Tour de Pologne 2015. Szeroko otwarte oczy Kwiatkowskiego i...

    Tour de Pologne 2015. Szeroko otwarte oczy Kwiatkowskiego i dramatyczna kraksa [2 ETAP TDP ZDJĘCIA]

    Arlena Sokalska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Tour de Pologne
    1/28
    przejdź do galerii

    Tour de Pologne ©Paweł Pakosz

    Drugi etap Tour de Pologne wygrał nieoczekiwanie Matteo Pellucchi (IAM Cycling). Peleton został zatrzymany przez gigantyczną kraksą na ostatnich kilkuset metrach. Liderem nadal pozostaje Marcel Kittel (Giant-Alpecin).
    Kraksa była olbrzymia, na metę w pierwszej grupie dojechała grupa zaledwie dziewięciu kolarzy. Pozostali próbowali uwolnić się z plątaniny rowerów i kolegów. Była tam cała czołówka wyścigu, w tym niestety Polacy. Nie ucierpiał na szczęście Michał Kwiatkowski (Etixx Quick-Step). – U mnie wszystko w porządku, chociaż wciąż mam w sobie wielką dawkę adrenaliny. Ale czuję się lepiej niż inni kolarze, którzy uczestniczyli w tej kraksie. Mam nadzieję, że jutro wszyscy staną na starcie, bo wyglądało to bardzo niedobrze – mówił na mecie.


    AIP/dziennikzachodni.pl/Agencja TVN/x-news


    Kwiatkowski znany jest z umiejętności taktycznych i dobrego rozeznania z sytuacji w peletonie. To zaprocentowało. – Od ostatniego nawrotu miałem ręce zaciśnięte na hamulcach, bo spodziewałem się, że takie rzeczy mogą mieć miejsce. Jechałem czujnie, oczy szeroko otwarte. Mimo to nie było miejsca, by tej kraksy uniknąć – tłumaczył mistrz świata.



    Ale wielu innych kolarzy ucierpiało dość poważnie. Grega Bole z grupy CCC Sprandi Polkowice na chwilę stracił przytomność i nie pamięta nic od momentu wypadku. Jeden z faworytów, Ion Izagirre (Movistar) ma problemy z nogą. Najbardziej poszkodowanym jest jednak Maksim Biełkow z Katiuszy, który połamał żebra i wyglądał naprawdę niesłychanie źle, bo jest to złamanie otwarte. Paweł Poljański minął linię mety w poszarpanym stroju, ale wszystko wskazuje na to, że to tylko otarcia – informuje jego zespół. Ale bilans tej dramatycznej kraksy może być znacznie większy po dokładnych oględzinach przez lekarzy wieczorem. Niewykluczone, że we wtorek na starcie okaże się, że peleton pojedzie dalej uszczuplony o zawodników, którzy będą zmuszeni do wycofania się z wyścigu.

    Początkowo jednak drugi etap Tour de Pologne z Częstochowy do Dąbrowy Górniczej zapowiadał się bardzo spokojnie. Trasa nie była długa, ale dość męcząca. Kolarze mieli do pokonania tylko 146 kilometrów, ale za to znów doskwierał im upał i nic nie wskazuje na to, by w najbliższych dniach miało się to zmienić.

    Nic dziwnego, że masażyści ekip mieli dużo pracy już od rana. Wszystkie drużyny nocowały w gigantycznym kompleksie w Rawie Mazowieckiej. Od rana przy ciężarówkach teamów uwijali się mechanicy, którzy szykowali rowery dla zawodników oraz właśnie masażyści. Dla każdego kolarza przygotowano po około 10 bidonów, nie tylko z napojami izotonicznymi, ale przede wszystkim z wodą. Zmęczeni zawodnicy nie tylko piją, ale chętnie się polewają.

    Mimo upału peleton nie odpuszczał ucieczki. Początkowo było w niej pięciu zawodników: Adrian Kurek (CCC Sprandi Polkowice), Kamil Gradek (Reprezentacja Polski), Marcus Burghardt (BMC), Sander Armee (Lotto Soudal) i Martijn Keizer (LottoNL-Jumbo). Obecność w ucieczce Kurka była wręcz oczywista – Polak walczy na górskich premiach, by utrzymać koszulkę najlepszego górala.

    I podobnie jak wczoraj uciekinierzy ulegli peletonowi kilkanaście kilometrów przed metą. Rundy były jednak dość skomplikowane i techniczne. Najpierw poważnemu wypadkowi uległ David De La Cruz z ekipy Etixx Quick-Step. Tym samym Michał Kwiatkowski stracił mocnego pomocnika na górskie etapy.

    – David wspierał mnie w wielu wyścigach, więc to spora strata. Widziałem, że leżał na drodze, trzymając się za obojczyk, niedobrze to wyglądało. Mam nadzieję, że uraz nie jest poważny – mówił Kwiatkowski.

    Na czoło peletonu na rundach wysunęły się ekipy, które nie mają sprinterów, ale za to w ich składach są zawodnicy walczący o klasyfikację generalną: Astana, Tinkoff-Saxo, Movistar, Katiusza. W ten sposób pomocnicy chronią swoich liderów przed upadkiem czy kraksą.

    Na ostatnim okrążeniu pracę rozpoczął jednak Giant-Alpecin i peleton przemierzał ulice Dąbrowy Górniczej w tempie prawie 70 km na godzinę. Aktywna była też Orica GreenEdge pracująca na rzecz Caleba Ewana, który w Warszawie był drugi. Tym razem tym miejscem musiał zadowolić się Marcel Kittel (Giant-Alpecin). A to właśnie Ewan przyczynił się do kraksy. Kittel wyglądał jednak na zadowolonego, co prawda nie wygrał, ale zachował żółtą koszulkę lidera wyścigu. Prawdopodobnie zdoła ją utrzymać do czwartego etapu, a może nawet piątego.

    We wtorek kolarze będą finiszować w Katowicach. To będzie bardzo szybki finisz, bo droga na metę to długa prosta, na dodatek z górki. Nieprzypadkowo więc metę w Katowicach nazywa się potocznie „świątynią sprintu”. W ubiegłym roku peleton finiszował tam z prędkością ponad 80 km na godzinę.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tysiąc kilometrów w jednym etapie!

      spokojny

      Zgłoś naruszenie treści

      Zróbcie w Polsce coś czego nie było.
      Wyścig pod hasłem „1000 kilometrów w jednym etapie”.
      Da radę, kolarze przejechaliby to w jakieś 30 godzin.

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Magazyn sportowy

      Gry On Line - Zagraj Reklama