Dziennik Łódzki » Opinie » Żółknięcie łódzkiej zieleni

Żółknięcie łódzkiej zieleni

Data dodania: 2011-09-23 23:11:30 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-09-23 23:14:15

Dziennik Łódzki

Widzę Łódź

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Ci z nas, którzy wychodzą z domu rankiem, a wracają długo po zmroku, o przyjemności parkowania wiedzą niewiele. Pisząc "parkowanie", mam na myśli nie każdodzienną mękę w mieście Łodzi posiadaczy aut, ale wręcz przeciwnie - spokój tych, którzy samochód na chwilę odstawili i wybrali spacer. Po parku mianowicie.

Łódź, choć to łodzianom najtrudniej wytłumaczyć, zielona całkiem jest i w parki wyposażona nienajgorzej. Co prawda, wystarczy pojechać np. do Poznania i już różnicę między parkiem a parkiem unaocznimy sobie wymownie, jednak "brzydka", "szara", brudna Łódź potrafi się i zielenić. Dzień za dniem - taka kolej przyrody i żaden minister od kolei temu nie przeszkodzi - zieleń będzie się coraz bardziej żółcić: ale na dowód, iż oddychamy dziś w Łodzi niezgorszym powietrzem, warto zauważyć, że wcale nie w naszym mieście liście żółkną najszybciej...
∨ Czytaj dalej


Dużo intensywniej żółkniemy zawistnie lub po prostu żółć nas zalewa. Łódzkie parki mają oczywiście typowo łódzkie przypadłości: same muszą walczyć o przetrwanie, władza przypomina sobie o nich od święta, brak gospodarza nie pozwala im rozkwitnąć pełnią możliwości, dziczeją, męczą się z nieporządkiem, nie nadążają z przerabianiem pozostałości po "przespacerowanych" po nich stadami psach. Poza tym uchodzą za niebezpieczne w dzień i w nocy. Trudno się dziwić - dzikość dzicz przyciąga. W eleganckim i uporządkowanym otoczeniu ten, którego życiową pasją jest dać komuś w zęby, czuje się nieco nie u siebie. W łódzkich parkach elegancji dziś nie uświadczysz, nie tylko dlatego, że młodzieżowa moda nakazuje zasiadać na oparciach ławek z butami na tej części, którą wymyślono dla siadania...

Coraz mniej też w nas chyba cierpliwości, by w parku siąść i poczytać książkę, by bez słowa pochodzić. Czas się wydaje zmarnowany, prawda? No, chyba, że można by w parku piwo pić. To by się podobało. Szkoda. Park w mieście ciągle bowiem sprawia, że o problemach miasta da się w nim choć na moment zapomnieć. Niedobrze byłoby by, gdyby parki po zżółknięciu nie miały siły się zazielenić.

DARIUSZ PAWŁOWSKI

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Park Poniatowskiego

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

K11 (gość), 24.09.11, 01:16:48

Trawa skoszona, ale żółknie niepodlewana. Stara fontanna od strony Żeromskiego przykro patrzeć, staw to już tragedia, ile można się z nim p...

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", wtorek 22.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.