Pomocna dłoń

    Jerzy Witaszczyk

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Aleksander Kwaśniewski poparł Bronisława Komorowskiego, co niekoniecznie ucieszyło zwolenników prezydenta.
    Jerzy Witaszczyk

    Jerzy Witaszczyk ©Grzegorz Gałasiński

    Już wcześniej SLD obawiał się, że Kwaśniewski poprze doktor Ogórek. Nie poparł, ale Ogórek jest na tyle zdolną kobietą, że przegrała bez jego pomocy.

    Jeśli na poparciu byłego prezydenta obecny prezydent wyjdzie jak Zabłocki na mydle, Kwaśniewski zawsze może go ustawić u Kulczyka za drobne 50 tysięcy na miesiąc lub u jakiegoś Ukraińca Mykoły za równie marne grosze. Na skromne życie wystarczy.

    Czytaj także

      Komentarze (7)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Zdjęcie autora komentarza
      Będę womitował

      misiorny

      Zgłoś naruszenie treści / 9

      Kandydaci na stolec prezydencki są podobni do swoich elektoratów, nawet fizycznie.
      Komorowskiego – wypasieni, nażarci, zadowoleni z siebie.
      Dudy – pobożni, posłuszni wodzowi, lękliwi, zmęczeni,...rozwiń całość

      Kandydaci na stolec prezydencki są podobni do swoich elektoratów, nawet fizycznie.
      Komorowskiego – wypasieni, nażarci, zadowoleni z siebie.
      Dudy – pobożni, posłuszni wodzowi, lękliwi, zmęczeni, w życiu „niczego się nie dorobili”.
      Kukiza – chuderlawi, żylaści, wściekli na napasioną władzę, nieufni, ale głodni sukcesu większego, niż jednoosobowa firemka rodzinna, i gotowi walczyć o więcej, niż mają teraz. Ten elektorat jest młody i narwany; oszukany – albo bije, albo wyjeżdża za granicę. Zdradzony – nigdy nie przebacza, ale i nigdy nie wraca.

      Kukiz zaprosił na dyskusję do siebie – na Śląsk – obu kandydatów, z własną osobą w roli moderatora.
      Ale pozór to jeno. On nadal walczy. Tak naprawdę wyzwał ich obu do siebie na udeptaną ziemię, na której zamierza ich pognębić i pohańbić. Jeśli śląska pułapka Kukiza zadziała, oba koguty wzajemnie się ośmieszą. A wtedy mamy w II turze 30-procentową frekwencję.
      Ciekawym, czy moja przepowiednia się sprawdzi. Lepiej nie – bo kolejne wybory na jesieni, a przez ten czas następne sto tysięcy emigrantów nie wróci do Polski.

      Zawód „polityk” przekształcił się ostatnio w najzwyklejsze płatne zajęcie, takie jak szambo-nurek, komornik, czy cieć. Z tym, że w przeciwieństwie do innych jest zawodem zupełnie i wyjątkowo obrzydliwym, wywołującym u publiczności odruch wymiotny.
      Niby wszyscy marzą, aby cała klasa zawodowych polityków została wyrzucona „twarzą na pysk”, a w życiu publicznym zostali ci, którzy służbę narodowi poczytują sobie za honor, a nie za sposób zarabiania na niedostatkach intelektualnych społeczeństwa.
      Ale takich, kiedy się już wreszcie pojawiają, społeczeństwo wybierać nie chce.
      Rzygać się chce.
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Spokojnie:

      Mouse (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      Vomito ergo sum!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Unia nam pomoże

      Wal (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8

      O jedno nie warto się martwić. Jak kolejne 100 tysięcy Polaków wyemigruje, Unia Europejska przyśle nam w zamian kilkadziesiąt tysięcy chętnych do pracy nielegali z Afryki.W 10 lat tak się rozmnożą,...rozwiń całość

      O jedno nie warto się martwić. Jak kolejne 100 tysięcy Polaków wyemigruje, Unia Europejska przyśle nam w zamian kilkadziesiąt tysięcy chętnych do pracy nielegali z Afryki.W 10 lat tak się rozmnożą, że wreszcie skończy się w Polsce problem z ujemnym przyrostem naturalnym. Ujemny przyrost to cudne określenie.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      SLD docenione, ale nie przez siebie jak stołek prezydencki

      P. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

      Wszyscy prezydenci do boju.
      Nawet i oni głosują przeciw sobie. Na mniejsze zło, gdyż kierunek został nadany. Wałęsa dążył a Kwaśniewski dołączył do obecnej sytuacji. Ciekawy jestem czy tak samo,...rozwiń całość

      Wszyscy prezydenci do boju.
      Nawet i oni głosują przeciw sobie. Na mniejsze zło, gdyż kierunek został nadany. Wałęsa dążył a Kwaśniewski dołączył do obecnej sytuacji. Ciekawy jestem czy tak samo, poparliby dwaj prezydenci już Św. Pamięci? (no. WJ?)
      Cóż „zadowolenie” elektoratu zmusza. Nie wszystkie śliwki z koniem trojańskim w środku, pozostaje więc: a może?

      Jeden i drugi obecny kandydat zaczął powielać czyny SLD, zapoczątkowane przez Wojtka rozdawaniem jabłuszek. Pierwszy obecny nawet odwiedził ulice u siebie w mieście a nie na wycieczce. Dziwnym też przypadkiem ten drugi znalazł się, w miejscu niezadowolenia grupy medycznej (lecz czy tylko one tak mało zarabiają? A reszta jest milczeniem z tymi już skazanymi na ZUS?).

      Jedni i drudzy nie powielają do końca jednak SLD, które to samo od siebie i to z samego środka, swoją kandydatkę skazali na niepowodzenie i osamotnienie.
      Ci kładą wszystkie ręce na pokład, choć efekt już został uwidoczniony. Tu ogromny spadek a tu wg powiedzenia: wyżej … nie podskoczysz. Też wg nieodczytywanych symptomów budowania się i coraz większego niezadowolenia, tym co reprezentanci obu stronnictw propagują, choć twierdzą, że chcą reprezentować wszystkich.
      Jeden i drugi nie tak jawnie (milczą) na temat tak potężnej armii emerytów. Zamiast zakłamać, że każdemu da po 1.50 PLN (zł)?

      ad/ wczoraj.
      Przedwczoraj już zapytałem: czas, tylko po co?
      Czas – napisane to już musiało być, gdyż napisanie o zmianę konstytucji nie pisze się na kolanie z dnia na dzień i zostać ośmieszonym.
      Tylko po co? – zmiana taka musi być poparta bezwzględną większością. Więc po co? By pokazać, jakieś ruchy tylko? (kiedy?)
      Jeden i drugi zgłoszą do laski marszałkowskiej, będą debatować i przeprowadzać konsultacje. Cholera. To znów jawnie robienie w bambuko elektorat. Gadki, gadki a my dalej po swojemu. Nie wiem jak pozostali? Ja zrozumiałem przekaz o referendum na każdy temat jaki dręczy naród, a nie tylko JOW.
      zwiń

      Zdjęcie autora komentarza
      Wuj Dobra Rada.

      ksantypa_222

      Zgłoś naruszenie treści / 11

      Po pięciu latach urzędowania prezydent Bronisław Komorowski udzielił fantastycznej rady pytającemu: jak żyć za dwa tysiące miesięcznie?
      ZNALEŹĆ NOWĄ PRACĘ I WZIĄĆ KREDYT.

      Zdjęcie autora komentarza
      Pomocna dłoń?

      ksantypa_222

      Zgłoś naruszenie treści / 12

      Obejrzałam wczoraj w telewizorni spotkanie Bronisława Komorowskiego z b. prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim. Były prezydent okazał się gorącym orędownikiem aktualnego Prezydenta RP, zapewnił o...rozwiń całość

      Obejrzałam wczoraj w telewizorni spotkanie Bronisława Komorowskiego z b. prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim. Były prezydent okazał się gorącym orędownikiem aktualnego Prezydenta RP, zapewnił o łączącej ich bliskości. Czy te deklaracje Kwaśniewskiego przypadkiem nie wyjdą Komorowskiemu bokiem? Aleksander Kwaśniewski nie specjalizuje się w udzielaniu poparcia, Jego wcześniejsze poparcie dla swoich ludzi to nie były sukcesy. Trudno liczyć na jakikolwiek zwrot w kampanii.
      Osobiście brakuje mi bezwarunkowego poparcia udzielonego przez Lecha Wałęsę, który jest bardzo gorącym zwolennikiem Platformy Obywatelskiej wespół ze swym synem eurodeputowanym Jarosławem Wałęsą. To dopiero może być radykalny zwrot w kampanii.
      W razie porażki Bronisław Komorowski zawsze może liczyć na pomoc Aleksandra Kwaśniewskiego. Załatwienie przegranemu odpowiedniej fuchy za słuszne wynagrodzenie to dla Kwaśniewskiego fraszka. Dorobić można też dając wykłady w różnych zakątkach świata. Byli prezydenci winni się nawzajem wspierać. Może nawet utworzą Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Byłych Prezydentów (NSZZBP)? Wyobrażam sobie nawet demonstracje tego związku. Powód? Zbyt niskie emerytury prezydenckie!

      „Gdyby polityczna agora stała się obszarem autentycznie ważnym i wspólnym, w którym z powagą mówi się o rzeczach duchowo najistotniejszych dla wszystkich obywateli razem i dla każdego z osobna, bez uszczerbku dla niczyich praw i swobód, wtedy całe społeczeństwo wzniosłoby się na wyższy etycznie poziom. Stałoby się społeczeństwem substancjalnym, a więc odpowiedzialnym i myślącym – takim, jakiego pragnął Hegel.
      Jeśli tej substancjalności brakuje, a rząd uchyla się od brzemienia kwestii, jakie na co dzień porusza filozofia i religia, puste miejsce na agorze tym łatwiej zajmują kuglarze odgrywający demagogiczny teatrzyk niby-wartości, żonglując na oczach pogardzanej przez siebie wyborczej gawiedzi patriotycznymi i religijnymi symbolami oraz nacjonalistycznymi i ksenofobicznymi kliszami.”

      Autor: Jan Hartman, Duch się nam zapodział, „Gazeta Wyborcza”, 23–25 kwietnia 2011.
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pomocna dłoń

      rudowłosamałpa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Ja już nic nie oglądam,czytam tylko duże tytuły i odkładam gazety na bok.Mam dość tej obłudy i fałszu-przecież tu nie chodzi o nas!!!!tu chodzi o ich stołki. A fujjjjjjjj.

      Polecamy

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Gmina na Szóstkę

      Gmina na Szóstkę