Data dodania: 2011-09-15 03:40:05 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-09-15 03:40:05
Dzieci zostaną w przedszkolu dłużej za darmo? (© Krzysztof Szymczak)
Czy rodzice maluchów w Łodzi mogą spodziewać się, nie pięciu, ale co najmniej sześciu godzin bezpłatnego pobytu dzieci w przedszkolu? W środę nadzieje na oszczędności w domowych budżetach rozpalił Tomasz Kacprzak, przewodniczący Rady Miejskiej z klubu PO.
Ela (gość), 29.09.11, 20:21:10
Można sobie dyskutować czy ustalona opłata za godzinę za opiekę nad dzieckiem w przedszkolu to dużo czy mało. Wszak za półgodzinny przejazd komunikacją miejską musimy zapłacić ,kasując bilet za 2,40zł. Nikogo nie interesują korki, czy opóźnienia w przejazdach a kara za przekroczenie czasu nie jest taka mała. Prawda jest taka,że dziecko kosztuje. I tak dobrze ,że we wszystkich przedszkolach podstawa programowa jest od 8-13 a nie np. 7-12 , bo wtedy inaczej wyglądałyby wyliczenia. Przedszkole to nie przechowalnia bagażu ,lecz miejsce w którym dzieci mają się rozwijać, uczyć i bawić. Nowe uchwały w gminach są faktem a z faktami się nie dyskutuje. Może i założenia były dobre ,ale jak to wszystko będzie wyglądało w praktyce .... czas pokaże. Nie ma czytników. Może nasze władze wyskrobią na nie fundusze i wtedy może być nawet naliczanie sekundowe. W tej nowej rzeczywistości ,żyją nasze dzieci. Sprawdzenie obecności o pełnych godzinach można zaakceptować - bo są jasne zasady. Wpisywanie czasu przyjścia i wyjścia dziecka i ewentualne zliczanie minut to lekka przesada. Bo kto to ma robić ? Nauczyciele , którzy w tym czasie mają być z naszymi dziećmi i pracować, bawić się z nimi , robić obserwacje a nie przerywać swoje działania by dopełnić "ważny akt" - zapisania godziny. A i nasze wymagania w stosunku do przedszkola nie są takie małe- bo przecież - płacimy....... 2,08zł
odpowiedzi (0)
skomentujMama zerówkowicza (gość), 26.09.11, 14:51:19
Szybko nalezałoby sie zająć dopracowaniem ustawy, którą każdy dyrektor przedszkola interpretuje jak chce. W przedszkolu na Olechowie - ul. Kmicica wystarczy że dziecko przyjdzie 5 min przed ósmą i już płaci sie za pełną godzinę- efekt kolejki rodziców z dziećmi tuż przed ósmą. To samo jest z odbieraniem 5 min po pełnej godzinie a opłata już naliczana jest za godzinę. W skrajnym przypadku dziecko będące w przedszkolu 8 godz i 10 min ( od 7:55-16:05) traktowane jest jakby było w nim 10 godz. OPRÓCZ CZYTANIA USTAW TRZEBA RÓWNIEŻ BYĆ CZŁOWIEKIEM
odpowiedzi (0)
skomentujawersja (gość), 15.09.11, 11:26:08
miło, że oboje jesteśmy anarchistami i uważamy rolę państwa w dzisiejszej Polsce za przesadzoną. Różnimy się jednak tym, że w moim światopoglądzie państwo z naszych podatków winno jednak wspomagać rozwój rodziny oraz wychowanie i edukację dzieci. Poza obronnością i bezpieczeństwem wewnętrznym, wspomaganie rodzinny powinno być priorytetem dla państwa. Dlaczego...? - z bardzo prostego powodu: to dzisiejsze dzieci w najbliższej przyszłości będą zarabiać na nasze emerytury, kształtować rzeczywistość w której żyjemy. Jeśli teraz nie poniesiemy odpowiednich nakładów na nasze dzieci (nie na rodziców, Szanowna Pani...!), to za kilka lat młode pokolenie odwdzięczy się nam zwiększeniem bezrobocia (słabe wykształcenie), wzrostem przestępczości (marna socjalizacja) i pustką w naszych portfelach.
Oczywiście ma Pani prawo porównywać dzieci z psimi kupami i sprzątaniem miasta. W moim odczuciu takie porównania świadczą jedynie o tym, że gdzieś w przeszłości państwo również popełniało błędy związane z edukacja i socjalizacją młodego pokolenia.
Pozdrawiam.
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 1
awersja (gość), 15.09.11, 11:12:47
...że w niektórych przedszkolach niepublicznych można nie tylko bezpłatnie zapisać dziecko na tzw. podstawę programową (czyli owe 5 godzin zajęć dydaktycznych), lecz również dla rodziców zostawiających swoje pociechy w przedszkolu na dłużej, opłaty porównywalne są z tymi, jakie naliczają przedszkola publiczne. Gdy weźmiemy przy tym pod uwagę, że mieszkańcy Łodzi (poprzez swoich przedstawicieli w Radzie Miasta) przeznaczają na dziecko w przedszkolu niepublicznym tylko 3/4 tego, co na placówkę publiczną możemy dojść do wniosku, że...
...że niektóre przedszkola niepubliczne są bardziej ekonomiczne od publicznych. A przecież panuje powszechna opinia, że przedszkola niepubliczne są drogie i nastawione na zysk. Czy rzeczywiście...?
Polecam:
http://awersja.salon24.pl/340602,rodzice-gorszego-boga
http://awersja.salon24.pl/304186,dzieci-gorszego-boga
Pozdrawiam
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
Łodzianka (gość), 15.09.11, 11:10:01
Przedszkola kosztują , tak jak wszystko czym żyjemy. Dziecko to niestety wydatki i podejmując decyzję o jego posiadaniu powinniśmy się z tym liczyć. Tak jest na całym świecie , dlaczego więc u nas ma być inaczej .... Kto ma płacić za wychowanie dziecka Pana X czy Y ......Przyzwyczailiśmy się ,że Państwo ma dla nas zbudować drogi, bo płacimy podatki....wychować nasze dzieci , bo płacimy podatki.... sprzątać za nasze psy, bo płacimy podatki...........utrzymywać czystość w mieście, bo płacimy podatki.............i wiele jeszcze innych spraw ma za nas wykonać , bo płacimy podatki.........Tylko pytam tych , którzy godzą się na pracę na czarno - w jaki sposób Wy dajecie do tej miejskiej kasy te podatki, z których ma być to wszystko finansowane....
Tak krawiec kraje, jak mu materii staje, to wie każda gospodyni domowa.
Tak: 1
Nie: 0
Tadeusz (gość), 15.09.11, 15:34:33
Ja nie piszę o Tych którzy pracują na czarno,ale o Tych co są legalnie zatrudnieni i pracodawcy właśnie myślą ekonomicznie jak państwo i pracownika zrobić w bambuko,powiedz pracodawcy że sie nie zgadzasz na zatrudnienie na najniższą rejestrację to już nie masz pracy przy przyjęciu.Pracownik już zatrudniony niech powie że się już nie zgadza na taką umowę,pewnie od pierwszego już byłby w zakładzie niepotrzebny.Dlatego też przedszkola powinny być przynajmniej do 8-9 godzin na starych zasadach a potem mogą być dopłacane.
odpowiedzi (0)
skomentujTadeusz (gość), 15.09.11, 09:41:28
Co oni pieprzą w tej radzie,przecież ludzie pracują przynajmniej 8 godzin dziennie,choć najczęściej 10-12 i co za łaskę robią podnosząc" darmowy" pobyt do 6-ciu godzin.A gdzie jest dojazd po dziecko?To polega na tym że Rodzic pracuje nadgodziny i musi się ciężko zarobionymi pieniędzmi podzielić z państwem bo podatki już nie wystarczą na wystawne i hulaszcze życie urzędasów najwyżej stojących.Czemu nikt mądry się nie znajdzie i nie skątroluje pracodawców którzy rejestrują pracowników na najniższych stawkach,na pół etatu a ludzie zapieprzają po 10-12godzin,tam szukać pieniędzy a nie w kieszeniach rodziców,myślę że wielu posłów ma swoje firmy firmy i w taki sposób okrada państwo,dlatego nic nie robią by kontrole były w takich zakładach.
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 2
Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl
Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl
O nas
Reklama
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.