Po burzy na Śląsku zaginął pociąg PKP Intercity. "Chopin"...

    Po burzy na Śląsku zaginął pociąg PKP Intercity. "Chopin" odnaleziony

    AS, PARA

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    1/5
    przejdź do galerii

    ©Fot. Adam Wojnar/Polskapresse

    To niemożliwe, a jednak... PKP Intercity zgubiło pociąg. Przez niemal 6 godzin poszukiwany był zaginiony pociąg międzynarodowy Chopin, który w czasie burzy utknął "gdzieś na Śląsku. Przedstawiciele PKP Intercity twierdzą, że cały czas mieli kontakt z załogą i wiedzieli gdzie pociąg jest.
    AKTUALIZACJA 9 LIPCA, GODZ. 12:30:

    Jak wyglądał transport zastępczy, dzięki któremu pasażerowie mogli kontynuować podróż?

    Na stację w Piasku zostały podstawione trzy autobusy, którymi wczoraj przed godz. 14.00 udali się do Katowic.

    WCZEŚNIEJ PISALIŚMY:

    Międzynarodowy pociąg Chopin - kursujący na trasie Warszawa - Wiedeń - Warszawa zaginął, zgodnie z informacjami PKP Intercity gdzieś między Zebrzydowicami a Katowicami około godz. 3 w nocy. W Katowicach powinien być przed 5 rano, ale się nie pojawił.

    Pociąg utknął na trasie po burzy, podczas której trakcja kolejowa była zrywana przez przewracające się drzewa i połamane konary. Do awarii doszło w jednej z licznych w woj. śląskim "dziur komórkowych" w lasach między Kobiórem a Pszczyną. Pociąg usiłowali też zlokalizować przez całe rano strażacy z Pszczyny. Według naszych informacji na miejscu już są jednostki pomocnicze, które postarają się doprowadzić skład do najbliższej stacji.

    PKP Intercity zapewniło rano o próbach zorganizowania zastępczego transportu, jednak przez ostatnie godziny było to utrudnione. Nie tylko tory, ale okoliczne drogi były nieprzejezdne.

    Jak poinformowało nas biuro prasowe PKP Intercity, nie można mówić o zaginięciu, ponieważ każda lokomotywa wyposażona jest w lokalizator GPS, a obsługa pociągu do kontaktu z nadzorem ruchu wykorzystuje radiotelefon, więc problemy z telefonami komórkowymi nie wpływają na ciągłość kontaktu.

    Oświadczenie w sprawie IC Chopin przesłała w tej sprawie oświadczenie:
    Pociąg przez cały czas znajduje się pod opieką PKP Intercity. Nigdy nie było mowy o jakimkolwiek zagubieniu czy braku kontaktu. Jak napisaliśmy pociąg został unieruchomiony w pobliżu miejscowości Kobiór ( na szlaku Pszczyna - Kobiór). Od tego czasu trwają intensywne prace nad przetransportowaniem pasażerów do Katowic skąd będą mogli kontynuować podróż.
    Sytuacja w rejonie jest na tyle trudna, że dotarcie np. komunikacji zastępczą było przez wiele godzin niemożliwe.


    INTERNET ŚMIEJE SIĘ Z ZAGINIONEGO POCIĄGU. ZOBACZ MEMY

    AKTUALIZACJA 11.06


    PKP Intercity wydało oświadczenie w sprawie zaginionego pociągu międzynarodowego:
    121 pasażerów pociągu IC Chopin relacji Wiedeń - Warszawa musi przesiąść się do autobusów, które przewoźnik zapewni przy współpracy z wojewodą. Pociąg został unieruchomiony w pobliżu miejscowości Kobiór ( na szlaku Pszczyna - Kobiór). Akcja może potrwać kilka godzin. Trasa Pszczyna - Kobior jest nieprzejezdna z powodu powalonych drzew.

    2 pociągi międzynarodowe jadące w stronę Pragi i z Pragi pojadą zmienioną trasą przez Chałupki. Służby techniczne starają się też udrożnić odcinek z Czechowic-Dziedzic do Katowic oraz z Zebrzydowic do Katowic. Regionalni przewoźnicy wprowadzają na tych trasach komunikację zastępczą.

    AKTUALIZACJA 11.30


    Pasażerowie pociągu Chopin, który z uwagi na powalone drzewa utknął w pobliżu miejscowości Kobiór wkrótce przesiądą się do autobusów, które zawiozą ich do Katowic. Tam będzie czekało na nich pomieszczenie w którym będą mogli się odświeżyć, a dla pasażerów, którzy nie zechcą kontynuować podróży zostaną zapewnione miejsca w hotelach.

    AKTUALIZACJA 14.10


    Pasażerowie pociągu IC Chopin ruszyli w dalszą drogę podstawionymi autobusami do Katowic. W Zawierciu będą mogli się przesiąść do pociągu Pendolino, który zabierze ich w dalszą drogę do Warszawy. Podróżnymi cały czas opiekuje się drużyna konduktorska.

    AKTUALIZACJA 16.00


    Dzięki intensywnym pracom służb technicznych zarządcy infrastruktury i PKP Energetyka z 16 nieprzejezdnych rano tras połowa została już udrożniona. Jadą już składy na linii z Tychów do Katowic, z Krakowa Głównego do Kozłowa i do Jaworzna, a także z Chorzowa do Bytomia. Przejezdna jest także linia ze Zwardonia do Bielska-Białej. Prace nad przywracaniem ruchu trwają głównie na liniach lokalnych. Tam pociągi mogą być jeszcze zastępowane autobusami.

    Pasażerowie pociągu IC Chopin o 14.55 ruszyli w dalszą drogę do Warszawy. Specjalnie dla nich na dworcu w Katowicach czekał pociąg Pendolino, który zabrał ich w dalszą podróż z dodatkowym przystankiem w Zawierciu. Podróżnymi od początku opiekowała się drużyna konduktorska.



    Zespoły techniczne PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. oraz specjaliści z PKP Energetyka przywracają ruch na zablokowanych w wyniku nawałnic trasach. W służbie są 22 pociągi sieciowe i 47 zespołów szybkiego usuwania awarii. Do pomocy wzywana jest także na bieżąco Straż Pożarna. Intensywne prace załóg sieciowych trwają na trasach w regionie śląskim i małopolskim.

    Do tej pory odwołano 172 pociągi, 77 składów jest opóźnionych. Zmniejsza się jednak liczba pociągów opóźnionych powyżej 60 minut – w tej chwili to 11 składów.

    Burze na Śląsku. Zobacz wideo



    *Nowe Muzeum Śląskie w Katowicach zachwyca! ZOBACZ ZDJĘCIA i WIDEO]
    *BECIKOWE 2015 - 100 zł na dziecko przez 12 miesięcy [ZASADY]
    *Przepisy drogowe od 18 maja 2015: 50 km/h + odebranie prawa jazdy
    *Śląska STREFA AGRO - nie tylko dla rolników. ZOBACZ KONIECZNIE
    *Śląska STREFA BIZNESU - wszystko o pieniądzach. ZOBACZ KONIECZNIE
    *Śląsk Plus. Górny Śląsk jest piękny ZDJĘCIA INTERAKTYWNE

    Czytaj także

      Komentarze (39)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Monitorowany przejazd pociągu.

      jumper (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Monitorowany przejazd pociągu. Owszem, ale za czasów PRL-u. Dróżników zastąpiły laptopy i inne, binarnie myślące badziewie. Dzisiaj prawdziwych kolejarzy już nie ma. Nie ma też torowisk, które...rozwiń całość

      Monitorowany przejazd pociągu. Owszem, ale za czasów PRL-u. Dróżników zastąpiły laptopy i inne, binarnie myślące badziewie. Dzisiaj prawdziwych kolejarzy już nie ma. Nie ma też torowisk, które zachowywałyby standardowe normy bezpieczeństwa. Kursy na maszynistów to także swoisty kabaret. Przemalować wagony, wystroić inaczej załogę pociągu i podzielić to wszystko na niezliczoną ilość spółek, To droga donikąd. Oczywiście, że istnieje sensowne rozwiązanie, lecz to kompletnie inna bajka.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      DZ = dramat

      larry (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9

      ustalenie gdzie znajduje sie dokladnie pociag to jest kwestia dwoch minut , dyzurny wywola na radiu maszyniste i zapyta w jakim km stoi , maszynista odpowiada ze w km takim i takim i wszystko jasne...rozwiń całość

      ustalenie gdzie znajduje sie dokladnie pociag to jest kwestia dwoch minut , dyzurny wywola na radiu maszyniste i zapyta w jakim km stoi , maszynista odpowiada ze w km takim i takim i wszystko jasne , DZ zatrudnijcie dziennikarzy a pajacow pogonciezwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Chopin miał znowu polskę w d...ie

      mara ślonsko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      i pojechał do Paryża hehe

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      BZDURY!

      DZIENIKAŻ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 2

      Lokomotywa ma system GPS a obsługa radiotelefon. Zaginęły to wasze mózgi... tania sensacja

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      k**** zjeby

      wasz pan (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20 / 2

      k**** kto odpierdala taki syf ze wlacza sie jebany filmik ktory jest 10 ekranow w dol na autoplay. czy was pojebalo

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wruci

      ynst (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      pewnie wróci jak w powrocie do przyszłości

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Głupota redakcji

      RysiekChaszcz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 32 / 3

      Czy ktoś redakcji czyta te swoje wypociy. Każdy odciek liki kolejowej jest podzielony na szlaki. Na każdym posterunku ruchu jest pracownik odpowiedzialny za prowadzenie ruchu zwany dyżurnym ruchu....rozwiń całość

      Czy ktoś redakcji czyta te swoje wypociy. Każdy odciek liki kolejowej jest podzielony na szlaki. Na każdym posterunku ruchu jest pracownik odpowiedzialny za prowadzenie ruchu zwany dyżurnym ruchu. Dyżurny ruchu do porozumienia się z maszynistą nie potrzebuje komurki gdyż sieć PKP ma własny system radiołączności pociągowej w pasmie 2m (FM) około 150 Mhz. Jeżeli pociąg znajdował się na szlaku to wiedziało o tym minimum dwóch dyżurnych ruchu, wiedziały o tym urządzenia sterowania ruchem tylko przygłupy z Dziennika Zachodniego nie wiedziały. Podpowiadam przygłupom - maszynista skręcił do lasu. Straż pożarna mogła mieć problem z dojazdem do pociągu gdyż w tym rejonie nie ma faktycznie żadnych dróg dojazdowych. gęsty las i teren podmokły. To nie pociąg się zgubił tylko służby ratunkowe nie potrafiły dojechać do niego. Nie chce mi się więcej pisać gdyż inteligentny czytelnik zrozumie a hejt i tak będzie hejterował. za taki tytuł podał bym D.Z. do sądu i żądał wielomilionowego odszkodowania za wprowadzanie potencjalnych podróżnych w błąd. Dziennik Zachodni któryś lubiłem zszedł do poziomu Fakt (Blysk/Bild)

      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      polski jezyk

      ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

      KOMÓRKA!!!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Trójkąt bermudzki?

      chszarz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      Trzeba sprawdzić, czy zegarki wszystkich pasażerów przypadkiem nie spóźniają się o taki sam czas...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kłamstwo!!

      Kolejorz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 30 / 2

      Nie macie pojęcia Jak działa łączność kolejowa. Ta gazeta kłamie... Po pierwsze dyżurny ruchu mają łączność z maszynista przez radio pociągowe (coś Jak cb-radio) a Po drugie to każdy pociąg jest...rozwiń całość

      Nie macie pojęcia Jak działa łączność kolejowa. Ta gazeta kłamie... Po pierwsze dyżurny ruchu mają łączność z maszynista przez radio pociągowe (coś Jak cb-radio) a Po drugie to każdy pociąg jest odnotowywany na szlaku przez dyzurnych, zwrotniczych i droznikow (książka przebiegu) jest zapisywane tam gdzie ten pociag jest, o której było jego zgłoszenie i o której przejechał. Na słupach obok torów jest kilometracja a kolej ma swoje mapy szlakow itp. Poza tym mają nadajniki GPS oraz sygnał Alarmowy (specjalny przycisk)... Nie wiem Jak gazeta może tak kłamać. Drogi redaktorze porozmawiaj z jakimś kolejarzem zanim napiszesz bzdury zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      witamy na Śląsku

      kaszub (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 20

      na Śląsku wszyscy kradną wszystko, taka tradycja


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Do czasu pojawienia się goroli na Śląsku nie wiedzieli co to kłódka

      bubu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 10

      Z tego co wiadomo od wielu, wielu lat, polaczków sport narodowy to złodziejstwo.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Do kaszuba

      Michał (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 9

      Ty tępy gorolu jakby wos gruba za darmo nie utrzymywała na wulcach to by my tu mieli prawdziwo EUROPA

      Polecamy

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Gry On Line - Zagraj Reklama