Ważne
    Inwestorzy z Dubaju zamierzają kupić słynny łódzki hotel...

    Inwestorzy z Dubaju zamierzają kupić słynny łódzki hotel Savoy [ZDJĘCIA]

    Wiesław Pierzchała

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Inwestorzy z Dubaju zamierzają kupić słynny łódzki hotel Savoy [ZDJĘCIA]
    1/4

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Krzysztof Szymczak

    Przez wiele lat był najwyższym budynkiem w mieście. Nazywano go "drapaczem chmur". Słynny łódzki hotel stał się tytułowym bohaterem powieści pisarza austriackiego Józefa Rotha.
    Wiadomość o planach poważnego inwestora z Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zelektryzowała branżę hotelarską.

    - Był u nas przedstawiciel poważnego inwestora z Dubaju, który reprezentuje branżę nieruchomości i działa na terenie całej Europy.

    Dowiedzieliśmy się, że ten arabski inwestor zainteresowany jest kupnem zabytkowego hotelu Savoy przy ul. Traugutta. Chciałby gruntownie odnowić obiekt, tak aby odzyskał dawną świetność i jednocześnie zachował swój niepowtarzalny klimat z czasów przed pierwszą wojną światową - mówi Kamila Kwiecińska - Trzewikowska, miejski konserwator zabytków w Łodzi.

    O inwestora z Emiratów Arabskich chcieliśmy zapytać Roberta Jarugę, prezesa firmy Eko - Vit, która jest właścicielem hotelu Savoy, ale niestety nie udzielono na żadnych informacji.

    Luksusowy hotel Savoy został wybudowany w latach 1910-11 i oprócz Grand Hotelu był wówczas najbardziej renomowanym obiektem tego typuw Łodzi. Inwestorem był wiedeński finansista Salomon Ringer, a projekt budynku wykonał architekt Stefan Lemmene. Powstał najwyższy, liczący siedem pięter, budynek w mieście, nic więc dziwnego, że łodzianie byli zachwyceni i nazywali go "drapaczem chmur".

    - Aż do połowy lat 50. XX stulecia był to najwyższy budynek w Łodzi - mówi Piotr Ugorowicz z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Łodzi. - Miał windę, centralne ogrzewanie i elektryczne oświetlenie, zaś w swojej twórczości wspominał o nim Julian Tuwim.

    Pojawia się on także w powieści Józefa Rotha pt. "Hotel Savoy". Jej bohater, który do Łodzi dotarł z Rosji, nie ukrywał, że dzięki windom, kanalizacji i portierem w liberii, hotel ten wydawał mu się bardziej europejski niż inne tego typu obiekty.
    "Savoy obiecuje wodę, mydło, kanalizację, pokojówki w białych czapeczkach. Elektryczne lampy wykwitają z różowych i zielonych abażurów niby z kielichów" - zachwycał się bohater powieści.

    Natomiast inni goście zwracali uwagę na efektowne, przeszklone witryny na parterze i na piętrze, wśród których wzrok przyciągało okrągłe okno, nad którym przysiadły symetrycznie dwa piękne, wykonane w metalu pawie. To właśnie paw był ulubionym ptakiem mistrzów secesji.

    "Architektura budynku jest stosunkowo prosta i płaska. Urozmaiciły ją jedynie lekko zaokrąglone boczne wykusze, niewielkie balkoniki i dyskretny detal - zauważa prof. Krzysztof Stefański, wytrawny znawca łódzkich zabytków, w książce "Gmachy użyteczności publicznej dawnej Łodzi".

    Austriacki finansista nie był zbyt długo właścicielem "drapacza chmur".

    - Już w 1912 roku hotel kupił Karol Niezabytowski, który był jego właścicielem do 1926 roku, po czym do wybuchu drugiej wojny światowej Savoy kilka razy zmieniał właścicieli - mówi Piotr Ugorowicz.

    Po wojnie Savoy, tak jak inne łódzkie hotele, został przejęty przez samorząd i został częścią przedsiębiorstwa "Hotele Miejskie", a później został upaństwowiony.

    "Koniec lat 40. XX wieku to ożywiony okres w dziejach Savoyu, kiedy to mieszkał w nim zespół teatru Syrena i hucznie fetował swoje sceniczne sukcesy w cieszącym się wówczas dużą popularnością barze Klubu Literatów "Pickwick" . W ciągu lat obiekt przechodził różne adaptacje i przekształcenia, co doprowadziło do zatracenia pierwotnego charakteru i wystroju wnętrz" - przyznaje prof. Krzysztof Stefański.

    Cenne wartości artystyczne i historyczne sprawiły, że w 2010 roku Savoy został wpisany do rejestru zabytków.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Przydałoby się wyremontować

      x (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      bo pokoje są bardzo depresyjne i nieprzyjazne.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Sprzedajcie wszystko

      dEstrukcjA (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      Potem będziemy gówna jeść arabskich szejków tak jak w piosence Popka.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      vlablabla

      sd (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 5

      W Lodzi robi sie same hotelarskie biznesy boooom normalnie. Nawet miasto stworzyło to conventiun buro i co? Żenada!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama