Dziennik Łódzki » Wiadomości » Już rok czeka na zamówiony samochód

Już rok czeka na zamówiony samochód

Data dodania: 2011-10-27 06:55:03 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-10-28 09:34:23

Dziennik Łódzki

Alicja Zboińska

5KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Już rok czeka na zamówiony samochód

Diler tłumaczy opóźnienie zawirowaniami w fabryce (© Dziennik Łódzki / archiwum)

Gdy w listopadzie 2010 roku Paweł Barański z Radomska podpisywał umowę na zakup samochodu KIA Sportage był pewien, że już w grudniu będzie mógł nim jeździć. Nic bardziej mylnego. Auta nie udało się kupić do tej pory. Klientów, którzy na auto KIA czekają kilka miesięcy, jest więcej.

Pan Paweł prowadzi firmę, która działa w branży budowlano-wykończeniowej. Samochód potrzebny mu jest do pracy. Pod koniec ubiegłego roku rozpoczął poszukiwania auta. Prowadził negocjacje z różnymi dilerami, ale oferta KIA była najkorzystniejsza.

- W salonie Bilex w Częstochowie usłyszałem, że czas oczekiwania to kilka tygodni - wspomina Paweł Barański. - Wpłaciłem 5 tysięcy złotych zaliczki i spokojnie czekałem.
∨ Czytaj dalej
Auta jednak nie było, słyszałem tylko o kolejnych terminach odbioru. Najpierw rozmawiałem z przedstawicielami dilera, następnie KIA Motors Polska, a potem z przedstawicielami fabryki na Słowacji. Byłem ciągle odsyłany. Auta nie mam do dziś.

Pan Paweł "zamroził" 120 tys. zł. Musi trzymać taką kwotę w gotowości, bo nie wie, kiedy auto będzie do odbioru. - Jestem już bezsilny. Mam ogromny żal do firmy KIA Motors Polska, że wprowadza klientów w błąd.

Paweł Barański nie chce zrywać umowy z koncernem KIA. Rok temu negocjował z przedstawicielami innych marek, ale to Bilex zaproponował mu najlepsze. Mieszkaniec Radomska twierdzi, że powrót do negocjacji z konkurentami koncernu KIA nie ma sensu, bo przez rok sytuacja się zmieniła i oferowane mu wtedy warunki już są nieaktualne.

Monika Krzesak, przedstawicielka KIA Motors Polska, przyznaje, że w ubiegłym roku firma miała problem z realizacją niektórych zamówień. - Było to od nas niezależne, zawirowania wystąpiły w fabryce, u producenta - tłumaczy Monika Krzesak. - Zamówienia były realizowane z opóźnieniem.

Stanisław Sewastianowicz, redaktor naczelny tygodnika "Auto Świat" potwierdza, że coraz więcej firm motoryzacyjnych odkłada realizację zamówień.

- Szefowie koncernów oszczędzają. Zamówienie jest kierowane do fabryki dopiero, gdy zbierze się odpowiednia liczba chętnych na dany model - uważa Sewastianowicz. - Sytuacja może wyglądać tak - liczba chętnych zaskoczyła koncern i najpierw realizowane są zamówienia na te rynki, na których jest większe zapotrzebowanie. KIA jest znacznie popularniejsza w Niemczech niż u nas.

Pan Paweł ma nadzieję, że jego oczekiwanie wkrótce się skończy. Liczy na to, że doczeka się nie tylko auta, ale i rekompensaty.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

to najlepsza reklamy Kiły

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

qaz (gość), 27.10.11, 12:14:31

brawo marketingowcy

odpowiedzi (0)

skomentuj

I takim sposobem...

zgłoś +2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

lodzermensch (gość), 27.10.11, 09:32:39

...klient dostanie auto z 2010 roku w 2012 roku... warte na rynku 30% mniej...

ocena: 66%

Tak: 2

Nie: 1

skomentuj

Odwrotnie -

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

doblake (gość), 27.10.11, 12:26:30

Dostanie nowe (2011) auto w cenie sprzed roku.

odpowiedzi (0)

skomentuj

A podobno sprzedaje się coraz mniej nowych aut i producenci muszą wygaszać produkcję,

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ala (gość), 27.10.11, 09:27:23

więc chyba tym bardziej powinno im zależeć na każdym Kliencie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

I znowu księgowi, cięcia , kryzys

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Inżynier (gość), 27.10.11, 08:48:01

Świat wariuje. Zamiast fachowców rządzą nim księgowi, finansiści, bankierzy. Dla nich liczą się tylko cyferki. Nic innego. Nieważne że samochody są coraz delikatniejsze, z cieniutkiej blachy, ludzie rok czekają na samochód. Ważne, ze na sprawozdaniu finansowym można z dumą wykazac ile się zaoszczędziło na cięciach kosztów.
Zmorą XX w. były komunizm i faszyzm. Wg mnie zmor XXI w. są finansiści. Wywołali ten cały kryzys, który chwieje i Unią i Stanami, a ludziom żyje się coraz gorzej.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", sobota 26.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.