Dziennik Łódzki » Wiadomości » Pies uratował przyjaciela - psa [ZDJĘCIA+FILM]

Pies uratował przyjaciela - psa [ZDJĘCIA+FILM]

Data dodania: 2011-12-25 11:20:02 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-12-26 17:12:26

Dziennik Łódzki

Joanna Barczykowska

14KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Cygan nie zostawił rannego, leżącego w rowie Reksa ani na chwilę. Sprowadził dla niego pomoc, a teraz pomaga mu dojść do siebie. Psy spędzą święta w nowym, wspaniałym domu.

1/15
Pies uratował przyjaciela - psa [ZDJĘCIA+FILM]

Psy z Anastazewa znalazły nowy dom

(© Jakub Pokora)

Cygan jest bardziej ufny i pierwszy podchodzi do ludzi. Reks staje kilka metrów dalej. Trzyma dystans. Po chwili oba łaszą się i podstawiają łebki, żeby je pogłaskać. Dwa psy z Anastazewa, które uratowali łódzcy strażnicy miejscy, powoli przyzwyczajają się do nowych właścicieli. Biegają po posesji, próbują łapać padające płatki śniegu i wypatrują ludzi, którzy przygarnęli je do siebie.

Reks i Cygan mają już swoje miejsce.
∨ Czytaj dalej
Karol Wiśniewski z Anastazewa zbudował im solidne budy. Planuje jeszcze zrobić zadaszenie, bo psy cały dzień spędzają na podwórku. Cygan, czarny owczarek, wiedzie prym. Pierwszy bada teren i uważnie obserwuje gości, odwiedzających państwa Wiśniewskich. Reks, beżowy pies, mimo że ma chorą łapę, chce nadążyć za przyjacielem, nie oszczędza się.

- Staramy się, żeby Reks nie biegał za dużo, bo powinien oszczędzać łapę, ale nie da się go upilnować. Widać, że te psy miały całkiem niedawno pana, nie boją się ludzi, pozwalają sobie zakładać obroże i słuchają komend. Sprawdzaliśmy też, czy potrafią podać łapę, ale tego się jeszcze nie nauczyły. Wszystko dopiero przed nami - mówi Żaneta Wiśniewska , narzeczona pana Piotra, który pierwszy zainteresował się losem psów.

Reks i Cygan są nierozłączni. W Anastazewie krążą już legendy o tej psiej przyjaźni. Nikt nie wie jednak, skąd psy wzięły się we wsi.

Cygan i Reks przez tydzień błąkały się w rejonie Adamowa w województwie wielkopolskim. W końcu pewien gospodarz z Adamowa postanowił zaopiekować się jednym z nich. Wybrał czarnego wilczura i zamknął go na swojej posesji. Beżowy pies przez cztery dni stał pod bramą i wył z rozpaczy. Gospodarz się w końcu zdenerwował i wyrzucił czarnego wilczura za bramę.

Oba owczarki błąkały się po okolicy przez kolejne trzy dni, aż wpadły pod samochód, przejeżdżający przez leśną drogę. Beżowy pies dostał mocniej, miał złamaną łapkę nie mógł się nawet podnieść. Cygan nie zostawił przyjaciela nawet na chwilę....











Siedział przy drodze w lesie, wypatrując rozpaczliwie ludzi, którzy przyjdą z pomocą. Szukał pomocy dla swojego przyjaciela, który ranny leżał w rowie. Mimo że był głodny i wychudzony, nie schodził z posterunku przez trzy dni.

Pomoc przyszła nieoczekiwanie. Późnym wieczorem w lesie w okolicach Anastazewa zatrzymał się samochód łódzkiej straży miejskiej. Strażnicy wracali ze szkolenia w woj. zachodniopomorskim. Na odludziu w ciemnościach zobaczyli święcące ślepia czarnego owczarka.

- Nie wiem dlaczego, ale postanowiłem się zatrzymać. Stałem jak wryty, a pies podchodził coraz bliżej. Zdziwiłem się, co on robi w nocy w ciemnym lesie. Kiedy podszedł, zaczął się łasić. Podzieliłem się z nim suchym chlebem, a wygłodniały wilczur połykał całe kawałki. Zwróciłem uwagę, że pies cały czas w specyficzny sposób kierował swój wzrok na pobliski rów melioracyjny. Zaczął nas tam prowadzić - opowiada Andrzej Gorący, strażnik miejski z łódzkiej komendy.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

MOJE GRATULACJE

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Eli (gość), 15.03.12, 11:11:48

Również gratulacje dla strażników że nie zignorowali i zatrzymali się w sumie to oni najwięcej pomogli :)

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

MOJE GRATULACJE

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Eli (gość), 15.03.12, 11:09:31

Oby więcej takich ludzi, moje GRATULACJE:)

odpowiedzi (0)

skomentuj

Co z ta lapka? Byli panstwo u weterynarza?

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Gosc (gość), 09.01.12, 10:42:41

A Ci pozal sie "ludzie",ktorzy wiedzieli o rannym psie i przez 3 dni go tam zostawili, to brak slow na nich,nie chce sie wyrazac!! Brawo dla panstwa Wisniewskich,chyba wczesniej nic nie wiedzieli?

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Paradoks

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Ewelina (gość), 03.01.12, 17:08:44

Cóż. Najśmieszniejsze jest jednak to ,że państwo Wiśniewscy mieszkają przy ulicy gdzie te psy leżały. I co państwo na to?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Well done!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Lola (gość), 27.12.11, 10:12:28

Well done! :)
P.S. Wreszcie porządne zdjęcia!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Podziękowania

zgłoś +6 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Magda (gość), 26.12.11, 12:15:31

Wraz z całą rodzinką pragnę serdecznie podziękować państwu Wiśniewskim za okazane serce tym dwóm jakże wyjątkowym psiakom.Dziękujemy i serdecznie pozdrawiamy.

ocena: 100%

Tak: 6

Nie: 0

skomentuj

Podziękowania

zgłoś +7 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Magda (gość), 26.12.11, 12:19:35

Pamiętajmy również o strażnikach miejskich z Łodzi,gdyby nie oni ta historia być może nie miałaby tak szczęśliwego zakończenia,Panowie wielkie dzięki.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 7

Nie: 0

skomentuj

Ja jestem za.

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Wanda (gość), 26.12.11, 12:00:14

no może nie zdechli, ale aby w przyszłości doznali tego co te pieski, gdy będą samotni i opuszczeni i nikt nie poda im ręki to może sobie przypomną za co ich to spotyka. Może nie powinnam w Święta składać takich życzeń, ale myślę, że Bogu też się to nie podobało i mi wybaczy.Jeszcze raz chylę głowę przed Państwa Wiśniewskim

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

cudowni ludzie

zgłoś +16 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mania (gość), 26.12.11, 11:31:09

a tym gnojom co wiedzieli o potrąconym psie życzę,żeby szybko zdechli!!!!kto jest ZA???
|

ocena: 100%

Tak: 16

Nie: 0

skomentuj

Jak można źle życzyć katolikom???

zgłoś +7 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Wojtek (gość), 27.12.11, 19:09:32

No Wiesz, jak możesz źle życzyć katolikom??? Przecież oni są taaacy dobrzy... taaacy dobroduszni... O rany, zapomniałem, że zwierzęta nie mają duszy... Ludzkie bydło - i przepraszam bydło całego świata, za to porównanie z człowiekiem. Pozdrawiam!

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 7

Nie: 0

skomentuj

Dziękuję

zgłoś +6 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

tytus (gość), 26.12.11, 10:58:50

Ta szczęśliwie zakończona historia, to najpiękniejszy prezent pod Choinkę. Oby takich ludzi jak Państwo Wiśniewscy było więcej.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 6

Nie: 0

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

BINIEK (gość), 26.12.11, 09:29:39

MOŻNA TYLO BIĆ BRAWA ZA TAKA POSTAWĘ I TO NA STOJĄCO TYM LUDZIOM I TYM PSOM. ZWIERZĘ POMOGLO A JAK SIE OKAZUJE W TYM MATERIALE WSPOMNIANO TEZ LUDZIE KTORZY BYLI OGARNIECI ZNIECZULICA. CÓŻ NIE KAZDY CZLOWIEK ZASŁUGUJE NA PIERWSZE MIEJSCE ŁAŃCUCHU POKARMOWYM MOŻE RACZEJ POWINIEN SIĘ ZNALEŹĆ NA ŁAŃCUHCU ABY ZROZUMIEC ŻE NIE JEST NAJWAŻNIEJSZY NA ŚWIECIE I NIE MOŻE DECYDOWAC O ZYCIU I ŚMIERCI.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 6

Nie: 0

skomentuj
1 2 »

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.