Ważne
    Piotr Kaszewiak: Przedsądowe wezwanie do zapłaty nic nie...

    Piotr Kaszewiak: Przedsądowe wezwanie do zapłaty nic nie oznacza [ROZMOWA]

    Agnieszka Jasińska

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Z mecenasem Piotrem Kaszewiakiem rozmawia Agnieszka Jasińska
    Piotr Kaszewiak

    Piotr Kaszewiak ©Maciej Stanik

    Co zrobić, gdy dostajemy przedsądowe wezwanie do zapłaty za rozpowszechnianie pornografii, tak jak przydarzyło się to jednej z naszych czytelniczek, a nie mamy nic na sumieniu?
    Brzmi to groźnie, ale przedsądowe wezwanie do zapłaty samo w sobie nic nie oznacza. Jeśli nie rozpowszechnialiśmy treści pornograficznych, nie mamy się czego obawiać. Ktoś, kto chce uzyskać od nas zapłatę, musi i tak wytoczyć powództwo do sądu. Do mnie też zgłosiło się kilka osób, które dostały podobne wezwania, a niektóre z nich nie miały nawet internetu. Jeśli nie mamy nic na sumieniu, możemy zignorować pismo i czekać na ewentualne dalsze kroki firmy. Z doświadczenia klientów wiem, że z reguły firmy te takich kroków nie podejmują.
    Nie musimy się martwić o wynik ewentualnego postępowania sądowego - to druga strona musi udowodnić swoje twierdzenia. Jeśli mamy czas, to możemy odpisać na wezwanie i zapowiedzieć zawiadomienie organów ścigania o próbie wyłudzenia.

    Co powinniśmy napisać?
    Że nie jest prawdą, że udostępnialiśmy pliki pornograficzne i w przypadku ponownego wezwania zwrócimy się o pomoc policji.

    Czy pokazać wezwanie policji?
    Myślę, że tak. Pozwoli to ochronić innych naiwnych, którzy dla spokoju zapłacą, chcąc uniknąć kłopotów. Powaga korespondencji o rzekomym udostępnianiu plików pornograficznych jest dyskusyjna. Dlatego też jej zignorowanie nie będzie groźne.

    A jakiej korespondencji nie wolno nam zignorować?
    Jeśli dostajemy pismo z urzędu lub sądu, zawsze trzeba się do niego ustosunkować. W przeciwnym wypadku możemy mieć kłopoty. Ten, który wzywa nas do zapłaty, zawsze musi skierować potem sprawę do sądu. I tylko pismo z sądu, a nie przedsądowe wezwanie do zapłaty, jest sygnałem, że należy zadbać o swoje interesy.

    A e-sądy i zaoczne wyroki?
    Dziś kwestia e-sądów poprawiła się. Są dodatkowe obostrzenia prawne. Nieuczciwe firmy nie mogą już wykorzystywać e-sądów w takim stopniu jak robiły to dotychczas.

    Skąd firmy wysyłające wezwania do zapłaty mają nasz adres?
    Często oglądając coś albo kupując w internecie wyrażamy zgodę na umieszczenie naszych danych w bazie i udostępnienie ich innym podmiotom. Warto więc czytać, zanim klikniemy myszką. Schemat działania nieuczciwych firm jest prosty. Wysyłają kilkadziesiąt tysięcy wezwań do zapłaty i wystarczy, że tysiąc czy dwa tysiące osób płaci żądaną kwotę, by interes się opłacał. Stąd pomysł, by posądzać akurat o pornografię. Nie chcemy, by padł na nas choćby cień podejrzeń, że ją oglądaliśmy. Poza tym jeśli przychodzi wezwanie, a w domu mieszka kilka osób, to nie zawsze sobie wierzymy. Na przykład rodzice na wszelki wypadek wolą zapłacić, bo boją się, że dzieci nie do wszystkiego się przyznały.


    AUTOPROMOCJA:

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nie do końca ma pan rację

      a właściwie to wprowadza pan ludzi w błąd, poniważ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      W tym chorym kraju przesylane są powództwa do jakiegoś nienamacalnego sądu w Lublinie, ktory zaocznie bez rozeznania sprawy wydaje wyroki. Tak finansowo i bezprawnie popłynęło wielu Polaków. W...rozwiń całość

      W tym chorym kraju przesylane są powództwa do jakiegoś nienamacalnego sądu w Lublinie, ktory zaocznie bez rozeznania sprawy wydaje wyroki. Tak finansowo i bezprawnie popłynęło wielu Polaków. W jakim bezprawiu zyjemy to hańba i wstyd.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama