Od "jędzy" do "plującego ogniem". Jak powstała nazwa...

    Od "jędzy" do "plującego ogniem". Jak powstała nazwa słynnego myśliwca spitfire

    Jack Malvern

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Reginald Mitchell
    1/4
    przejdź do galerii

    Reginald Mitchell ©Domena publiczna

    Brytyjskie spitfire'y uważane były przez specjalistów za jedne z najlepszych maszyn II wojny światowej. Okazało się, że jednym z największych problemów było wymyślenie odpowiedniej nazwy dla tego myśliwca.
    Piloci w czasie II wojny światowej dostawaliby rozkaz: "poderwać jędze", gdyby człowiek, któremu przypisuje się skonstruowanie spitfire'a, postawił na swoim. Reginald Mitchell, znany jako R. J. Mitchell, wolał nazwę shrew (to ryjówka, mały ssak podobny do kreta, ale też jędza czy sekutnica) od nazwy, którą ostatecznie wybrała spółka lotnicza Supermarine dla myśliwca symbolizującego brytyjską świetność w najciemniejszej godzinie.

    Paul Beaver, autor książki "Spitfire People" (Ludzie od spitfire'a), pisze, że nazwa spitfire ("złośnik", "choleryk", a dosłownie: "plujący ogniem") została przeforsowana mimo poważnych obiekcji Mitchella, który twierdził, że to "dokładnie ten rodzaj głupiej nazwy, jaką mogli mu nadać".

    Beaver, który pracując nad książką, miał dostęp do archiwów spółki Supermarine, producenta samolotu, powiedział niedawno, że inżynierowie rozważali kilka nazw zaczynających się na literę "s", w tym scarab (skarabeusz) i shrike (dzierzba). "Uważali, że scarab to dobra nazwa, ale była już wcześniej wykorzystana [dla hydroplanu]", powiedział Beaver. "Zatem uznali, że się nie nadaje. To może shrew? Możecie to sobie wyobrazić? »Zaraz poderwiemy eskadrę jędz«. To byłoby absurdalne".

    Robert McLean, szef Vickers Aviation, wolał nazwę spitfire, ponieważ tego określenia używał w stosunku do swojej córeczki Annie, o której mówił "a little spitfire" ("mały złośnik").

    Brytyjskie ministerstwo lotnictwa zatwierdziło tę nazwę w 1936 roku. Książka Beavera obala mityczny wizerunek Mitchella jako wizjonera, który niemal w pojedynkę stworzył spitfire'a, jak to przedstawiał film z 1942 roku "The First of the Few" (Pierwszy z nielicznych) z Lesliem Howardem w roli Mitchella i Davidem Nivenem jako dowódcą dywizjonu RAF.

    Autor książki powiedział w rozmowie z dziennikarzem "The Sunday Times", że Mitchell był bardziej kimś w rodzaju "menedżera projektu", a oryginalne, eliptyczne skrzydła spitfire'a zaprojektował Kanadyjczyk Beverley Shenstone. Beaver dodał, że Alf Faddy był odpowiedzialny za produkcję tych skrzydeł.

    Tłumaczenie: Witold Turopolski

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czepiam się

      Leel00 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Rozumiem, że artykuł jest tłumaczeniem, ale tłumaczeniem "na kolanie" Brak tu rytmu czytania, jest jakiś taki "wyboisty", poszarpany. Po prostu ciężki w odbiorze. jednakowoż ciekawy w treści .

      Polecamy

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Gry On Line - Zagraj Reklama