Dziennik Łódzki » Wiadomości » Wystawa: ''Zygmunt Schreter - łódzki paryżanin''

Wystawa: ''Zygmunt Schreter - łódzki paryżanin''

Data dodania: 2011-06-08 21:40:05 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-06-08 21:40:05

Dziennik Łódzki

Dariusz Pawłowski

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Otwierana w czwartek o godz. 18 w Muzeum Miasta Łodzi (ul. Ogrodowa 15) wystawa ''Zygmunt Schreter - łódzki paryżanin'' składa się z prac pozostających w prywatnych kolekcjach i przez tychże prywatnych kolekcjonerów udostępnionych.

1/2
Wystawa: ''Zygmunt Schreter - łódzki paryżanin''

Pejzaż miejski, około 1940 roku, olej na płótnie, własność Małgorzaty i Andrzeja Królów

(© Muzeum Miasta Łodzi)

- Nie było innego wyjścia, bowiem prac Zygmunta Schretera nie ma w żadnym polskim muzeum - podkreśla Anna Małaczyńska z Muzeum Miasta Łodzi.

Ekspozycja jest pierwszą wystawą czasową zorganizowaną przy Galerii Mistrzów Polskich łódzkiego muzeum. Ma ona rozpocząć prezentację artystów, którzy w tejże galerii są eksponowani.

- Uważam, że rola kolekcjonerów w upowszechnianiu sztuki poprzez państwowe instytucje jest ciągle zbyt mała - wyjaśnia Ryszard Czubaczyński, dy-rektor Muzeum Miasta Łodzi.- Naszą wystawą otwieramy furtkę.
∨ Czytaj dalej
Mam nadzieję, że na tym się nie skończy.

Jak zapewnia dyrektor muzeum, wybór Zygmunta Schretera na pierwszą ''prywatno-państwową'' wystawę przy Galerii Mistrzów Polskich nie był przypadkowy. Przede wszystkim zadecydowało to, że Schreter był łodzianinem. - Te uzdolniony, także muzycznie, artysta w malarstwie zdołał wypracować swój niepowtarzalny styl, który na wielu miłośnikach sztuki wywiera niezapomniane wrażenie. W Polsce nie jest powszechnie znany, ale odegrał znaczącą rolę w Szkole Paryskiej.

Zygmunt Schreter urodził się w Łodzi, prawdopodobnie w roku 1896, w rodzinie zasymilowanych żydowskich przemysłowców. Wyjechał stąd w 1914 roku do Karlsbadu i Berlina, skąd powrócił w roku 1927 już jako ukształtowany twórca, debiutując w rodzinnym mieście ekspozycją rysunków i akwarel. Talent rozwijał podczas licznych podróży po Europie, chociaż od 1934 roku na stałe mieszkał w Paryżu, w dzielnicy cyganerii artystycznej - Montparnasse.

Malował ekspresyjne portrety i autoportrety, świetliste pejzaże, kameralne widoki wnętrz i martwe natury, rzeźbił głowy członków rodziny i przyjaciół, które wystawiał na paryskich salonach, w Berlinie, Amsterdamie, Helsinkach, Zurychu, także w Jerozolimie i USA. Do Łodzi wracał kilkakrotnie: w 1933, 1935 i 1937 roku, miał udokumentowane wystawy indywidualne w salonie przy Piotrkowskiej 90, wiele jego prac wówczas sprzedano. Zmarł w Paryżu w roku 1977, we Francji nadal mieszka jego rodzina.

- Wiemy też, że artysta malował obrazy o tematyce żydowskiej i łódzkiej. Portretował łódzkie środowisko artystyczne, między innymi Artura Rubinsteina. Niestety, wiele z tych dzieł nie zachowało się. Może po naszej wystawie pojawią się sygnały o jego pracach od innych kolekcjonerów - dodaje Monika Nowakowska, komisarz łódzkiej wystawy.

Ekspozycja w Muzeum Miasta Łodzi została zorganizowana na bazie trzech kolekcji prywatnych: Marka Roeflera, Marka Mielniczuka i łodzianina Andrzeja Króla. Mamy okazję zobaczyć głownie pejzaże, bardzo dobre portrety, martwe natury. Rarytasem jest jedna z kilkunastu zachowanych gipsowych rzeźb artysty - melancholijna ''Głowa młodej kobiety'', przywieziona na łódzką wystawę specjalnie z Paryża.

Pierwszy krok zrobiono. Zadowolone mogą być dwie strony: kolekcjonerzy i marszandzi, bo dzięki wystawie i publikacjom ceny ich prac wzrosną, a i łatwiej je będzie sprzedać. Widzowie zaś zobaczą dzieła, które są dostępne na co dzień wąskiej grupie przyjaciół ich właściciela. Wypada się cieszyć, że udało się to w Łodzi.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

spontanicznie, na poziomie dziecka

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Geronimo (gość), 09.06.11, 02:41:04

Obraz "Pejzaż miejski" jest dokładnym odzwierciedleniem swego tytułu. Przedstawia on jak przez poranną mgłę przebija się słońce, rozpoczynając kolejny dzień. W mgle kreuje się lekki zarys miasta, ulicy, domów. Na pierwszym planie dostrzegamy dom, kawałek dalej można dostrzec drugi dom, jednak o nim nie jesteśmy w stanie powiedzieć nic więcej, oprócz tego, że jest podobny do pierwszego. Zarówno ulica jak i niewyrazne domy mają glebokie symboliczne znaczenie, i sa odzwierciedleniem epoki, w ktorej powstaly - łagodność, tajemniczość, prostota i fantazja.
Bite me!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.