Dziennik Łódzki » Opinie » CO TYDZIEŃ GRUDZIEŃ: Pozdrowienia z miasta samochodów

CO TYDZIEŃ GRUDZIEŃ: Pozdrowienia z miasta samochodów

Data dodania: 2012-01-29 11:20:02 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-29 11:20:02

Dziennik Łódzki

Jacek Grudzień

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
CO TYDZIEŃ GRUDZIEŃ: Pozdrowienia z miasta samochodów

Jacek Grudzień jest dziennikarzem i publicystą Radia Łódź i Łódzkiego Ośrodka Telewizyjnego (© Krzysztof Szymczak)

Po ostatnich protestach w sprawie ACTA rządzący mogą w łatwy sposób znaleźć lekarstwo na zgodę podczas obchodów 11 listopada. Tuż przed manifestacjami skonfliktowanych grup w Warszawie należy ogłosić zamiar wprowadzenia cenzury w internecie, lub wprowadzenia mglistego prawa, które może ułatwić grzebanie w naszej poczcie elektronicznej. Efekt murowany, a próbę mieliśmy w środowy wieczór, podczas którego zgodnie protestowały demonstracje organizowane przez narodowców i socjalistów. Strach przed utratą korzyści płynących z internetu jest tak silny, że może powstrzymać zwaśnione strony przed demolowaniem stolicy w tym roku. Dobry pomysł już jest.

Kto "jest z piratami"?

A tak poważnie to nie dziwię się protestującym. Przeczytałem dokument ACTA, faktycznie trudno doszukać się w nim konkretnych zapisów, jest bardzo ogólny, nawet niezrozumiały. W zasadzie trudno nie zgodzić się z opiniami polityków, którzy mówią, że nic złego w tym dokumencie nie widzą, że nie zmienia naszego prawa i, że to tylko pewien symbol. Tylko po co używać autorytetu państwa do parafowania czegoś co jest bardzo ogólne? A nie dziwię się dlatego, ponieważ jeśli coś jest zagmatwane i niezrozumiałe, to może być dla nas obywateli niebezpieczne. I nie przekonują mnie słowa ministra Zdrojewskiego, że niepodpisanie ACTA, to komunikat dla świata,że jesteśmy z piratami.
∨ Czytaj dalej
Bo co jest ważniejsze: uspokojenie świata, czy własnych obywateli?

Rośnie partia parkujących

Słucham informacji o zmianach w opłatach za parkowanie i podróżowanie komunikacją miejską w Łodzi. Temperatura komentarzy pod tymi informacjami świadczy o tym, że komunikacją obywatele interesują się coraz mniej. To ważna wiadomość dla władz, żeby zastanowić się nad tym jakie błędy są popełniane, że panuje w naszym mieście odwrotny trend niż w Europie, gdzie komunikacja miejska przeżywa renesans.

Z dużą pewnością możemy stwierdzić, że jesteśmy miastem kierowców i samochodów. W ocenie władz podwyższenie stawek za parkowanie sprawi, że na miejscach parkingowych zwiększy się rotacja. Bo zmniejszy się liczba zmotoryzowanych zostawiających auta na cały dzień. Myślę, że to błędne myślenie, bo wystarczy pójść na spacer po ulicach wokół urzędu, żeby zobaczyć jak dużo samochodów ma opłacone abonamenty. Tych płacących za godziny jest mniejszość.

Czytam internetowe komentarze w sprawie zapowiadanych podwyżek. Mnóstwo tu głosów oburzonych opisujących miejsca gdzie wprowadzono płatne parkowanie. I o tym, że trzeba stawiać auto na trawniku, że kawał drogi trzeba pokonać do bezpłatnych miejsc. Odnoszę wrażenie, że dla wielu łodzian jedną z najważniejszych spraw jest to gdzie stawiają samochód. Ideałem byłoby stworzenie tylu miejsc, ile przyjeżdża samochodów pod drzwi. Miejsc bezpłatnych oczywiście. Dla powiększania parkingów wiele osób chce likwidować trawniki, boiska, place zabaw, bo najważniejsze jest to, żeby pod oknami postawić auto.

Oglądałem fotografie sprzed trzydziestu lat pokazujące bloki na Dąbrowie. Spora przestrzeń między nimi dziś jest wypełniona wyłącznie samochodami. Na życie osiedlowe nie ma żadnych szans. Spotkania na podwórku, sąsiedzkie rozmowy przy domach to w dużej mierze opowieści z historii. Zastanawiam się jak wiele osób nienawidzi sąsiada, albo jest przez niego znienawidzonych tylko dlatego, że zajęli czyjeś miejsce. I to nie opłacone, tylko to na którym było się "pierwszym". Tak miłość do motoryzacji rujnuje nasze pozytywne społecznie zachowania i konfliktuje z innymi. Jak wielu z nas wjeżdżając w osiedlową uliczkę czuje ucisk w żołądku, bo może ten spod "17" już wrócił i będziemy na jego wóz patrzeć przez okno, a nie na swoje?

MPK, czyli zło konieczne

Pamiętam jak przed laty tłumaczono mi wprowadzanie opłat za parkowanie w Niemczech w miejscach, gdzie jest największy ruch. Bo to zyski dla gmin, zachęca do korzystania z komunikacji miejskiej i każdy kierowca, którego stać na auto i benzynę ma także pieniądze na parkowanie w atrakcyjnym miejscu. I nikt tam nie protestuje, że ma daleko parking. Nasze miasto staje się mało atrakcyjne dla ludzi także dlatego, że samochody mogą parkować tam gdzie chcą ich właściciele. I nie sądzę, że coś w tej sprawie może zmienić wybudowanie bardzo potrzebnych parkingów. Wystarczy popatrzeć ilu kierowców codziennie łamie prawo wokół Galerii Łódzkiej.

Niestety, rację mają ci, którzy mówią, że MPK nie jest żadną alternatywą dla podróży samochodem. I ma coraz gorszą ofertę, czym może zniechęcić każdego do przesiadania się do tramwaju lub autobusu. A sprawna i szybka komunikacja jest najlepszym lekarstwem na przywrócenie śródmiejskich placów i trawników ludziom. W taki sposób przesiedliśmy się do pociągów jeżdżąc z Łodzi do Warszawy. Kto dziś wyznaje kult samochodu na tej trasie? Kto tylko może, jedzie pociągiem. Odwrotnie w mieście: kto nie musi, ten z MPK nie korzysta.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zaciekawiona? (gość), 29.01.12, 13:41:54

No ja niestety muszę korzystać z MPK, bo nie mam auta. W sumie nie wiem czy gdybym je miała korzystałabym z niego na codzień. Raz, że benzyna droga, dwa, że nie ma gdzie parkować, a ja parkować na chodniku bym nie chciała. Sama nazwa wskazuje: chodnik (bo się po nim chodzi), a nie jezdnik (bo się po nim jeździ). Ile razy muszę oglądać się za siebie i sprawdzać, czy po chodniku nie jedzie auto. TO nie żart. Tylko rzeczywistość. Jak dla mnie płatne parkingi powinny być płatne, ale tylko te strzeżone. Zresztą z MPK w Łodzi nie jest AŻ tak źle. Elektroniczny bilet, bilet okresowy za 80 zł. Owszem, pojedyncze bilety podrożały. A raczej podrożeją. Nie aż tak dramatycznie jak w stolicy. Lub miastach o połowę mniejszych niż Łódź....
Zresztą przepisy dla MPK też nie są łaskawe. Spójrzmy na skrzyżowanie: Włókniarzy-Mickiewicza-Bandurskiego. Tramwaj nieraz stoi tam 10 minut, bo czeka na zmianę świateł. Czyli 0,85 zł (lub 1,7 zł) mogące posłużyć na maks 3 przystanki poszło w zapomnienie....Dziś jechałam "5". Mimo, że aut jak na lekarstwo to swoje karne 2 minuty odstać trzeba było.

To jak tu ma być dobrze z MPK? Zresztą niedługo CI, co jeździli autami będą musieli się przesiąść do tramwaju, bo benzyna zdrożeje jeszcze bardziej....Chyba, że kierowcy co tydzień będą strajkować tak jak robili to wczoraj. Trochę paraliżu w kraju nie zaszkodzi...A na niektórych podziała jak zimny prysznic. Bo zima i syberjskie mrozy jeszcze ich nie otrzeźwiły.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", wtorek 22.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.