Dziennik Łódzki » Kultura » Maleńczuk: Moje motto to "trzymać się planu"

Maleńczuk: Moje motto to "trzymać się planu"

Data dodania: 2012-01-29 08:20:01 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-29 08:51:44

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Maleńczuk: Moje motto to "trzymać się planu"

Maciej Maleńczuk (© Artur Kostkowski)

Z Maciejem Maleńczukiem, o najnowszym albumie artysty z piosenkami Włodzimierza Wysockiego, polskiej i łódzkiej publiczności, a także o planach na przyszłość, rozmawia Małgorzata Mijas

Dlaczego wybrał Pan twórczość Włodzimierza Wysockiego i do kogo kierowana jest ta płyta?

To muzyka dla intelektualistów i około. Dla moich rówieśników i również dla tych, którzy wcześniej nie mieli okazji słuchać Wysockiego.

W którym momencie pomyślał Pan, że "to jest to!"?

W tej chwili nie jestem sobie w stanie przypomnieć, dlaczego w ogóle się za to wziąłem. Był jakiś impuls.
∨ Czytaj dalej
Ktoś chciał, żebym jakiś jeden tekst przełożył i żebym go zaśpiewał… i się po prostu za to wziąłem. I jak zacząłem, to się otworzyła puszka Pandory. Pomyślałem, po prostu "zróbmy z tego płytę". Jak zobaczyłem, jak to wygląda, jakie są te teksty, jak są świetnie napisane, jaka jest tego ilość...

Chyba dużo ich było…

670 tekstów, napisanych w ciągu dwudziestu lat, to jest dużo. To są długie teksty. Ja jak coś dłuższego napiszę, to poprawiam to później trzy razy dłużej niż pisałem.

Myśli Pan, że Wysocki też nanosił poprawki?

Ja nie wiem, czy Wołodia je poprawiał, chyba nie musiał poprawiać. W każdym razie pomyślałem, że zetknąłem się z absolutem, to jest naprawdę poezja wybitna. Uroniłem łzę, przypomniałem sobie cyrylicę, zacząłem dzwonić do rusycystów, do różnych znajomych, którzy mogliby mi wytłumaczyć kontekst, a to jest istotne, wielce istotne.

Jakiś przykład?

Jest tam taki zwrot "krzywo wiszą obrazy", w Rosji ikona nie ma prawa krzywo wisieć. Jeśli krzywo wisi, to znaczy, że w tym domu jest po prostu burdel. Możesz być biedny, możesz nie mieć co jeść, ale ikona musi wisieć prosto, i chłop poprawia ją.

Czyli teksty były najważniejsze…

Zdecydowanie. Jest takie opowiadanie Mrożka, jak absolut zszedł do lasu i pewien średniej klasy literat postanowił się z nim zmierzyć, ale przedtem postanowił się wysikać i oblał sobie nogawkę (śmiech), ale tak to jest, jak się człowiek spotyka z absolutem.

Odkrył Pan coś w tekstach… Czy od razu pojawiła się wizja, jak to ugryźć? Jak nagrać? Które wybrać?

Trudno powiedzieć, dlaczego akurat wybrałem te. To musiało pasować też do mnie, to musiało być jakby trochę pode mnie. Poza tym chciałem też całkowicie zrezygnować z tego, co on muzycznie proponuje, bo on cały czas proponuje rodzaj czastuszki. Nie mogłem się na to zgodzić. Dobierając styl muzyczny dobierałem go do okresu powstania utworu. Jeżeli wykonujemy utwór "Czerwone zielone" i jest to rok 1962, to gramy bluegrass, bo wtedy rządził bluegrass. A jeżeli gramy utwór "Manekiny", który jest napisany w roku 1968, to gramy Jefferson Airplay, gramy hippisowską suitę, ponieważ w tym czasie na całym świecie grano taką muzykę, a to, że akurat w Rosji było inaczej, to nie jest wina Rosjan, to jest wina systemu. Dziś Wysocki jest dziedzictwem światowym, dlatego chciałem do tego dopasować światową muzę. Całkowicie się sprzeniewierzyłem oryginałowi, i może puryści, jeśli można powiedzieć, że tacy są, to mogą sobie mieć pretensje, ale chyba nie mają. Chyba się im podoba.

Czyli każda najmniejsza rzecz była zaplanowana…

Trzeba planować! To jest moje główne motto. Dawniej mnie pytano, jaka jest moja przewodnia myśl, i zawsze odpowiadałem, że "oko za oko, ząb za ząb", a… do czego ja zmierzałem?

Jakie teraz ma Pan motto...

Aha (śmiech), teraz mam motto "trzymać się planu". Jeżeli założyliśmy sobie jakiś plan, a najczęściej było to po pijanemu, wieczorem, jak się budzimy rano, to wszystko wygląda inaczej. W małżeństwach tak często jest, że podejmie się jakiś pomysł, a potem jeden, czy drugi małżonek mówi: "Nie, nie róbmy tak, to jest złe, zróbmy inaczej" i się gmatwa cała sprawa. Jeżeli był dobry plan, choćby po pijanemu postanowiony, realizujmy go na trzeźwo! Więc ja też realizuję swój plan. I dziś podstawą mojego całego działania jest realizacja wcześniej założonego planu.
1 2 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.