieją na zbudowanie wokół prezydentki dobrego PR.

      http://miejmiejsce.com/miasto/partycypacja-sprawdzam/zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      i kolejna MALKONTANTKA. Co powinna zrobić? Oczywiście SPADAĆ :) tak jej napiszcie trolle z magistrat

      hi hi ha (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

      Burza jaka rozpętała się wokół potencjalnego wiaduktu nad skrzyżowaniem marszałków, jak na dłoni ujawnia, że pani prezydent Hanna Zdanowska, która konsekwentnie, od kliku lat, buduje swoje poparcie...rozwiń całość

      Burza jaka rozpętała się wokół potencjalnego wiaduktu nad skrzyżowaniem marszałków, jak na dłoni ujawnia, że pani prezydent Hanna Zdanowska, która konsekwentnie, od kliku lat, buduje swoje poparcie na haśle partycypacji
      i włączania łodzian w procesy decyzyjne, de facto czyni w tej dziedzinie więcej szkody niż pożytku. Dlaczego? Bo polityka jaką prowadzi dewaluuje i wypacza kluczowe, z punktu widzenia budowania społeczeństwa obywatelskiego, pojęcia. W Łodzi partycypacji mylona jest z PR-em, budżet obywatelski jest fałszywie obywatelski, a konsultacje społeczne są wyłącznie fasadowe.
      ...
      13 kwietnia pani prezydent ogłosiła na swoim profilu na Facebooku krótkie zaproszenie do konsultacji społecznych na temat wiaduktu. Zaczyna się ono od słów „Te konsultacje naprawdę są na serio”. Znaczące jest to podwójne podkreślenie prawdziwości: NAPRAWDĘ i NA SERIO. Czyli że poprzednie były nie naprawdę i na żarty? Coś w tym jest.
      ...
      i organizacje pozarządowe dostały od pani prezydent na przygotowanie i przedstawienie swojej koncepcji termin 2 tygodni – bo tyle mają trwać konsultacje (do 29 kwietnia). No cóż, to znacząco mniej niż otrzymał na to samo zadanie ZDiT. Nie wspominając o tym, że za dwa tygodnie konsultacje się już kończą, więc realnie, społecznicy muszą przygotować swoje propozycje w tydzień – tak, aby zdążyć je jeszcze zaprezentować łodzianom i spróbować przekonać ich do swoich racji, zanim ci zdążą się wypowiedzieć w konsultacjach. Czyli my, przedstawiciele organizacji pozarządowych, mamy teraz natychmiast rzucić wszystkie swoje projekty – pracę w NGO, pracę zawodową, życie rodzinne – i zabrać się do tworzenia kontr-koncepcji, po raz kolejnych udowadniających, że łódzki ZDiT to szkodnik.
      I mamy na to dwa tygodnie, bo jak nie, to będzie świetny dowód na to, że jesteśmy niepoważni, nieprzygotowani do merytorycznej rozmowy i potrafimy tylko krzyczeć. Komuś się chyba wydaje, że łódzki sektor pozarządowy funkcjonuje wyłącznie po to, aby robić darmowe ekspertyzy na potrzeby UMŁ, a działalność społeczna, którą prowadzi jest jedynie miłym dodatkiem. Może dla niektórych będzie to zaskoczenie, ale nie, łódzcy społecznicy nie są sztabem wolontariuszy, czekającym na zlecenia pani prezydent.
      ...
      Dlatego mój wielki sprzeciw budzi fakt, że na główną społeczniczkę tego miasta kreuje się osoba, która traktuje partycypację koniunkturalnie i wspiera na niej swoje stanowisko, mydląc mieszkańcom oczy
      i fałszywie przekonując ich, że ich głos coś znaczy. Nie znaczy, a raczej znaczy dopóki jest spójny z wizją władz Łodzi. Bo jeśli nie jest spójny to albo nie bierze się go pod uwagę w ogóle, albo wypacza i modyfikuje tak długo, aż zostanie sformatowany podług urzędniczej zachcianki (vide Ogrody Karskiego – zwycięski a następnie rozwalcowany przez UMŁ projekt z ubiegłorocznej edycji Budżetu tzw. Obywatelskiego czy projekt kontra-ruchu rowerowego).
      ....
      To tanie efekciarstwo, jakie kryje się za pro-społecznymi deklaracjami władz Łodzi, ma jeszcze jeden poważny skutek: sabotuje wysiłki organizacji pozarządowych. Trudno jest społecznikom przekonywać łodzian, że coś się zmienia i że warto włączyć się w życie miasta, jeśli władze szybko udowadniają że to nie jest na serio i nie jest naprawdę. Nie wspominając o taniej manipulacji, jaką jest alternatywa korki albo wiadukt – bo właśnie taki, z gruntu fałszywy wybór proponuje się łodzianom w obecnych konsultacjach. Działania władz podważają zaufanie mieszkańców do bardzo ważnych słów: obywatelskość, partycypacja, deliberacja, konsultacje społeczne. Coraz więcej osób widzi, że w ustach włodarzy miasta, one nic nie znaczą. Są wypaczane, fasadowe, że szafuje się nimi wyłącznie z nadzieją na zbudowanie wokół prezydentki dobrego PR.

      http://miejmiejsce.com/miasto/partycypacja-sprawdzam/zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      część, to znowu ja, jogin śmiechu

      i znów kilka bombowych cytatów. Tego nie znajdziesz w łódzkiej prasie (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 5

      Hanna Zdanowska, twierdzi, że liczy się dla niej bardziej głos mieszkańców, niż profesjonalistów. I to wyjaśnia wiele jej działań. Kiedy cały cywilizowany świat usuwa ruch samochodowy w centrum lub...rozwiń całość

      Hanna Zdanowska, twierdzi, że liczy się dla niej bardziej głos mieszkańców, niż profesjonalistów. I to wyjaśnia wiele jej działań. Kiedy cały cywilizowany świat usuwa ruch samochodowy w centrum lub znacząco go ogranicza i inwestuje wielkie pieniądze właśnie w transport zbiorowy, my robimy dokładnie na odwrót. A nawet w naszym kraju widać pozytywny wiatr zmian, jak chociażby w Gdańsku, Poznaniu czy Katowicach. Żaden profesjonalista, żaden ekspert czy urbanista nigdy nie zgodziłby się na powstanie tak absurdalnego projektu. Nie można się dziwić, że łódzki oddział Towarzystwa Urbanistów Polskich wyraził zaniepokojenie ową sprawą.
      ...
      Nadchodząca dyskusja, dzięki socjotechnicznym metodom manipulacji, sprowadzona zostanie do frazy „estakada albo korki”. Każdy mniej rozgarnięty łodzianin wybierze estakadę. Problem w tym, że estakada, owszem, rozładuje korki na tym jednym skrzyżowaniu, natomiast wtłoczy jeszcze większą ilość samochodów do i tak już zakorkowanego centrum Łodzi. Za pieniądze przeznaczone na rozwój infrastruktury tramwajowej buduje się estakadę, po której tramwaj jechał nie będzie.
      ...
      Chyba najciekawszym elementem tej całej układanki, pomijanym w mediach, jest nowa organizacja ruchu, planowana przez ZDiT po przebudowie skrzyżowania. W stronę Widzewa z centrum ma prowadzić tylko jeden pas do jazdy na wprost i jeden dzielony z prawoskrętem. Taki układ spowoduje wielkie korki w tym miejscu – i najprawdopodobniej właśnie o to chodzi specom od betonu – rozsierdzeni kierowcy będą się domagać budowy estakady.
      ...
      Konsultacje (a w zasadzie ankieta 'tak lub nie') zostały ogłoszone, kiedy wyszło na jaw, że miały zostać przekazane pieniądze na budowę fundamentów pod estakadę, a jej plany istnieją od dawna i po cichu przymierzano się do jej wzniesienia. Przez pewien czas władza oszukiwała łodzian w sprawie estakady. W krajach demokratycznych taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia. Bezczelność władz miasta niestety stopniowo przekracza kolejne granice.

      http://miejmiejsce.com/miasto/estakada-na-marszalkow-czyli-pomnik-bezczelnosci/
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      racjonalista

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 7

      Ja proponuję pod tym wiaduktem wykopać kanał (można wykorzystać trasę W-Z) i połączyć go z Wisłą i Wartą. Być może kanał ten stanie się ważniejszy niż Kanał Panamski, a miasto wzbogaci się z...rozwiń całość

      Ja proponuję pod tym wiaduktem wykopać kanał (można wykorzystać trasę W-Z) i połączyć go z Wisłą i Wartą. Być może kanał ten stanie się ważniejszy niż Kanał Panamski, a miasto wzbogaci się z pobierania opłat za możliwość żeglugi :)zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      abc z polskiego abecadła

      zrw (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Nie wazne jak, wazne zeby mowili, inicjatywa jest w slysznej sprawie wiec nie piszcie juz hejtow. Zero merytorycznych wypowiedzi... dyskusji tylko obelgi i przepychanki slowne, wiem ze przyklad...rozwiń całość

      Nie wazne jak, wazne zeby mowili, inicjatywa jest w slysznej sprawie wiec nie piszcie juz hejtow. Zero merytorycznych wypowiedzi... dyskusji tylko obelgi i przepychanki slowne, wiem ze przyklad idzie z gory ale nie znizajmy sie do poziomu posla.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      debile

      roman (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 9

      to już debilizm właśnie dzięki takim osobnikom to miasto tonie młodzi uciekajcie do innych miast tam się inwestuje a Łódz coraz bardziej się oddala wyludnia tonie

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      rrr

      rrr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

      nie no w c**j smieszne ale sie usmialem he he he he

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama