Ważne
    Kazimierz Rybiński - pierwszy w Polsce chirurg...

    Kazimierz Rybiński - pierwszy w Polsce chirurg endokrynologiczny [ZDJĘCIA]

    Anna Gronczewska

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Podczas pierwszego w Polsce przeszczepu serca
    1/5

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©archiwum rodzinne

    40 lat temu w Łodzi powstał pierwszy w Polsce Instytut Endokrynologii i Klinika Chirurgii Endokrynologicznej. Twórcą kliniki był profesor Kazimierz Rybiński. Pierwszy w kraju chirurg endokrynologiczny. Profesor brał też udział w dokonanym w Łodzi przeszczepie serca.
    Łódź jest ośrodkiem, w którym tworzyła się polska endokrynologia i chirurgia endokrynologiczna. Zawdzięczamy to m.in. profesorowi Kazimierzowi Rybińskiemu. Ci, którzy go znali twierdzą, że był niezwykłym człowiekiem i lekarzem.

    - Był człowiekiem życzliwym ludziom, który ciągle parł do przodu - mówi o swoim nauczycielu prof. Krzysztof Kuzdak, który jest dziś kierownikiem Kliniki Chirurgii Endokrynologicznej w łódzkim szpitalu im. Kopernika. - Chciał coś zmieniać, rozwijać się. Nie należał do ludzi, którzy spoczywają na laurach. Poprzestają na tym, co osiągnęli, czy na tym, co mają.


    Kazimierz Rybiński był łodzianinem. Urodził się w naszym mieście 30 listopada 1924 roku. Ale dzieciństwo spędził u dziadków w Warcie. Tam skończył szkołę powszechną. Miał 13 lat, gdy wrócił do Łodzi. Zaczął się uczyć w gimnazjum. Ale naukę przerwał wybuch wojny. Kazimierz Rybiński miał 17 lat, kiedy został wywieziony na roboty przymusowe do Niemiec. Pracował w jednej z fabryk Berlina. Tam włącza się działalność konspiracyjną. Dokonuje też akcji sabotażowych. Niemcy wpadają na jego trop. W 1943 roku zostaje aresztowany i wywieziony do obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie, a potem Dachau. Tam doczekał wyzwolenia przez wojska amerykańskie. Był skrajnie wyczerpany z powodu panującego w obozie duru brzusznego. Przeżył tylko dzięki antybiotykom, które dostarczyli Amerykanie. Wojenna przeszłość pewnie miała wpływ na jego życiowe wybory i na to, że zdecydował się na studia medyczne...

    W Monachium prof. Kazimierz Rybiński zdał maturę. Po niej zaczął studia na wydziale medycznym tamtejszego uniwersytetu. W 1948 roku decyduje się na powrót do Polski. Przyjeżdża do rodzinnej Łodzi. Kontynuuje studia medyczne. Zostaje studentem trzeciego roku Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego. W 1952 roku odbiera dyplom lekarza. Należy do tych roczników, którzy studia rozpoczynali na Uniwersytecie Łódzkim, a kończyli w Akademii Medycznej. W trakcie studiów Kazimierz Rybiński był wolontariuszem w kierowanej przez prof. Jerzego Rutkowskiego II Klinice Chirurgicznej. Potem został w niej asystentem. Doktorat obronił w 1962 roku, a cztery lata później się habilitował.

    Prof. Marek Pawlikowski, były rektor łódzkiej Akademii Medycznej, prof. Rybińskiego poznał w 1966 roku. W Łodzi istniała już wtedy pierwsza w Polsce klinika endokrynologii. Działała w szpitalu im. Sterlinga. Stworzył ją ojciec prof. Pawlikowskiego, Tadeusz.

    - Sąsiadowała z nią klinika prof. Molla - opowiada prof. Marek Pawlikowski. - Prof. Rybiński, wtedy jeszcze doktor, był najbliższym współpracownikiem Jana Molla, Zajmował się wtedy chirurgią serca i płuc. Habilitację w latach sześćdziesiątych przygotował właśnie z tego zakresu. W klinice prof. Molla, prof. Rybiński operował tarczyce, nadnercza. Mój ojciec nalegał na profesora Molla, by utworzyć placówkę zajmującą się chirurgią endokrynologiczną. Choć wtedy pojęcie takiej chirurgii jeszcze nie istniało.

    4 stycznia 1969 roku doszło do epokowego wydarzenia. Profesor Jan Moll jako pierwszy Polak przeszczepił serce. Stało się to trzynaście miesięcy po tym, gdy pierwszego w historii przeszczepu dokonał w Kapsztadzie prof. Christiaan Barnard. W zespole, który wykonał operację był m.in. Kazimierz Rybiński. Pobierał serce do przeszczepu, przygotowywał do operacji biorcę. Nowy narząd miał dostać 32-letni rolnik spod Łodzi. Ten młody człowiek umierał. Cierpiał na ciężką niewydolność serca. Przeszczep był dla niego jedyną szansą. Dlatego wyraził zgodę na operację. Niestety, pacjent umarł.

    CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE



    1 3 4 5 6 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama