Wyłudzenia kredytów: namówiła zięcia, by wystawił jej...

    Wyłudzenia kredytów: namówiła zięcia, by wystawił jej fałszywe zaświadczenia

    Karolina Wojna

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    ©Mariusz Kapala/archiwum Polska Press

    Na rok więzienia sąd skazał mieszkankę powiatu bełchatowskiego, która wyłudzała kredyty na podstawie fałszywych zaświadczeń.

    ©Mariusz Kapala/archiwum Polska Press

    W styczniu 2013 r. znajomy Marii D. w jednej z firm udzielających szybkich pożyczek chciał wziąć kredyt. Kłopot był tylko z zaświadczeniem o zatrudnieniu i osiąganych dochodach. Maria D. znalazła rozwiązanie: jej zięć miał przecież firmę i mógł takie zaświadczenie wystawić. A że byłoby fałszywe? To już inna sprawa.

    To, co udało się raz (bo kobieta ostatecznie namówiła zięcia do sfałszowania dokumentów, a znajomy ich użył), postanowili powtórzyć.
    Już tydzień później zięć wystawił kolejne dokumenty dla innego banku. Było tam zaświadczenie o zatrudnieniu i dochodach oraz inne druki potrzebne do uzyskania pożyczki. 5900 zł miało ostatecznie trafić do rąk kobiety. I faktycznie pieniądze zostały jej przez znajomego przekazane.

    Kolejny tydzień przyniósł następne podrobione przez uczynnego zięcia dokumenty. I kolejną pożyczkę dla znajomego, tym razem w wysokości 1 tys. zł. Znów pieniądze miały być przekazane pomysłodawczyni tego finansowego projektu. Tu jednak spotkał ją zawód, bo bank wniosek o pożyczkę odrzucił.

    Machina na nowo ruszyła w marcu 2013 r. Tym razem kwota, którą pożyczył znajomy Marii D. była wyższa - 10 tys. zł. Pieniądze ostatecznie do niej trafiły. W kolejnych tygodniach były kolejne wyłudzenia: na 15 tys. zł i na 5 tys. zł. Pieniądze, zgodnie z tym, jak umówione było to ze wspólnikami, zawsze trafiały do Marii D.

    Ona też, jako spiritus movens całej operacji, odpowiedziała przed sądem za nakłanianie zięcia do fałszowania dokumentów, a znajomego do przedstawiania ich w bankach. Sąd Rejonowy w Bełchatowie skazał ją na rok pozbawienia wolności. Kobieta musi zapłacić 1 tys. zł grzywny oraz naprawić szkodę - czyli zwrócić bankom w sumie 39 tys. zł.

    Jak się okazało, dla Marii D. nie była to pierwsza kolizja z prawem. Na koncie miała sześć różnych wyroków za 47 przestępstw, w większości dotyczyły wyłudzeń.

    Zobacz też:

    Ekspert o wyłudzeniach kredytu na skradzione dokumenty. Źródło: TVN24/X-news

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Gry On Line - Zagraj Reklama