Dziennik Łódzki » Wiadomości » Rycerze przestworzy z Łasku [ZDJĘCIA]

Rycerze przestworzy z Łasku [ZDJĘCIA]

Data dodania: 2011-12-24 17:15:02 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-12-26 16:23:26

Dziennik Łódzki

Anna Gronczewska

6KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Piloci z 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku zanim zasiądą przy świątecznym stole z rodzinami, podzielą się opłatkiem z kolegami. Będą sobie życzyć, by za rok spotkali się w tym samym gronie

Teodory leżą kilka kilometrów za Łaskiem. Tu swoją bazę ma szesnaście F-16, najnowocześniejszych samolotów w polskim wojsku.

F-16 mogą latać z prędkością przekraczającą 2 tysiące kilometrów na godzinę. W ciągu piętnastu minut pokonają drogę z Łasku nad brzeg Bałtyku. Przeciążenie pilota dochodzi do 3 G! Oznacza to, że w powietrzu przyciąganie jest dziewięć razy większe niż na ziemi! Pilot jest wyposażony w spadochron, ale też tratwę, kamizelkę ratunkową, które otwierają się po zetknięciu z wodą.
∨ Czytaj dalej
Ma zapas jedzenia, picia, dwie radiostacje, środki sygnalizacyjne, a nawet... żyłkę z haczykiem, by w razie potrzeby złowić rybę.

Siadając za sterami F-16 zakłada specjalnie spodnie. - Przeciwprzeciążeniowe - wyjaśnia chorąży Maciej Rozwalak, zajmujący się sprzętem pilotów F-16. - Składają się z pięciu komór powietrznych. Jedna jest na brzuchu, po dwie na udach i łydkach. W czasie lotu, gdy zwiększa się przeciążenie, te komory są dopompowywane. Uciskają brzuch, uda, łydki. Zapobiega to odpływowi krwi do mózgu. Dzięki temu pilot nie straci w powietrzu przytomności.

Po wylądowaniu i omówieniu lotu major Łukasz Piątek ma chwilę wolnego. Tak jak reszta pilotów spędza ten czas w specjalnym pokoju. Jego wyposażenie, a więc stoły i fotele, zrobione są z... części MIG-a 21, przez lata podstawowego myśliwca polskiej armii. Major Piątek ma 31 lat i już siedzi za sterami jednego z najnowocześniejszych samolotów świata.

Rodzinna tradycja

Pochodzi z Górnego Śląska. Jego ojciec służył w wojskach przeciwlotniczych - miał zestrzeliwać wrogie samoloty.

- Tata pokazywał mi książeczkę wojskową z lat 80. - opowiada Łukasz Piątek. - Były w niej narysowane sylwetki samolotów, do których miał strzelać, a wśród nich... F-16.

Łukasz od dziecka interesował się lataniem. Należał do harcerstwa, organizacji "Strzelec". Gdy skończył podstawówkę, pojechał do Dęblina, by w liceum lotniczym spełniać swoje marzenia.

W liceum zaczął latać na szybowcach i balonach, a także skakać ze spadochronem. Po liceum poszedł do wyższej szkoły oficerskiej w Dęblinie. Skończył ją z bardzo dobrym wynikiem i mógł wybrać jednostkę, w której chce służyć. Padło na Poznań. Słyszał, że tam będzie się szkolić pilotów latających na F-16. A to było jego marzenie. Trafił tam w 2003 roku. W 2005 r. znalazł się w grupie kandydatów na pilota F-16. Przeszedł badania. Piloci śmiali się, że tak ostrych testów nie mają nawet Amerykanie.

Wymogi są bardziej rygorystyczne niż w wypadku astronautów. Piloci odpadali, bo mieli minimalną wadę kręgosłupa lub tendencje do powstawania wady wzroku. Państwo inwestuje w pilota wielkie pieniądze, więc chce mieć gwarancję, że jest zupełnie zdrowy, choć dziś polscy piloci F-16 mogą latać w okularach czy szkłach kontaktowych.

- Przyjeżdżają do nas piloci z USA i noszą okulary - mówi major Piątek. - Idealny wzrok nie jest pilotowi tak potrzebny jak choćby w czasach drugiej wojny światowej. Kto wypatrzył pierwszy wrogi samolot, miał przewagę. Teraz samoloty są wyposażone w sensory, radary. Wykryją przeciwnika w promieniu stu kilometrów.

Szkoła życia i latania

Łukasz Piątek poleciał na szkolenie do USA. Nie ukrywa, że była to szkoła życia. Spotkał tam ludzi o innej mentalności. - Ludzie są tam może mniej otwarci, ale bardziej uśmiechnięci - podkreśla. - Dwa lata mieszkałem i szkoliłem się w różnych stanach.

Zaczynał w Teksasie. Egzamin zdawało się tylko na początku szkolenia. Potem już nikt nie sprawdzał jego wyników. Następnie przeniósł się do Missisipi. Zaczął szkolenie na samolotach. Latał na T-38. Na tych maszynach piloci przygotowują się do lotów nie tylko na F-16, ale również F-15 czy F-22. - Lataliśmy tylko z instruktorem - zaznacza major.

Po 8 miesiącach przenieśli się do Georgii. To był czas "unitarki". Wtedy depcze się osobowość, wkłada do "foremki" i sprawdza się, czy kandydat może być pilotem. - W USA piloci mają tworzyć zespół - wyjaśnia major. - Ktoś może być superpilotem, ale gdy jest indywidualistą, to dziękuje się mu za współpracę.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Mebelki

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Magazynier. (gość), 27.12.11, 21:17:06

Panie Redaktorze szkoda, że w Pana artykule nie ma zdjęcia tych "mebelków" z Miga 21. To dar Narodu Amerykańskiego? A może działalność miejscowych dobromirów?

odpowiedzi (0)

skomentuj

genialne

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

3g=9g(tylko w DŁ) (gość), 25.12.11, 12:32:12

Pan redaktorek chyba zbyt wcześnie śledzika otworzył a, że nie miał pojęcia o czym pisze to wyszło jak wyszło.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

czytać hadko:)

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

smuteczek-wielki (gość), 25.12.11, 09:15:17

Praktycznie co akapit to bzdura, to co napisali Koledzy w poniższych komentarzach, żebym się nie powtarzał, a dodatkowo - skafander przeciwprzeciążeniowy (spodnie) ma zapobiegać odpływowi krwi Z mózgu a nie DO mózgu (aby nie spowodować utraty świadomości, to oczywiste). Napływ krwi DO mózgu przydałby się redaktorowi :)
Parafrazując słowa poety w odniesieniu do współczesnych redaktorów: "wszystkim dzisiaj jedna chętka - dużo, byle jak i prędko"... Panowie od pisania, to że Wy jesteście niedouczeni (w zakresie szk. średniej) i niemyślący, to rozumiem, ale weźcie pod uwagę, iż media w dużym stopniu kształtują resztę społeczeństwa...i kółko się zamyka...Ech, żal.pl.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

"Każdy z lotników ma pseudonim, czyli cosing." ?

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Gall (gość), 25.12.11, 01:54:28

Co to takiego ten tajemniczy "cosing"? Google twierdzi, ze cos takiego nie istnieje, przynajmniej w lotnictwie.

Jest natomiast "callsign". Zrob cos glupiego i dostaniesz callsign/nickname lub pseudonim/przezwisko/ksywke

"The Three Rules of Callsigns
If you don't already have one, you will be assigned one by your "buddies".
You probably won't like it.
If you complain and moan too much about 1. and 2., you'll get a new nickname you'll like even less!
So, how do you get a callsign?
Do something stupid or have it fit with your last name. Obvious examples, 'Crash' or LT 'Cheese' Kraft. Sometimes it's based on a physical appearance thing like 'Carrot'. After you've earned the respect of your buddies, you'll get a more 'heroic' callsign."
...
"FUZ (added: 31 Jan 2010) F**k you Zonker ..."
http://www.f-16.net/index.php?module=pagesetter&tid=59

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

9=3 w powietrzu

zgłoś +5 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Bultronos:-) (gość), 24.12.11, 20:34:21

"Przeciążenie pilota dochodzi do 3 G! Oznacza to, że w powietrzu przyciąganie jest dziewięć razy większe niż na ziemi!"
Przykro mi ale autor nie ma pojęcia o czym pisze. Mało tego: nie rozumie tego co mu powiedzieli ludzie o których pisze. Wychodzą straszliwe głupoty, niegodne człowieka z maturą (chyba że .... strach pomyśleć:-)
Może warto by wejść w CMSa i poprawić?

na ten temat: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wersje_samolotu_F-16#Pr.C3.B3by_por.C3.B3wnawcze_obu_prototyp.C3.B3w

Wesołych :-)

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 5

Nie: 0

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Magazynier. (gość), 24.12.11, 20:19:25

Silni, zwarci, gotowi. Wojsko jednorazowego użytku. Wesołych Świąt Bożego Narodzenia.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.