Dziennik Łódzki » Wiadomości » Polemika: dobry prezydent, czy dobry sierżant?

Polemika: dobry prezydent, czy dobry sierżant?

Data dodania: 2011-03-28 12:09:54 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-03-28 12:09:54

Dziennik Łódzki

Włodzimierz Adamiak

4KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Polemika: dobry prezydent, czy dobry sierżant?

Włodzimierz Adamiak, były menedżer ulicy Piotrkowskiej. (© Krzysztof Szymczak, archiwum)

Z zakłopotaniem odczytuję komunikaty medialne autorstwa Pani Prezydent H. Zdanowskiej. Martwię się przykrymi skojarzeniami z zasadami funkcjonującymi w wojsku; podły kapral kontra dobry sierżant. Pierwszy daje w kość szeregowym, drugi łagodzi skutki aktywności pierwszego.

Pani Prezydent przypomina (przepraszam za skojarzenia) sierżanta. Stara się wszelkimi sposobami zaskarbić sobie życzliwość kolejnej grupy interesów. Byli to wcześniej chętni do uwłaszczenia się za psie pieniądze na majątku gminy, następni to gastronomicy, którzy za wszelka cenę chcą zawłaszczyć standardy estetyczne ulicy Piotrkowskiej i wmawiają pani Prezydent, że dzieje im się krzywda, kiedy mają zamienić paskudne budy na parasole i poprawiać funkcjonalność, estetykę i jakość obsługi klientów w "ogródkach". Ostatnie lobby tworzą przywiązani do swoich samochodów przedsiębiorcy z Piotrkowskiej, którzy chcą by pani Prezydent zamieniła Piotrkowską w parking.
∨ Czytaj dalej
I pani Prezydent mówi dobra: będzie jak chcecie, bo was lubię i chcę by było wam dobrze. Aplauz! Pani Prezydent dobrze wie, że ponieważ obowiązują standardy, które regulują życie w mieście, sama nie wszystko może, chociaż bardzo by chciała. Musi w tych sprawach zająć stanowisko Rada Miasta - podły kapral. Rajcy miejscy, również z formacji politycznej tej samej co Pani Prezydent, dali się wpuścić w trakcie ostatniej Sesji Rady Miasta w czarną dziurę, bo zdają sobie sprawę, że całe miasto to trochę więcej wyborców niż grupy lobbujące i nie zgodzili się z nią. Przyjęli przecież półtora roku wcześniej Uchwałę w sprawie "Strategii rozwoju Ulicy Piotrkowskiej na lata 2009-2020". Stała się ona ciągle obowiązującym prawem lokalnym. Dopóki się jej nie zmieni obowiązuje wszystkich łącznie z Prezydentem miasta, więcej zobowiązuje Prezydenta do realizacji Strategii. Odwrotnie niż w wojsku kapral może więc więcej od sierżanta. Pani Prezydent bardzo chciałaby robić dobrze lobbującym, tylko Rada jej nie pozwala.
Bardzo chciałbym, aby Prezydent mojego miasta zachowywała się jak dobry Prezydent, a nie jak dobry sierżant. Koniunkturalne pomysły zaprzeczające zapisom Strategii w imię doraźnych satysfakcji nie mają sensu, jeśli z zadań Strategii udało się zrealizować, w mojej ocenie, nie więcej niż 7%. Po co w niej grzebać? Spróbujmy ją zrealizować mimo oporu konkretnych, trudno reformowalnych grup nacisku. Podkreślam - dokument Strategii to wynik bardzo trudnych, wielomiesięcznych negocjacji podjętych wspólnie przez urzędników, polityków, środowiska naukowe i obywateli miasta zatroskanych kondycją Ulicy Piotrkowskiej. Jedyny jaki znam taki dokument w Polsce, który stał się wynikiem konsensusu wielu pomysłów na standardy i wizje naprawy ważnej przestrzeni publicznej, naszej Piotrkowskiej. Uznanie tej pracy za nieważną to katastrofa obywatelskiego sposobu zarządzania miastem. Jeśli stało się tak, nie daj Boże, ze pani Prezydent umówiła się z własną formacją polityczną w Radzie Miasta, że Ona będzie chciała być dobrą i kochaną, a przeszkadzać jej w tym będzie Rada, w której własna formacja ma większość, to "sierżant" straci autorytet a cała "armia" poniesie klęskę.
(Tekst powstał 10 marca).

Włodzimierz Adamiak
były menedżer ulicy Piotrkowskiej

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

polemika

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

U (gość), 30.03.11, 11:24:51

Ciekawa dyskusja i barwne porównania, ale nic nie zmieni i tysiąc napisanych słów, bo jaka jest Piotrkowska każdy widzi ( niestety ). Może najwyższy czas wziąć na siebie odpowiedzialność za zarządzanie Piotrkowską przez ostatnie 10 lat i przyznać się do błędów i zaniedbań, wyniki których każdy może dziś podziwiać :-))

Strategie, plany, ofensywy przypominają chłopięcą zabawę ołowianymi żołnierzykami na dywanie.

Plany i strategie jeśli nie mają potwierdzenia w rzeczywistości to albo są do kosza albo do poprawy.
Jeśli zrealizowano dopiero 7 % a skutki już są opłakane to nie ma po co brnąć w to dalej.
Samymi papierami Piotrkowskiej się nie uratuje. Czas najwyższy działać i konfrontować te działania z założonymi efektami ekonomicznymi.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Dobry -czy dobry ?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Łodzianin.a (gość), 29.03.11, 21:26:57

Pan Adamiak jest dobrym architektem czy dobrym dyskutantem ? o to jest pytanie ?.Czy zamkniecie ulicy Piotrkowskiej dla małego interesu w przeszłości było dla Łodzi dobre ?Odpowiedz jest w jej wyglądzie i wysokosci czynszów jakie są dzisiaj .Jest to jedna z osób które doprowadzły do takiego stanu ,do tego treba dodać jeszcze radnych ,którzy uchwalają to co doprowadza Łódz do takiego stanu .Prosze to przemyśleć .
Pozdrawiam

odpowiedzi (0)

skomentuj

Trzeba miec tupet...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

remek (gość), 29.03.11, 17:02:45

Panu Adamiakowi dziekujemy!!!...w zasadzie juz podziekowalismy.To niebywale,osoba ktora przez ponad 10 lat niszczyla ulice i doprowadzila do jej upadku ma czelnosc pouczac innych i wytykac bledy ktore jeszcze nie zostaly nawet popelnione bo nawet pomysly,plany nie zostaly wprowadzone w zycie...za kilka lat to mozna ocenic wizje Pani PREZYDENT,ALE TERAZ...SMIESZNE,JAK BARDZO TRZEBA BYC SLEPYM,UPARTYM,ZADUFANYM W SOBIE I SWOICH BLEDACH by pisac takie listy,pouczenia i dalej nie widziec swoich bledow! Panie Adamiak,mam dla Pana propozycje...powinien Pan napisac list do Łodzian,mieszkancow Piotrkowskiej,najemcow,włascicieli lokali,ich pracownikow,turystow z ...PRZEPROSINAMI !!! ZA TO CO PAN ZROBIL Z TA ULICA,NAPRAWDE TRZEBA WIEDZIEC KIEDY ZE SCENY ZEJSC...CALKOWICIE!!!!!!! Do bylego na szczescie menadzera ulicy Piotrkowskiej....

odpowiedzi (0)

skomentuj

polemika...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

antoni (gość), 28.03.11, 16:31:16

Pan Adamiak zna się na wszystkim: wie, co dobre dla Łodzi, dla Piotrkowskiej, dla pani Zdanowskiej i Rady Miasta. Poucza od lat wszystkich, odsądza od czci i wiary, sztorcuje /jak kapral.../.
Pomysł strategii dla Piotrkowskiej był trafiony. Tego typu dokument był niezbędny dla ulicy i Łodzi. Gdyby został opracowany z rzeczywiście szerokim udziałem łodzian i środowisk, które znają się na rzeczy, byłby to dokument mogący wiele Piotrkowskiej pomóc. A jak wiemy, nieprawomyślni "lobbyści" zostali przy pracach nad strategią pominięci. To jest fakt, którego nie przykryją zapewnienia pana Adamiaka o szerokich konsultacjach w czasie prac nad strategią.
Nie mam złudzeń, co do uznania przez pana Adamiaka błędów przez niego popełnionych przy pracach nad strategią. Realia nie docierały do pana menedżera kiedyś i nie docierają dziś. Dogmatyczne spojrzenie na Piotrkowską nie pozwala "szanownemu" na dopuszczenie myśli o korektach mogących sprawić, że wspomniana strategia przestanie być li tylko zbiorem "pobożnych życzeń", a stanie się "konkretem" możliwym do zrealizowania. 7% to wynik marny i niech pan Adamiak nie usprawiedliwia go w całości brakiem realnego wpływu na realizację (co ponoć było przyczyną jego rezygnacji). 7% to, w dużej mierze, efekt nieprzystawalności części założeń strategii do rzeczywistości (w skrócie).

Czy wszystkie działania i zamierzenia pani Zdanowskiej są sensowne ? Nie wiem. Czy to tylko polityka i koniunkturalizm ? Zobaczymy. "Coś" wokół Piotrkowskiej się dzieje i to po latach ciszy. Jeśli okaże się, że Piotrkowska zacznie budzić się do życia, mimo, że władze wybiorą inny wariant "reanimacji" niż przyjęta w 2009 roku strategia, powinniśmy być zadowoleni. Także pan Adamiak. Toż o Piotrkowską tu chodzi. Osobiste ambicje muszą zejść na drugi plan.


odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.