Wybory prezydenckie w USA: Jeb to już trzeci Bush, który...

    Wybory prezydenckie w USA: Jeb to już trzeci Bush, który idzie po władzę. Klan rośnie w siłę

    Rhys Blakely

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Jeb Bush, były gubernator stanu Floryda, poszedł śladami swojego ojca oraz brata i też chce rządzić najpotężniejszym krajem na kuli ziemskiej. Kampanię rozpoczął niemrawo, choć zdołał już zebrać na walkę sto milionów dolarów.
    Pół roku temu Jeb Bush oświadczył, że w czynny sposób analizuje możliwość startu w wyścigu do Białego Domu. Miał wtedy nadzieję, że jego wypowiedź przerazi potencjalnych rywali. Plan gry zakładał między innymi zgromadzenie góry pieniędzy, co miało wytworzyć wokół Busha aurę człowieka niezwyciężonego.

    Jednak strategia szoku i przerażenia nie przyniosła spodziewanych efektów. Odwrotnie. Jak czarna dziura kosmiczną materię rywalizacja o uzyskanie nominacji Republikanów przyciąga coraz to nowych kandydatów. Takiego tłoku nie pamiętają najstarsi wyjadacze partyjni. W tym kontekście Bush musi twardo walczyć o to, by się wyróżnić.

    Nie jest łatwo. Ostatnie wyniki sondaży są rozczarowujące. W mającym kluczowe znaczenie we wczesnej fazie wyborów stanie Iowa Bush zajmuje dopiero piąte miejsce wśród republikańskich kandydatów. W porównaniu do Hillary Clinton wcale nie wypada lepiej niż jego były protegowany Marco Rubio.

    Ten młody, niezwykle telegeniczny senator kubańskiego pochodzenia teraz rzuci mu wyzwanie na samej Florydzie.

    Poza tym w kilku wypadkach Jeb Bush sam sobie zaszkodził. Tylko w ciągu jednego tygodnia kilkakrotnie plątał się i niezbyt jasno odpowiadał na bardzo ważne pytanie, czy podjąłby decyzję o inwazji na Irak, gdyby wiedział to, co dziś wiemy. Tego typu wpadki osłabiają jego pozycję w tym, co obserwatorzy nazywają niewidocznymi prawyborami - walką o uzyskanie poparcia elity Partii Republikańskiej. Jego kalendarz jest pełen spotkań związanych ze zbiórką funduszy kampanijnych. Mimo to już pojawiły się wątpliwości, czy zdoła do połowy lipca zebrać zakładane wcześniej 100 mln dol. Nie dziwi zatem, że wśród członków republikańskiego establishmentu, którzy szybko mieli napłynąć do jego obozu, zapanowała nerwowość.

    Zamiast przerażać potencjalnych rywali, widoczne słabe punkty w postępowaniu Busha przyciągają kolejnych. - Sądziłem, że Jeb zabierze nam cały tlen. Nic z tego - trafnie określił sytuację gubernator Ohio John Kasich. Dodajmy, że i on rozważa start w wyścigu o partyjną nominację.

    Kampania Busha wykazywała oznaki słabości nawet przed oficjalnym startem. Dlatego w poniedziałek kandydat postanowił nadać jej nowy impet. W Miami-Dade College - jednej z największych i najbardziej rasowo zróżnicowanych amerykańskich uczelni - Bush formalnie ogłosił swój udział w wyścigu o nominację Partii Republikańskiej. Wybór miejsca miał pokazać, że jest to kandydat atrakcyjny dla wyborców spoza tradycyjnie republikańskiego elektoratu. Bush będzie także starał się podkreślać swoje osiągnięcia jako byłego gubernatora Florydy. Usprawniając gospodarkę stanu, stosował ulubioną politykę republikanów - jak najmniej administracji. Jednocześnie udanie reformował system edukacyjny.

    Jednak w logo jego kampanii nie doszukamy się nazwiska Bush. Mamy tu tylko napisane świecącym, jaskrawoczerwonym kolorem imię Jeb. Z wykrzyknikiem. Do tego podano rok wyborów - 2016. Nazwisko w sposób najwyraźniej świadomy pominięto. Czyżby stanowiło kamień młyński u szyi kandydata?

    To jednak jeszcze nie kampania wyborcza i można oczekiwać, że kandydatowi nie zabraknie wigoru do walki, jak miało to miejsce w przypadku jego ojca, potem jego brata, w końcu też prezydentów Stanów Zjednoczonych. Gdyby i jemu udała się sztuka wejścia do Białego Domu, byłaby to sensacja na światową skalę. Czy tak będzie, przekonamy się w przyszłym roku.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (8)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      czy na prawdę jeb?

      michał (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      czy rzeczywiście co trzeci BUSH to JEB? Tak wynika z podpisu pod zdjęciem.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jeb! z dzidy

      Mariusz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Jeb! z dzidy! a co...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Prezydenci USA

      Bec-Walski (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Malo kto komentuje, ze bylo trzech Kennedych pchajacych sie do wladzy.Najbardziej inteligentny z nich, John Fitzerald mial IQ 115 wobec IQ 125 ponoc glupiego Georga W. Busha (mlodszego Busha...rozwiń całość

      Malo kto komentuje, ze bylo trzech Kennedych pchajacych sie do wladzy.Najbardziej inteligentny z nich, John Fitzerald mial IQ 115 wobec IQ 125 ponoc glupiego Georga W. Busha (mlodszego Busha Prezydenta). Po Billu kompletne zero w zyciu (jako zona, Pierwsza Dama, Senator USA i Sekretarz Stanu) pcha sie do wladzy a w kolejce stoi jeszcze wieksze zero -ich corka Chelsea. Clintonowie do dzis nie sa w stanie wyjasnic skad i za co dostalii pieniadze (ktore powinny trafic na odbudowe Haiti czy za jakie zaslugi dla pilki noznej Bill dostal $300,000 od FIFA). Tych machlojek nie mozna zarzucic Bushom...;zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Słowo klan, jak i sam klan, również występuje w znaczeniu pejoratywnym

      BiBa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Natomiast co do członków rodziny Bush, to należy wyrazić tylko szacunek. I chociażby z tej racji, że ta rodzina wydała aż trzech prezydentów. I w takim kraju, który jest czwartym w świecie pod...rozwiń całość

      Natomiast co do członków rodziny Bush, to należy wyrazić tylko szacunek. I chociażby z tej racji, że ta rodzina wydała aż trzech prezydentów. I w takim kraju, który jest czwartym w świecie pod względem wielkości, więc nie jest republiką bananową. Tak, Mr Jeb Bush zostanie prezydentem! I owszem, komunistom i socjalistą nie będzie się to podobało. Jak zresztą oni sami, wielu innym.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Akurat

      MM

      Zgłoś naruszenie treści

      większości Polaków słowo "klan" kojarzy się raczej pozytywnie - z serialem TV ;)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jeb

      Papa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Jeb - syna też tak okszcze.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jeb, to prognostyk....

      wirski (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      traktowania wyborców?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A wy się podniecacie ukraińskimi oligarchiami!

      fgfg (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      !

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama