Dziennik Łódzki » Wiadomości » Widzew i ŁKS jednym klubem?

Widzew i ŁKS jednym klubem?

Data dodania: 2012-01-27 04:10:01 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-28 18:13:44

Dziennik Łódzki

Paweł Hochstim

61KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Widzew i ŁKS jednym klubem?

Tak może wyglądać nowy miejski stadion (© materiały promocyjne)

Gdy w 2004 roku Zbigniew Boniek, który przejmował bankrutujący Widzew powiedział, że Łodzi nie stać na dwa poważne kluby piłkarskie i powinno dojść do ich połączenia, kibice obu drużyn byli oburzeni. Kolejne lata pokazują jednak, że kontrowersyjną wypowiedź jednego z najlepszych piłkarzy w polskiej historii powinno się wprowadzić w życie. Albo przynajmniej poważnie przeanalizować.

W ostatnich dniach kibice w Polsce dowiedzieli się, że lada dzień rozpocznie się proces upadłościowy w ŁKS. Klub nie jest w stanie realizować swoich płatności i proponuje (szantażuje?) piłkarzom drastyczne obniżki poborów. W zapewnienia szefów ŁKS, iż resztę pieniędzy spłacą w ciągu 7 lat nikt nie wierzy. Niemal w tym samym czasie Widzew zamraża najlepiej zarabiającym piłkarzom większą część pensji, ale obiecuje, iż pieniądze wypłaci po zakończeniu sezonu.
∨ Czytaj dalej
Ponieważ Widzew jest winny niektórym zawodnikom pieniądze jeszcze z poprzedniego sezonu, to i czerwcowe odmrożenie wypłat wydaje się mało prawdopodobne.

Oba kluby mają olbrzymie problemy finansowe, nie mają odpowiednich stadionów i w praktyce są uzależnione wyłącznie od zasobności portfeli swoich właścicieli. I od ich chęci ładowania własnych pieniędzy w sport. Amatorka - inaczej nazwać tego nie można. Wystarczy tylko powiedzieć, że piłkarze ŁKS tęsknią za czasami, gdy właścicielem klubu był Daniel Goszczyński. - Przy tym, co jest obecnie, to wtedy był luksus - mówią, choć jeszcze niedawno czasy Goszczyńskiego nazywane były finansową patologią.

Dziś pomysłem na uratowanie ŁKS jest zbiórka pieniędzy wśród kibiców, co oznacza, że... pomysłu nie ma. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zebrała w Łodzi kilkaset tysięcy złotych. Ktoś, kto wierzy, że łodzianie chętnie zrzucą się na pensje zarabiających wielokrotnie więcej od zwykłych ludzi piłkarzy, jest bardzo naiwny. Tym bardziej, że potrzeba minimum 2 mln zł...

Sukcesy na kredyt i brak szacunku dla ludzi finansujących futbol

W drugiej połowie lat 90. Łódź była piłkarską potęgą. W 1996 i 1997 roku mistrzostwo Polski zdobywał Widzew, a gdy w klubie z al. Piłsudskiego nieco się pogorszyło, to w 1998 roku tytuł najlepszej drużyny w kraju wywalczył ŁKS.

Na mecze z łódzkimi drużynami w europejskich pucharach przyjeżdżały wielkie firmy - Borussia Dortmund, Atletico Madryt, Manchester United, AS Monaco, czy Fiorentina. David Beckham, najbardziej popularny wówczas piłkarz świata, zajadał się kotletami schabowymi na bankiecie w hali ŁKS. W Łodzi regularnie bywał piłkarski świat, miasto kojarzono w Europie nie z powodu taniego piwa w knajpach przy Piotrkowskiej, tylko dzięki silnym piłkarskim drużynom. Dzisiaj to przeszłość, która - przynajmniej teoretycznie - nie ma prawa szybko się powtórzyć.

Po kilku tłustych latach w Widzewie okazało się, że klub funkcjonował na kredyt, choć lepiej byłoby nazwać to "finansowym szaleństwem". Przywożone wynajętym ferrari przez Andrzeja Grajewskiego walizki z pieniędzmi - jak się później okazało będące pożyczkami - musiały doprowadzić Widzew na skraj przepaści. Gdy zakochanemu w Widzewie Andrzejowi Pawelcowi przestało się wieść w biznesie, klub musiał zbankrutować. Komornik zajmował co się tylko dało, telefony nie działały latami, a piłkarze uciekali. Widzew staczał się w dół i był o krok od likwidacji. Wtedy, z pomocą Witolda Skrzydlewskiego, uratował go Boniek, ale o sukcesach sprzed 15 lat nikt nawet nie marzy.

ŁKS był wtedy w lepszej sytuacji. Antoni Ptak, zarabiający miliony na centrum handlowym, był ostatnim w historii tego klubu właścicielem, który miał pieniądze. Ale pan Antoni - jak nazywali go pracownicy łódzkiego klubu - czuł się w Łodzi niedoceniany. Ówczesne lewicowe władze hołubiły Widzew, o czym najlepiej świadczyła wypowiedź jednego z prezydentów Łodzi z tamtych lat. - Pawelec to jest prawdziwy biznesmen. A Antek to taki... Antek - powiedział kiedyś dziennikarzom jeden z nich. Ptak nie miał też szacunku u kibiców. Gdy zniechęcał się już do ŁKS, mieniący się sympatykami łódzkiego klubu ludzie zrobili nawet happening. Przed jednym z meczów na murawę boiska wyszedł człowiek w przebraniu Ptaka, a kilku innych okładało go kijami. Czy można dziwić się, że Ptak miał serdecznie dosyć Łodzi...?

Życie wspomnieniami, czyli nam się wszystko należy i koniec

Piłka nożna w Łodzi przez wiele lat upadała także dlatego, że klubami rządzili tzw. działacze, czyli ludzie, którzy nie żyli dla piłki, a z piłki. Wielu z nich wciąż funkcjonuje w strukturach Polskiego Związku Piłki Nożnej i jego lokalnych oddziałów, a zdjęcia śpiących dziadków na ostatnim zjeździe PZPN biły w telewizjach rekordy popularności.

Do historii przeszło jedno ze spotkań, kilka lat po transformacji ustrojowej, gdy jeden z działaczy ŁKS na walnym zebraniu członków klubu powiedział: - Jak to nie ma pieniędzy? To trzeba wyznaczyć zakłady przemysłowe, które będą dawały na klub i już... Głupota człowieka, który nie zauważył, że w Polsce zmienił się ustrój polityczny, doskonale pokazywała obraz ludzi rządzących klubami sportowymi, w których przyzwyczajono się, że... wszystko się nam należy.

I choć dzisiaj myślenie teoretycznie się zmieniło, a klubami zarządzają biznesmeni, którzy w interesach odnosili sukcesy, to i tak wszyscy wyciągają ręce po pomoc. Ale już nie do "zakładów przemysłowych", a do władz miasta. A te tłumaczą się, że dać nie mogą, choć raczej trzeba powiedzieć, że nie umieją. Bo w wielu innych miastach pomoc dla klubów sportowych jest znacznie większa, a łatwo wymienić nawet kluby, w których lokalne magistraty są udziałowcami.

Pytanie tylko, czy miasto, które nie ma pieniędzy na remonty dróg, czy utrzymanie szkół, powinny współfinansować prywatne spółki sportowe? Czy w dzisiejszych czasach hasło, że "ludzie potrzebują chleba i igrzysk" jest jeszcze prawdziwe? Spróbujmy odpowiedzieć na te pytania.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

jedno miasto

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Daro (gość), 30.01.12, 10:43:54

Jedno miasto jeden klub, Łodzi nie stać na miłość do dwóch klubów.
Na pewno byłoby stać gdyby burdy i przekleństwa nie wygoniły rodzin ze stadionów.
Łódź mogłaby być kolebką kultu dwóch klubów z korzyścią dla nich i mieszkańców Łodzi oraz okolic, bo czy nie fajnie byłoby oglądać raz Widzew gdy ŁKS gra na wyjeździe i za tydzień ŁKS gdy Widzew wyjeździe i raz DERBY ale zawsze przy pełnych trybunach. Można łatwo policzyć ile pieniędzy pozostało by w kasach klubów.
Rodzinny hepening co tydzień, gry zabawy, kiełbaski, piwko, kawka, itd.
Jeden wspólny stadion mniejsze koszta dla dwóch klubów. Ptak Chciał dobrze wiedział gdzie leżą pieniądze na sport , chciał pobudować centrum które współfinansowałoby klub ale cóż odleciał bo grupka zwająca się kibicami pokazała swoją siłę. GŁUPOTA!!!!! i dzisiaj ten sam "kibić" za chwilę będzie kibicował samemu sobie. GRATULUJĘ!

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

cazzio (gość), 29.01.12, 09:22:00

Generalnie popieram ideę ale czy my jesteśmy mentalnie gotowi do takiego eksperymentu? Do radykalnych rozwiązań czasami trzeba dorosnąć. A gdy chodzę uliczkami Polesia, Rudy widze na murach wojownicze hasła rodowitych, gloryfikujące przewagi swoich nad konkurencją. Rodowici kibole i zadymiarze to największa zaraza i przeszkoda dla racjonalnych rozwiązań. Oprócz tego dochodzą sprawy własnościowe, gdzie grać, kto ma płacić, ryzyko związane z protestami i zadymami rodowitych, itp. Myślę że gdy te problemy znajdą swój szczęśliwy finał to sprawa sama się rozwiąże. ŁKS zbankrutuje i zleci na dół. A fuzję z III ligą komu sie opłaca robić?

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 3

skomentuj

Do Braci z ŁKS i Widzew!

zgłoś +5 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

NES (gość), 28.01.12, 21:52:01

Jeszcze jedno, żeby było jasne - mam karnet na mecze Widzewa, ale jest mi smutno, że bracia, tak! BRACIA z ŁKS (to może obrażać kibiców obojga ekip - wiem) są w tak wielkim dołku. Zrozumcie wszyscy, że już czas połączyć siły i zakopać topór! Wiem, że stracimy derby - ale uczciwie mówiąc wielki Jeden klub z Łodzi moze tworzyć derby Polski - z Lechem, czy Legią i to właśnie powinien być cel a nie zaściankowe myślenie tu i teraz! Co dobrego przynosi żarcie się PO i PIS - ktoś musi być mądrzejszy! Łódzkie Kluby Sportowe Razem Tworzą Siłę i właśnie to jest przyszłość! To jest droga, którą wszyscy powinniśmy popierać. Nie marzyć o tym ze pokonamy Legię na swoich kartoflanych stadionach, ale wygrywać z nią i innymi markami na własnym dużym obiekcie - samymi będąc marką! ŁKS Widzew Łódź - i tylko to ma przyszłość. Pomyślcie o tym, czy warto wyzywać się od Żydów i kreować swój wizerunek w Polsce tym że bez względu na wyznanie, kibicowanie itd ...każdy Łodzianin w oczach kibica w Polsce to Żyd...? To tylko nasza, nas samych zasługa! Szanuję historię naszych klubów, szanuję też historyczny remis z Anglią ale do cholery nie widziałem tego meczu live i dziś on mnie guzik obchodzi a nawet drażni kiedy przed meczami z Anglią ktoś o tym wspomina - to jest żałosne, bo pokazuje jak mało przez te lata zrobiliśmy i żyjemy historią! Szanuję ją, ale zyję tu i teraz i chcę za zycia widzieć wielkie chwile piłki w Łodzi! Osobno, ani Wdzidzew ani ŁKS tego nie osiągną! Ktoś mówi że tylko Widzew jest znany w Europie - bo ...Boniek, bo coś! - ludzie, to było 30 lat temu! a za 20 kto będzie wiedział czym jest Widzew grający w I lidze wraz z ŁKS? - nikt! Chcę w Łodzi wielkiej piłki! Łódzkie Kluby Sportowe Razem Tworzą Siłę! Jedno miasto, jedno serce, jeden klub! Pozdrawiam.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 5

Nie: 0

skomentuj

Przejrzyjcie głąby na oczy!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

NES (gość), 28.01.12, 20:54:52

Jestem kibicem wszystkich klubów w Łodzi, i zdecydowanie połączenie jest jedyną drogą do połączenia wspólnych tradycji i oglądania ich w muzeum. W przeciwnym przypadku można będzie również o klubach wspominać jako o muzealnych eksponatach. Jedno miasto, jedno serce, jeden klub, który płaci, walczy o najwyższe cele przy 30.000 widowni - i to właśnie jest przyszłość. Wiem, zostanę potępiony za swój wpis - ale wole takie rozwiązanie niż życie przeszłością i z kilka lat słabe i ważne tylko dla Łodzi derby w I może II lidze! Pozdrawiam.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zielona Wyspa Trelemorele !

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Frank (gość), 28.01.12, 18:46:14

To o czym się tu pisze dotyczy całej Polski. Czy nadal jesteście niczym stado baranów i wierzycie w jakieś zielone wyspy ? Ogromne zadłużenie, oddanie decyzyjności w obce ręce i wyprzedaż majątku narodowego. Zabranie becikowego, to już konkretny cios w ludzi którzy chcą mieć potomstwo, czyli kogo ? Nowych Polaków. Mówią kryzys nas dopadł ! Popatrzcie na stadiony Anglii, Niemiec, Włoch czy Portugalii lub Hiszpanii. Pełne kibiców, dumy i radości. Czy biedak płaci kilkanaście euro czy funtów na obejrzenie ukochanej drużyny a potem idzie na dobre piwo do pubu ????

odpowiedzi (0)

skomentuj

FC Łódź

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

obserwator (gość), 28.01.12, 18:38:48

To miasto jest tak samo duże,jak i BIEDNE. Ani ŁKS,ani Widzew nie mają kasy na normalne funkcjonowanie już od ponad 10lat!Ciągle mają jakieś długi do spłacenia! Czy to nie jest chore?? A prawie 800-tysięczne miasto łoży na swoją promocję klubom tylko po jednym milionie zł. A poważnych sponsorów od dawna nie widać i się nie zanosi,że szybko przyjdą. Trzeba zejść z obłoków na ziemię,połączyć ŁKS i Widzew w FC Łódź i wybudować JEDEN stadion z prawdziwego zdarzenia na obecnym stadionie Widzewa. A tam gdzie jest stary ŁKS-u zrobić duży parking dla Atlas Areny i Fali ,bez naruszenia zieleni w pobliskim parku.
Gratuluję kolejnego fachowego artykułu,redaktorze Hochstim!

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

NASZ ŁKS

zgłoś +1 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

RADO 08 (gość), 28.01.12, 12:41:50

nie jeden, nie raz NASZ KLUB próbował zniszczyć,nie jeden raz powstaliśmy ze zgliszczy...łódż to ŁKS,RADO 08.

odpowiedzi (0)

ocena: 14%

Tak: 1

Nie: 6

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

www (gość), 28.01.12, 12:20:34

ale wypociny

odpowiedzi (0)

skomentuj

fanpage koszykarek

zgłoś +1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

lubieto (gość), 28.01.12, 12:19:24

facebook.com/mukswidzew

odpowiedzi (0)

ocena: 50%

Tak: 1

Nie: 1

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kibic Lecha (gość), 28.01.12, 12:08:33

Jak to moze być, ze miasto takie jak Łódz drugie co do wielkosci w Polsce nie ma klubów przynajmniej na środek Tabeli. Powiem szczerze,ze boli mnie taka sytuacja bo Łódz kluby z wielkimi tradycja zapisanymi złotymi zgłoskami w historii polskiego futbolu. A sama marak Widzewa czy ŁKSu powinna być wykorzystywana marketingowo.

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

... (gość), 30.01.12, 11:14:02

Widzew jest w środku tabeli !

odpowiedzi (0)

ocena: 50%

Tak: 1

Nie: 1

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ONA (gość), 28.01.12, 12:56:57

lodz jest juz trzecim miastem co do wielkosci

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj
1 2 3 4 5 6 »

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.