Menu Region

Anglicy namawiali maturzystów

Anglicy namawiali maturzystów

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Dziennik Łódzki

Agnieszka Jasińska

Prześlij Drukuj
Salę klubu golfowego przy ulicy Wersalskiej wypełnili wczoraj studenci z Oksfordu, Cambridge i Liverpoolu. Przyjechali do Łodzi specjalnie po to, aby zachęcić naszych maturzystów do studiowania w Wielkiej Brytanii.
- Zaprosiliśmy do Łodzi studentów z zagranicy, żeby opowiedzieli naszej młodzieży o swoich doświadczeniach studenckich - podkreślał Artur Majsterek, organizator imprezy, zarazem student London School of Economics. - Zależy nam, aby każde dziecko w Łodzi wiedziało, jakie ma opcje studiów. Poza tym najlepsze europejskie uczelnie czekają na Polaków. Dlatego wspierają nas dzisiaj takie uniwersytety, jak Oksford, Imperial, Warwick. Ważne, żeby młodzi ludzie zdobywali doświadczenie za granicą, a potem realizowali najlepsze światowe pomysły w naszym kraju.

Tymczasem maturzyści, którzy wybierają się na zagraniczne uczelnie, w ogóle nie myślą o powrocie do Łodzi.


- W Anglii są większe możliwości niż w Polsce. Dlatego chcę tam pracować po studiach - stwierdza Aleksandra Talacha, uczennica III Liceum Ogólnokształcącego.

Zainteresowanie międzynarodowym spotkaniem było ogromne. Oprócz maturzystów przyszli również gimnazjaliści. Najmłodszą uczestniczką spotkania była gimnazjalistka Emilia Kronenberg.

- Chciałabym studiować za granicą. Wiem, że mam jeszcze dużo czasu, ale chcę się już do tego przygotowywać - mówiła dziewczyna.

W sobotę na Wersalskiej nie zabrakło także studentów.

- Chcę dowiedzieć się, jak wyglądają takie studia - przyznała Dorota Pasińska, studentka prawa i administracji Uniwersytetu Łódzkiego.- Moi znajomi studiują na Uniwersytecie Cambridge i bardzo mnie zachęcają do wyjazdu z kraju. Przyszłam dowiedzieć się przede wszystkim, ile kosztują studia w Anglii.

Koszty zagranicznych studiów interesowały wszystkich. Okazało się, że na europejską uczelnię może pozwolić sobie wiele osób. Jako studenci z Unii Europejskiej za roczne studia w Anglii musimy zapłacić 3 tysiące 300 funtów. To prawie o 10 tysięcy mniej niż płacą studenci z krajów spoza Unii.
- Studia za granicą kosztują więc dokładnie tyle, ile na prywatnej uczelni w Polsce. Poza tym często płaci się za nie dopiero po ukończeniu i wtedy, kiedy zarobki absolwenta osiągną odpowiedni poziom - tłumaczyli wczoraj łodzianom studenci z zagranicy.

Maturzyści dowiedzieli się także, że podczas studiów mają możliwość pracy na pół etatu.

- Marzy mi się dorabianie w kancelarii adwokackiej - mówił Mikołaj Kaczmarek z IV Liceum Ogólnokształcącego.

Wszyscy startujący na zagraniczne uczelnie mogą liczyć na dofinansowanie studiów przez UE. Trzeba tylko wypełnić odpowiedni wniosek.

Po spotkaniu uczniowie wybrali się z gośćmi z Wielkiej Brytanii do jednego z klubów przy Piotrkowskiej. Tam już mniej formalnie rozmawiali o studiach i o życiu studenckim.
Reklama
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Reklama
Reklama