Gospodarcza wartość kultury

    Gospodarcza wartość kultury

    Łukasz Kaczyński

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    "Zasada jest taka, że z mafią się nie dyskutuje, bo na pewno przegrasz. Ludzie kultury zaczęli w ostatnich latach używać języka marketingu, przekonując, że sztuka służy wzrostowi PKB etc." - mówił w radiowej "Dwójce" Bartosz Szydłowski, dyrektor Festiwalu Teatralnego "Boska Komedia" w Krakowie.
    Łukasz Kaczyński

    Łukasz Kaczyński ©Grzegorz Gałasiński

    Jako efekt Szydłowski wskazał odarcie twórczości z tajemnicy i odebranie jej roli, która przeczy pragmatycznym celom. Ma rację. Choć mówienie językiem ekonomii trwa raczej od dekady, a ostatnio się tylko wzmogło. Ale kolejne osoby wypisują się z tego języka. Przydałby się głos kogoś ważnego w Łodzi. Na razie "wyjazdowo" kajał się publicysta Jacek Żakowski na debacie o statusie artysty na tegorocznym Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych.

    "Policzyliśmy gospodarczą wartość sektora kultury, wdrożyliśmy protokoły, technologie i skrypty, indeksowaliśmy i parametryzowaliśmy. I byliśmy już blisko, niemal nam się udało, prawie nam uwierzyli..." - wnikliwie pisał w "Tygodniku Powszechny" Paweł Potoroczyn, dyrektor Instytutu A. Mickiewicza. - "Aż przyszedł rok 2008 i okazało się, że: po pierwsze, nie wszystko, co się liczy, da się policzyć; po drugie, nie wszystko, co da się policzyć, się liczy".

    Zrozumiano, że nie kultura jest częścią gospodarki, ale gospodarka częścią kultury. Bo kultura nie zaspokaja potrzeb, ale je tworzy i sama jest potrzebą. Jest inwestycją, nie kosztem. Ale "mafia" już robi swoje, także w Łodzi. Jeszcze kilka lat temu instytucje kultury miały podwójną reprezentację - dyrektorów artystycznego i administracyjnego. Znowelizowane mimo protestów prawo ustanawia naczelnego dyrektora i ewentualnie jego zastępców. "Szukamy menedżera kultury" - mówi dziennikarzom urzędnik-dyletant, by wyjść na biegłego w temacie.

    Z traktowania kultury jak ekonomii i przekonania o własnej nieomylności wykwitło ostatnio Łódzkie Centrum Wydarzeń. Niech działa, ale dopiero gdy urzędnicy zapewnią godziwe minimum kulturze i sztuce.


    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Polecamy

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Gry On Line - Zagraj Reklama