Ważne
    Po SARS i eboli świat znów jest bezbronny. Tym razem z...

    Po SARS i eboli świat znów jest bezbronny. Tym razem z powodu MERS

    Sylwia Arlak (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Początki są zawsze takie same: kaszel, wymioty, podwyższona temperatura. Jeśli pomoc nie nadejdzie szybko, co drugi zarażony z wirusem MERS umrze. Najgorsze jest to, że świat nie ma lekarstwa na tę chorobę.

    Po wirusach wywołujących SARS i ebolę dosięgnął nas kolejny śmiertelny wirus MERS. Ponad 30 osób już zmarło, tylko w ostatnim miesiącu doliczono się prawie 200 potwierdzonych przypadków zachorowań na MERS w Korei Południowej. Kwarantannie poddano w tym kraju ponad 2,3 tys. osób. MERS atakuje nie tylko w tym kraju, najwięcej zachorować zanotowano w Arabii Saudyjskiej.

    ZABÓJCZY WIRUS MERS CORAZ BLIŻEJ POLSKI. JAKIE SĄ OBJAWY CHOROBY? JAK MOŻNA SIĘ ZARAZIĆ MERS?


    Wirus po raz pierwszy pojawił się w 2012 r. Od tego czasu zapadło na niego 1200 osób na świecie, zmarło 450. Pierwszym zarażonym w Korei Południowej był podróżujący do krajów Bliskiego Wschodu 68-letni mężczyzna. Wirus jest już dziś w ponad 20 krajach, m.in. w Wielkiej Brytanii, we Francji, Włoszech, w Niemczech, Grecji, Holandii, Austrii, Tunezji, Algierii, Malezji, na Filipinach i w USA.

    Zarażeni łatwo biorą MERS za zwykłą grypę. Bo objawami tej choroby są trudności z oddychaniem, kaszel i wysoka temperatura. Może ona przejść w ciężkie zapalenie płuc. Potem są bóle brzucha, wymioty i biegunka. Podobnie rozwijał się SARS. Pacjenci, którzy mieli z tą chorobą do czynienia, narzekali na gorączkę i ogólne osłabienie. Wielu było przekonanych, że chorują na zapalenie płuc. Pierwsze przypadki wirusa odnotowani w Azji w 2013 r., ale w ciągu kilku miesięcy choroba dotarła na niemal wszystkie kontynenty.
    Śmiertelny wirus MERS pojawił się w 2012 r. i od tego czasu w wielu krajach uśmiercił już prawie pół tysiąca ludzi
    Jeszcze niedawno wszyscy drżeli też przed wirusem ebola. W ciągu niespełna roku wirus ten uśmiercił 10 tys. ludzi, głównie w Gwinei, Liberii i Sierra Leone. Szybko rozprzestrzenił się na kolejne kraje. Komisja Europejska zdecydowała się nawet przekazać 500 tys. euro na pomoc w walce z wirusem w Gwinei i w krajach z nią sąsiadujących. I w tym przypadku pierwsze objawy były łagodne : wysoka temperatura, biegunka, wymioty, bóle mięśni, bóle brzucha, klatki piersiowej, głowy, wysypka. Zarazić się łatwo, trudniej leczyć. Do tej pory nie ma szczepionki przeciwko eboli.

    Podobnie jest z wirusem MERS, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) szacuje, że umiera 35 proc. zarażonych tym wirusem. Nadal nie wiadomo, jak dochodzi do zarażenia. Według najnowszych badań najbardziej prawdopodobnym źródłem wirusa są wielbłądy. To właśnie u tych zwierząt znaleziono wirusa w wydzielinie z dróg oddechowych, kale, moczu i mleku. Jak informowała Agencja Reutera, obywatelom Arabii Saudyjskiej polecano, aby w miarę możliwości unikali z tymi zwierzętami kontaktu.

    CZY WIRUS MERS DOTRZE DO POLSKI? ROZMOWA Z PROF. IWONĄ MOZER-LISEWSKĄ


    Nagły wybuch zachorowań na MERS w Korei Południowej wywołał panikę wśród mieszkańców, którzy w miejscach publicznych zakładają maski ochronne. W wielu punktach można też zmierzyć temperaturę.

    Specjaliści Światowej Organizacji Zdrowia ostrzegają: choroba będzie się rozprzestrzeniać, a jej przebieg będzie groźniejszy, niż się spodziewano.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jest, jest..

      xx (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      jest lekarstwo, jest- ale dopiero jak ktoś z wielkich tego świata złapie to G**, to powiedzą, że niby mają, żę jeszcze testów klinicznych nie przeszło lekarstwo, więc nie może być w oficjalnym...rozwiń całość

      jest lekarstwo, jest- ale dopiero jak ktoś z wielkich tego świata złapie to G**, to powiedzą, że niby mają, żę jeszcze testów klinicznych nie przeszło lekarstwo, więc nie może być w oficjalnym obrocie, ale WYJĄTKOWO podadzą... Co było z ebolą i pielęgniarkami? niezarejestrowany oficjalnie lek , w fazie testów i badań nagle WYLECZYŁ zarażone ebolą osoby ;za duży biznes jest na chorobach.. co raz trzeba coś wypuścić. Już się szalone krowy i świńskie grypy wyczerpały, to cos nowego zaserwują, nie martwmy się ;)zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama