Historyczna inskrypcja wróci na fasadę szpitala im. Korczaka...

    Historyczna inskrypcja wróci na fasadę szpitala im. Korczaka w Łodzi

    Wiesław Pierzchała

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Historyczna inskrypcja wróci na fasadę szpitala im. Korczaka w Łodzi
    1/2
    przejdź do galerii

    ©Krzysztof Szymczak

    Są sponsorzy, którzy wyłożą pieniądze na napis, który pierwotnie widniał na zabytkowym szpitalu Korczaka: "Szpital im. Anny Maryi dla Dzieci".
    Przywrócenie historycznej inskrypcji to pomysł prof. Marii Gołębiowskiej, która przez wiele lat pracowała w "Korczaku".

    - Jej pomysł spotkał się ze sporym odzewem i właśnie zgłosiły się dwie łódzkie firmy, Dytrych i Jodmet, które chcą sfinansować to przedsięwzięcie. To znakomita wiadomość dla miłośników dawnej Łodzi. Dzięki temu na fronton budynku jeszcze w tym roku wróci pierwotny napis, który znamy m.in.
    ze starych fotografii. Litery, które go tworzyły, były zbliżone do gotyku. Nad ich wielkością jeszcze się zastanowimy. Jeśli chodzi o materiał, to chcemy, aby litery były z dobrej jakości stali, która będzie patynowana i pokryta grafitową
    powłoką - mówi Wojciech Szygendowski, wojewódzki konserwator zabytków w Łodzi.

    Inskrypcja pojawi się na fasadzie od strony al. Piłsudskiego. Tymczasem wiele emocji budzi pomysł władz miasta, aby w tym miejscy wybudować estakadę, która zasłoniłaby zabytkową fasadę z napisem. Czy to dobry pomysł?

    - Pomysł ten uważam za całkowicie chybiony. I to nie tylko z tego względu, że zasłoniłby wspomnianą inskrypcję, lecz także dlatego, że przesłoniłby znaczną część historycznej zabudowy. Chodzi o to, że estakada wznosiłaby się - na wysokość około 10 metrów - już od ul. Wodnej. Do tego trzeba wspomnieć o zasłonach akustycznych. Wszystko to oznacza, że estakada zasłoniłaby nie tylko budynek szpitala, lecz także famułę u zbiegu al. Piłsudskiego i ul. Przędzalnianej, wylot ul. Przędzalnianej z widokiem na Księży Młyn oraz część zabytkowego parku Źródliska I. Dlatego na piśmie negatywnie zaopiniowałem tę inwestycję - przypomina Wojciech Szygendowski.

    Na budowę tego szpitala Matylda i Edward Herbstowie wyłożyli 200 tys. rubli, żeby w ten sposób uczcić pamięć zmarłej 9-letniej córki Anny Marii.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      może ktoś wskaże jakiegoś nowobogackiego

      maniek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8

      który ufundował już nie szpital ale chociaż jedno łóżko szpitalne

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama