Data dodania: 2012-01-03 15:41:35 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-03 15:44:28
Jerzy Witaszczyk (© DziennikŁódzki/archiwum)
Obrońcy zwierząt załamali ręce. Dopiero zaczął obowiązywać zakaz ulicznego handlu psami, a tu już sprzedawali szczeniaki. I to gdzie! Oburzający proceder miał miejsce na Krupówkach, reprezentacyjnym deptaku Zakopanego! Co za bezczelność, tak łamać prawo stanowione przez wybrańców narodu!
Girl (gość), 06.01.12, 01:39:06
Jak to co miał zrobić? Oddać za darmo, a nie sprzedawać. Prawo nie zabrania oddać kundelka w dobre ręce, zabrania natomiast handlowanie kundelkami udającymi daną rasę.
I o to tu chodzi. I bardzo dobrze, że w końcu ktoś się za to zabrał.
Henryk (gość), 09.01.12, 13:16:28
Najpierw trzeba doprowadzić do tego, żeby się nie rodziły niechciane psy! Na nic wszelkie nakazy i zakazy - jeśli się tego nie zrobi, to będą sprzedawać, część rozdadzą, ale resztę zabiją! Jak zwykle w Polsce wzięli się za sprawę od tyłu zwalczają skutek zamiast przyczynę!
odpowiedzi (0)
skomentujhodowca (gość), 04.01.12, 16:59:14
To nie śmieszne - nowe prawo o ochronie zwierząt wprowadza do polskiego systemu prawnego pewne ograniczenia wolności osobistych obywateli na rzecz zwierząt.
W świetle nowych przepisów nie wolno już zabraniać dokarmiania zwierząt, w tym ptaków miejskich. Nie wolno też już będzie dokonywać okrutnych akcji odszczurzania miast i wykładania trutek – są niehumanitarne. Na poważne utrudnienia czekają również kampanie przeciwko wściekliźnie na terenach objętych administracją miejską. Nie będzie możliwy też sportowy połów ryb. (To ostatnie bardzo słuszne, bo trzeba być bałwanem i okrutnikiem, żeby łowić ryby, kalecząc je hakiem i po złowieniu wypuszczać okaleczone do wody)
W prowadzono OBOWIĄZEK powiadamiania organizacji obrońców zwierząt, bądź policji w razie zaobserwowania niewłaściwego stosunku właścicieli do posiadanych przez nich zwierząt. To nowe wsparcie dla Policji Państwowej w ściganiu łamania prawa.
Jest również mnóstwo innych zakazów, w tym śmiesznych. Na przykład ustawa wprowadziła ściganie praktykowania zachowań seksualnych polegających na obcowaniu płciowym ze zwierzętami, których celem jest wykorzystywanie zwierząt.
Korzystając z z nowych regulacji prawnych donoszę uprzejmie, że moja sąsiadka, pani Gienia wpuszcza do łóżka na noc swojego labradora, dość sporego, takiego żółtawego. Nie otwiera wtedy sąsiadom.
Uważam, że to jest podejrzane i dlatego zawiadamiam – życzliwy.
odpowiedzi (0)
skomentujARA (gość), 04.01.12, 09:17:10
Pełna zgoda! Czasem się zastanawiam - czy nasi wybrańcy nie mają poważniejszych problemów na głowie niż sprzedaż (a nie uśmiercanie!) jakiegoś psiaka? Jest chyba wytłumaczenie tych różnych bzdetów - ci wybrańcy na niczym ważnym się nie znają więc w ten sposób próbują uzasadnić swoje istnienie.
Pozdrawiam Pana Redaktora życząc dalszego ostrego widzenia naszej pokręconej rzeczywistości.
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 1
za wykształciuchów maciej kurtyś (gość), 03.01.12, 23:42:17
Nasz kiub wykształciuchów popijających kawusie w 'Egzotycznej" nie komentuje nie egzekwowanych ustaw bo im nie pozwalają wrzody na dwunastnicy. Boimy się że po ostatniej zadymie w służbie zdrowia moglibYśmy nie trafić na kawusię a na komunalny.
Tak: 0
Nie: 1
Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl
Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl
O nas
Reklama
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.