Dziennik Łódzki » Wiadomości » Zimy nie będzie? Bocian spod Strykowa nie odleciał do Afryki

Zimy nie będzie? Bocian spod Strykowa nie odleciał do Afryki

Data dodania: 2012-01-01 20:45:02 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-02 11:03:21

Dziennik Łódzki

Marcin Bereszczyński

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Zimy nie będzie? Bocian spod Strykowa nie odleciał do Afryki

Bocian zimą to rzadkość (© DziennikŁódzki/archiwum)

We wsi Cesarka pod Strykowem zimuje bocian, który nie odleciał jesienią do Afryki. Mieszkańcy nazwali go Kajtek. Bocian jest zdrowy, nie ma żadnych złamań. Wszyscy więc dziwią się, dlaczego ptak zdecydował się spędzić zimę pod Strykowem.

- Prawdopodobnie jest to bocian z późnego miotu, który jesienią miał zbyt mało sił, aby wyruszyć w podróż do Afryki. Tak wyjaśnili mi specjaliści, z którymi się kontaktowałem - powiedział Czesław Maszczyk, jeden z opiekunów Kajtka.

Bocian na co dzień mieszka na kominie domu państwa Szczepaniaków z Cesarki. Lubi fruwać na łąkę przy stawie pod Warszewicami. Polować nie musi, bo karmią go mieszkańcy. Bociek o godz.
∨ Czytaj dalej
7.30 czeka na Włodzimierza Szczepaniaka, który o tej porze zwykle daje Kajtkowi śniadanko.

- Udało mi się skontaktować z dyrektorem hipermarketu. Obiecał, że po świętach dostanę łby karpi dla bociana. Myślałem, że dostanę tylko kilka, a wróciłem z zapasem 30 kg! - cieszy się Czesław Maszczyk, który też pomaga bocianowi.

Łbów było tak dużo, że trafiły do zamrażarek kilkunastu sąsiadów. Udało się też porozumieć z masarnią w Piotrkowie. Właściciel przekazuje Kajtkowi porcje rosołowe, serca i płuca wieprzowe. Bociek zapasy na zimę ma. Ale czy ją przetrwa?

- Dowiedziałem się, że bocian może przeżyć nawet srogą zimę, jeśli ma co jeść - mówi Czesław Maszczyk, który chciał na zimę umieścić Kajtka w zoo lub nadleśnictwie. Instytucje uznały, że boćka nie da się złapać, dopóki z głodu nie opadnie z sił. Mieszkańcy Cesarki nie chcieli jednak głodzić ptaka i zaopiekowali się nim. Nie chcą go oswajać, nie pozwalają nikomu karmić go ręką, ani zbliżać się do niego.

- To dla jego bezpieczeństwa, żeby nikt nie postrzelił Kajtka - twierdzi Czesław Maszczyk.

CZYTAJ TEŻ: Porzucone bociany zostały na zimę


Zapisz się do newslettera

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Czemu nie poleciał do Afryki?

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

neron13 (gość), 02.01.12, 19:54:32

Bo tu mu grozi katar. A tam - rosół.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.