Dziennik Łódzki » Wiadomości » Byłe kasjerki bez zasiłku dla bezrobotnych

Byłe kasjerki bez zasiłku dla bezrobotnych

Data dodania: 2011-10-11 05:55:01 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-10-11 08:45:07

Dziennik Łódzki

Alicja Zboińska

12KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Byłe kasjerki bez zasiłku dla bezrobotnych

Kasjerki są zatrudniane na 3/4 etatu (© DziennikŁódzki/archiwum)

- Pracowałam ciężko przez pięć lat, straciłam pracę i nie dostałam zasiłku dla bezrobotnych - żali się Anna Madejska, była kasjerka łódzkiego marketu E.Leclerc. - Wszystko przez to, że firma nie chciała zatrudnić mnie na cały etat, tylko na trzy czwarte. Dopóki nie znajdę nowego zajęcia, muszę korzystać z pomocy rodziny. W takiej sytuacji są też inne kasjerki, które muszą podpisywać niekorzystne dla nich umowy.

Pani Anna w E.Leclerc pracowała od 2007 roku, zatrudniona była na 3/4 etatu, zarabiała 1.100 zł brutto. Łodzianka nie miała stałych umów, a tylko czasowe. Gdy jedna się kończyła, firma podpisywała z nią kolejną i tak trwało aż do sierpnia tego roku. Ostatnia umowa nie została przedłużona, pani Anna zgłosiła się więc do Powiatowego Urzędu Pracy. Liczyła na to, że utrzyma się z zasiłku zanim nie znajdzie nowego zajęcia.
∨ Czytaj dalej
Miesięcznie mogłaby otrzymać z urzędu pracy ok. 560 zł. Okazało się jednak, że łodzianka się myliła i świadczenie jej nie przysługuje.

- W urzędzie usłyszałam, że zarabiałam zbyt mało, by otrzymać zasiłek - żali się kobieta. - Potrzebne jest przynajmniej minimalne wynagrodzenie, a ja otrzymywałam 3/4 najniższej pensji. Czuję się oszukana. Nie miałam pełnego etatu tylko dlatego, że firma nie chciała mi go dać. Mam 52 lata i coraz większe problemy ze znalezieniem zajęcia. Boję się też o moje koleżanki z dawnej pracy, bo są w takiej sytuacji jak ja - żadna nie pracuje na pełen etat. Ale w urzędzie pracy nikt tego nie rozumie i nie chce słuchać moich argumentów.

Marzena Przytocka, kierownik działu rejestracji bezrobotnych Powiatowego Urzędu Pracy nr 1 w Łodzi, potwierdza, że osoba, która ubiega się o zasiłek dla bezrobotnych przez ostatnie półtora roku przed stratą pracy musi zarabiać przynajmniej minimalne wynagrodzenie i mieć od niego odprowadzane wszystkie składki.

Także Kamil Kałużny, rzecznik Okręgowego Inspektoratu Pracy w Łodzi, podkreśla, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem. - Ustalenie warunków pracy i płacy wymaga zgodnej woli obu stron - podkreśla Kamil Kałużny. - W umowie określane są strony, data jej zawarcia, rodzaj pracy, miejsce jej wykonywania, wymiar czasu pracy, termin rozpoczęcia i wynagrodzenie. Umowa musi być zawarta na piśmie. Obie strony zgodziły się na warunki, a pani musiała być świadoma konsekwencji podpisania takiej umowy.

Kasjerki nie potrafią zrozumieć, dlaczego szefowie nie chcą ich zatrudniać na pełen etat. Zapytaliśmy o to Krzysztofa Gajewskiego, rzecznika E.Leclerc. Nie potrafił on skomentować zasad obowiązujących w łódzkim sklepie. - Wszystko zależy od lokalnego rynku - powiedział i odesłał nas do łódzkiego marketu.
W łódzkim E.Leclercu nie zastaliśmy osoby, która mogłaby wyjaśnić wątpliwości załogi.

Na prośbę bohaterki jej dane osobowe zostały zmienione.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Leclerc schodzi na psy

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Łodzianin (gość), 11.10.11, 18:54:53

Kiedyś miło sie tam robiło zakupy, teraz trzeba stać w kolejce aby zważyć owoce i warzywa, A np. w takim Realu są wagi samoobsługowe, a w Tesco kasjerki ważą przy kasie. Podobno dlatego tak jest bo klienci kradli. Mam gdzieś taki market, który wszytkich klientów traktuje jak potencjalnych złodziei i nei ma zamairu stać w kilku kolejkach.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

To klasyczny przykład "śmieciowej" umowy o pracę…

zgłoś +5 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

misiorny (gość), 11.10.11, 14:28:24

…która pozbawia praw pracowniczych ludzi zbyt biednych na wynajęcie kancelarii adwokackiej przed podpisaniem umowy z potężnym koncernem.
A co mówi niejaki Kałużny? „Obie strony zgodziły się na warunki, a pani musiała być świadoma konsekwencji podpisania takiej umowy.” Cóż za podły cynizm ! A co miała zrobić, będąc bez pracy?
Ten pan nadaje się na rzecznika koncernu handlowego a nie na urzędnika państwowego, którego obowiązkiem jest ochrona pracujących.
Co robi Okręgowy Inspektorat pracy, aby pracodawcy nie wykorzystywali swojej monopolistycznej pozycji na rynku, pytam?

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 5

Nie: 0

skomentuj

NAJDROZSZY MARKET

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ANDRJU (gość), 11.10.11, 13:25:04

JA TAK SAMO MOJA NOGA TAM NIE STANIE

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

praca w markecie

zgłoś +3 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

aa (gość), 11.10.11, 12:57:49

Ciekawe jak sami trakrujecie te kasjerki będac na zakupach...Ciekawe jak traktujecie pracowników w tych marketach...Czy też jest w was tyle zrozumienia i litości.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 3

Nie: 0

skomentuj

KAPITALIZM

zgłoś +3 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

DRC (gość), 11.10.11, 12:22:20

To nie tylko market a agencje pracy tymczasowej zatrudniają podobnie po prostu kapitalizm mamy wolność itd. A zapowiada się jeszcze gorzej.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 3

Nie: 0

skomentuj

po szmal do tuska

zgłoś +2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

tusk (gość), 11.10.11, 12:02:43

Babo, idź do tuska na którego głosowałaś !! on urzeduje na "zielonej wyspie" , obsypie cię banknotami euro.
On od poczatku tego roku jest już, razem z rostowskim-gargamelem, w eurostrefie, właśnie obaj dumają jak wyratować grecję !!

ocena: 66%

Tak: 2

Nie: 1

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Barry White (gość), 11.10.11, 17:17:24

ma na czole napisane,że głosowała na Tuska?A może głosowała na opcję którą jesteś tak zafascynowany???

odpowiedzi (0)

skomentuj

i znowu to samo

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

sławek (gość), 11.10.11, 15:03:35

ten cały bajzel jest od czasów jeszcze sprzed rządów Tuska czy Kaczyńskiego nawet więc dajcie sobie spokój z tymi głupimi tekstami. więcej sensu.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

stracony klient

zgłoś +10 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

stracony klient (gość), 11.10.11, 09:25:29

Lubiłam ten sklep, ale teraz juz w nim nie będę robić zakupów

odpowiedzi (0)

ocena: 83%

Tak: 10

Nie: 2

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Zdzisio (gość), 11.10.11, 07:46:19

Już tam nie zrobię zakupów.

odpowiedzi (0)

ocena: 72%

Tak: 8

Nie: 3

skomentuj

kasjerki

zgłoś +5 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

macko (gość), 11.10.11, 07:39:56

jak zwykle zlodziejowaty market patrza tylko jak wyrabac pracownika ciekawe jaka umowe o prace ma kierownictwo

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 5

Nie: 0

skomentuj

półtora roku

zgłoś +3 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

tulup (gość), 11.10.11, 06:24:26

nie półtora roku tylko 12 miesięcy w ciągu ostatnich 18 miesięcy

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 3

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", wtorek 22.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.