Referendum strajkowe w szpitalu w Bełchatowie. Związki chcą...

    Referendum strajkowe w szpitalu w Bełchatowie. Związki chcą podwyżki i utrzymania miejsc pracy

    Maciej Wiśniewski

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    W listopadzie ubiegłego roku w bełchatowskim szpitalu protestowały sprzątaczki i kuchenne.
    1/2
    przejdź do galerii

    W listopadzie ubiegłego roku w bełchatowskim szpitalu protestowały sprzątaczki i kuchenne. ©Maciej Wiśniewski

    Pracownicy bełchatowskiego szpitala zdecydują w referendum, czy opowiadają się za strajkiem. Organizuje je Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjny, który walczy o podwyżki dla pracowników szpitala i utrzymanie miejsc pracy.
    Za tydzień pracownicy bełchatowskiego szpitala wezmą udział w referendum, w którym zdecydują, czy opowiadają się za strajkiem, czy nie. Referendum strajkowe organizuje Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjny, który walczy o podwyżki dla pracowników szpitala i utrzymanie miejsc pracy.

    - Woli do dialogu nie ma od dawna. Uważamy, że musimy podjąć kolejny krok, ponieważ negocjacje nie przynoszą skutku - mówi Wojciech Jendrusiak, przewodniczący związku zawodowego Konfederacja Pracy.


    Referendum strajkowe w szpitalu potrwa dwa dni. Odbędzie się w środę i czwartek, 10 i 11 czerwca, w godzinach 6.30 - 19.30, tak aby mogli w nim wziąć udział wszyscy zatrudnieni, pracujący na trzech zmianach. Uprawnionych do udziału w referendum jest 1.180 osób. Aby referendum było ważne, musi wziąć w nim udział ponad połowa pracowników.

    Referendum strajkowe to kolejny etap sporu zbiorowego między związkami zawodowymi a dyrekcją, który ciągnie się od trzech lat. Związkowcy domagają się tysiąca złotych podwyżki dla każdego pracownika szpitala oraz gwarancji zatrudnienia dla wszystkich pracowników.

    Postulatów nie zmieniły dwie skromne podwyżki - 80 i 70 zł netto, które dostali pracownicy w ubiegłym i w tym roku.

    - To są kwoty na poziomie wzrostu płacy minimalnej - mówi Iwona Darmach, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w szpitalu, największej organizacji związkowej w placówce, zrzeszającej ponad połowę załogi. - Poprzednia podwyżka była w 2009 roku, po naszym, pielęgniarek i położnych, trzytygodniowym proteście. Cały czas nam mówiono, że są ważniejsze sprawy, remonty, inwestycje i szpital nie ma pieniędzy. Jeśli średni wiek pielęgniarki w szpitalu to 48 - 50 lat, to kiedy mają one wypracować sobie godziwą emeryturę, jak nie teraz?

    Związkowcy walczą nie tylko o pieniądze, ale też o gwarancje zatrudnienia. Wprawdzie nie ma na razie zwolnień, ale jak mówi Iwona Darmach, załoga szpitala jest sukcesywnie uszczuplana.

    - Obsługa pielęgniarska dziś jest na minimalnym poziomie- podkreśla.

    Związki zawodowe mają już imienną listę pracowników. Informacje o referendum strajkowym i żądaniach związkowców pojawiły się już na tablicach informacyjnych w placówce.

    Protest w szpitalu w Bełchatowie. Odwołano wszystkie zabiegi i operacje


    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Polecamy

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Gry On Line - Zagraj Reklama