PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

czwartek 23 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Romana, Izabela, Damian

Pasjonaci szybownictwa spotykają się pod Pabianicami

Pasjonaci szybownictwa spotykają się pod Pabianicami

Pasjonaci szybownictwa zbudowali lotnisko w Bychlewie (© Krzysztof Szymczak)

Dziennik Łódzki Marcin Bereszczyński

2011-09-18 13:35:02, aktualizacja: 2011-09-18 13:35:02

W Bychlewie koło Pabianic można wzbić się w powietrze i podziwiać świat z góry. Jest to możliwe dzięki Polskiemu Stowarzyszeniu Szybowcowemu, które postanowiło kupić szybowiec i wyciągarkę, a na polu Jerzego Błocha zrobić lądowisko. Dzięki temu każdy ma szansę na lot szybowcem z doświadczonym pilotem.

Wszystko zaczęło się w 2005 roku. Grupa pasjonatów szybownictwa nie mogła pogodzić się z faktem, że rozwój łódzkiego Portu Lotniczego im. Reymonta bardzo ograniczył możliwość rozwijania ich hobby. Im więcej lotów pasażerskich, tym mniej szans na loty szybowców członków łódzkiego aeroklubu. Zamiast latać, zastanawiali się, co wymyślić. Wtedy zapadła decyzja, że kupią szybowiec.
Fani szybowców zaczęli śledzić ogłoszenia.
∨ Czytaj dalej
Aż wreszcie upatrzyli w Niemczech szybowiec Alexander Schleicher K7. Na zakup sprzętu złożyło się trzydziestu członków PSS. Kupili szybowiec w kwietniu 2006 roku. Niedługo później udało się nabyć specjalną wyciągarkę.

Lotnisko urządzili w Bychlewie na polu Jerzego Błocha. Wystarczyło tylko wyrównać i uwałować ziemię. Pole ma długość kilometra, a pas startowy usytuowany jest na kierunku wschód - zachód, więc teren szybko stał się idealnym miejscem dla pasjonatów szybownictwa. W lipcu 2006 roku odbyły się pierwsze loty. Przez dwa dni udało się wtedy wykonać siedem lotów - trwały łącznie 6 godzin i 26 minut. Od tego czasu miłośnicy szybowców znaleźli sobie nowe miejsce na realizację pasji oraz sporą dawkę adrenaliny. Już nie musieli walczyć na Lublinku o wolną chwilę między lotami pasażerskimi, aby wzbić się pod niebo.

Wkrótce szybowiec K7 zaczął być testowany również poza Bychlewem. Najpierw krótkie loty między Włocławkiem i Ciechocinkiem, a później bardziej ekstremalne na górze Żar w Beskidzie Małym. Były też przeloty po trójkącie Łódź - Piotrków Trybunalski - Sulejów - Łódź. - To wspaniały szybowiec, bardzo prosty i przyjemny w pilotażu - cieszył się po pierwszych lotach Łukasz Szymaniak, pierwszy prezes PSS.

Członkowie stowarzyszenia mają własne szybowce. Są to LS-8a, Phöbus A1 i Astir CS77. W Bychlewie wszyscy latają jednak na K7, którego dopuszczalna prędkość to 170 km/h. Takich szybowców wyprodukowano 511 sztuk w latach 1957 - 1966.

Miłośnicy szybowców nie kryją, że lubią podczas latania czuć adrenalinę. Czasami zdarza się nagłe załamanie pogody lub słabsza forma pilota i trzeba zakończyć lot. Najczęściej w polu, ale znalezienie równego, niezabudowanego miejsca nie jest wcale łatwe. Wtedy adrenalina skacze do maksymalnego poziomu.

- Niebezpiecznie jest zwłaszcza w górach, gdzie trudno o kawałek miejsca do lądowania - opowiada Przemysław Bartczak, współzałożyciel Polskiego Stowarzyszenia Szybowcowego, który z sukcesami startuje w międzynarodowych zawodach szybowcowych. Był nawet wicemistrzem Europy. - Gdy leci się między pasmami szczytów, tuż przy zboczach gór, to każdy czuje, jak skacze mu adrenalina - kontynuuje Przemysław Bartczak, którego wszyscy nazywają "Żółwiem". - A przecież trzeba lecieć jak najbliżej zbocza, aby wykorzystać wznoszące prądy powietrza. W pamięci utkwiła mi zwłaszcza wyprawa szybowcem w Alpach francuskich. W Saint Auban jest ośrodek szybowcowy. Jechać może tam każdy z licencją, nawet początkujący.

"Żółw" jest najbardziej znanym pilotem szybowców w PSS. Pochodzi z Chechła pod Pabianicami. Szkolił się w Aeroklubie Łódzkim. Zaczynał w 1989 roku. Dwa lata później zdobył licencję pilota szybowcowego. W 1993 roku wziął udział w pierwszych zawodach. W powietrzu spędził ponad 2,5 tysiąca godzin. Zbliżył się do stu tysięcy kilometrów, pokonanych w przestworzach. Dlaczego uwielbia latać?
strona: 1 z 2 »

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (1)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

Pozdrowienia

włodek (gość) 24.09.11, 21:02:43

Pozdrawiam Zbyszka Gnieciaka i Życze Powodzenia.

+1 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", środa 22.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy warto zwoływać referendum w sprawie odwołania prezydent Hanny Zdanowskiej?