Wiesława Zewald: Częste zmiany szkodzą egzaminom maturalnym

    Wiesława Zewald: Częste zmiany szkodzą egzaminom maturalnym

    Alicja Zboińska

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Z Wiesławą Zewald, byłą kurator oświaty w Łodzi, rozmawia Alicja Zboińska
    Wiesława Zewald

    Wiesława Zewald ©Krzysztof Szymczak

    Czy współczesna matura w ogóle spełnia swoje zadanie, czyli sprawdza wiedzę uczniów?
    Gdy w 2005 roku wprowadzałam w życie rozporządzenie ministerstwa w sprawie sposobu przeprowadzania matur, nadzieje dotyczące systemu egzaminowania były inne. Tymczasem mamy do czynienia z ciągłym eks-perymentowaniem, zmianami procedur. Raz egzamin rozszerzony odbywa się w tym samym dniu co podstawowy, innym razem jest rozdzielany. Nie może być tak, że uczeń, który rozpoczyna edukację nie wie, w jakiej formie będzie zdawał egzamin. Istnieje obawa, że przez te ciągłe zmiany umocni się pogląd, że system egzaminacyjny jest niedobry. A tak nie jest. Tylko że nie ma nawet dwóch kolejnych matur, gdy egzamin wygląda tak samo.


    W tym roku na maturze z języka polskiego nie będzie prezentacji. To akurat zmiana w dobrym kierunku?
    Cieszę się, że egzamin z języka polskiego powraca do formy, z jaką mieliśmy do czynienia od początku. System prezentacji kompletnie się nie sprawdził. Mieliśmy do czynienia z plagiatami, to nie było żadne sprawdzenie wiedzy z tego przedmiotu. Uczniowie kupowali prezentacje pisane np. przez nauczycieli, wykuwali je na pamięć. Nie sprawdzało to żadnych umiejętności, dlatego obecna forma jest lepsza. Znów trzeba się wykazać konkretną wiedzą.

    By zdać maturę, wystarczy uzyskać zaledwie 30 procent punktów. Nie za mało?
    Te 30 procent to odpowiednik dawnej oceny dostatecznej. Nie jest to wysoki wskaźnik, obrazuje tylko poziom, którego osiągnięcie jest konieczne, by zdać maturę. I tak jesteśmy w lepszej sytuacji niż w Wielkiej Brytanii. Tam co roku poziom egzaminów ustalany jest w porównaniu z populacją. Po prostu patrzy się na to, jaki poziom populacji powinien zdać egzamin. U nas te 30 procent to jest akurat, choć trzeba pamiętać, że to nie otwiera drzwi do wielu uczelni. By dostać się na atrakcyjny kierunek, trzeba osiągnąć od 60 do 70 procent punktów na maturze.

    Jak w takim razie powinien wyglądać egzamin maturalny?
    Matura powinna odnosić się do umiejętności i wiadomości zdobytych przez uczniów i to na każdym poziomie. Zadania powinny być tak przygotowane, by odpowiadały każdemu standardowi: od najprostszych do takich, które wymagają wykorzystania wszystkich aspektów umysłu. Chodzi o to, by uczeń miał poczucie, że wykazuje się swoimi umiejętnościami, pokazuje, że coś umie. Egzaminy muszą być organizowane w sposób jednorodny z roku na rok. W takiej sytuacji uczniowie nie będą uczyli się pod sam egzamin, tylko zdobywali wiedzę. Standardy przeprowadzania egzaminu muszą być więc sztywne.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama